Muffinki dyniowe z żurawiną

Grochem o garnek

Muffinki dyniowe z żurawiną

Segritta

Szort 29

Bo ze związkami jest jak z penisem. Nie chodzi o to, żeby był długi, tylko żeby czynił człowieka szczęśliwym.

Vichy Dercos Neogenic – kuracja stymulująca wzrost nowych włosów (konkurs)

Facetem jestem i o siebie dbam

Vichy Dercos Neogenic – kuracja stymulująca wzrost nowych włosów (konkurs)

Foccacia z jarzębiną [Owoce jesieni]

Ziołowy zakątek

Foccacia z jarzębiną [Owoce jesieni]

Klasa na Obcasach czyli kobiecy dress-code w biznesie

Żyrafy Wychodzą z Szafy - fashion blog

Klasa na Obcasach czyli kobiecy dress-code w biznesie

Moje ulubione aplikacje na androida

'DARIAA

Moje ulubione aplikacje na androida

Google udostępnia 750 ikon do ściągnięcia za free / Pobierz z...

7 rano

Google udostępnia 750 ikon do ściągnięcia za free / Pobierz z...

Google udostępnia 750 ikon do ściągnięcia za free / Pobierz z github.com

5 błędów, które popełnia wielu początkujących fotografów.

Segritta

5 błędów, które popełnia wielu początkujących fotografów.

Lifemenagerka

Poniedziałki freelancera – czy istnieje praca idealna?

Praca idealna. Zastanawialiście się kiedyś jak powinna ona wyglądać? Nie chodzi mi tu nawet o konkretne stanowisko, a raczej o towarzyszące jej okoliczności i zwyczaje. Myślę, że u każdego to wygląda inaczej. Jedni potrzebują codziennego kontaktu z ludźmi i ploteczek z koleżankami w firmowej kuchni… Inni chcą, aby ich praca była związana z podróżami. Jeszcze inni preferują pracę w stałych, najlepiej jak najwcześniejszych godzinach, aby po południu mieć więcej czasu dla siebie i rodziny. Próbowaliście kiedyś naszkicować sobie taką swoją pracę idealną? Moja wygląda tak: praca głównie w domu, bez marnowania czasu na szykowanie się i dojazdy ale też różnorodna – jednego dnia praca za biurkiem, innego gdzieś w terenie, spotkania z ludźmi raz na jakiś czas elastyczny czas pracy – możliwość załatwienia prywatnych spraw w środku dnia albo wydłużenia sobie weekendu brak konieczności używania budzika! posiadanie wpływu na dobór osób do współpracy – zarówno klientów jak i podwykonawców realizowanie własnych planów i wizji, a nie narzuconych mi przez kogoś o zupełnie innych poglądach ciągły rozwój proste zasady – więcej pracuję to więcej zarabiam i na odwrót. Żadnego harowania po 12h za tę samą stawkę co osoby, które przez 8h opierdzielają się na fejsie brak permanentnego stresu i zmęczenia Jak sami widzicie – niektóre punkty już wykluczają etat. Ja po określeniu swojej wizji pracy idealnej doszłam do wniosku, że muszę sobie stworzyć ją sama.  Tak też zrobiłam – dziś każdy z powyższych punktów dotyczy mojej pracy i bardzo jestem z tego powodu szczęśliwa. To do czego chcę Was tym wpisem namówić, to abyście także zastanowili się jak wygląda Wasza praca idealna… I dążyli do niej! Naprawdę nie ma najmniejszego sensu tracić czasu na pracę, która męczy, nie rozwija, nie sprawia satysfakcji… Owszem, czasami jesteśmy zmuszeni do trwania w takiej mało komfortowej sytuacji, ale i tak uważam, że nie można się poddawać i akceptować takiego stanu rzeczy jako czegoś, czego nie da się zmienić. Wszystko jest w naszych rękach.  Czy w pracy idealnej zawsze jest różowo? Oczywiście, że nie. Jak każdy mam czasami gorsze dni, kiedy nic mi nie wychodzi, stres mnie zżera, popełniam błędy i płakać mi się chce z tego powodu. Teoretycznie może mnie też dręczyć niepewność – w tym miesiącu mam masę pracy, a za 2 miesiące mogę nie zarobić nawet na rachunki. Ale tym akurat się nie przejmuję, bo jakoś sobie poradzę, tak jak poradziłam sobie na początku, kiedy było naprawdę trudno. Podsumowując – uważam, że praca idealna istnieje, ale czasami trzeba ją sobie stworzyć samemu. To prostsze niż znalezienie takiej na rynku pracy, choć oczywiście zależy o czym kto marzy… Ale najważniejsze w tym wszystkim jest zrozumienie, że tylko my jesteśmy odpowiedzialni za swoją sytuację zawodową bo choć często tego nie doceniamy – bardzo wiele zależy od nas.   To jak, wiecie już jak wygląda Wasza „praca idealna”? The post Poniedziałki freelancera – czy istnieje praca idealna? appeared first on Life Manager-ka.

Kto pyta nie błądzi czyli nie bój się lekarza!

Ziołowy zakątek

Kto pyta nie błądzi czyli nie bój się lekarza!

Wazon z Dyni DIY – jesienne inspiracje.

Lady of the House

Wazon z Dyni DIY – jesienne inspiracje.

Pielęgnacja włosów z beabeleza

Honorata HONEY Skarbek

Pielęgnacja włosów z beabeleza

jak znaleźć idealną tematykę dla swojego bloga

'DARIAA

jak znaleźć idealną tematykę dla swojego bloga

Czy stać Cię by zdrowo jeść?

Grochem o garnek

Czy stać Cię by zdrowo jeść?

KOSMETYCZNY MINIMALIZM NA TERAZ

Fragrance of beauty

KOSMETYCZNY MINIMALIZM NA TERAZ

Fitokosmetik Biała Glinka Anapska. Mój debiut z rosyjskimi kosmetykami. Recenzja.

77Gerda

Fitokosmetik Biała Glinka Anapska. Mój debiut z rosyjskimi kosmetykami. Recenzja.

Szwedzka zupa z owoców dzikiej róży.

Ziołowy zakątek

Szwedzka zupa z owoców dzikiej róży.

Segritta

Skąd wiadomo, że twoja kobieta jest w ciąży

Do wyboru: JEŚLI CHODZISZ Z KONKRETNĄ BABKĄ: Przychodzi do Ciebie z testem ciążowym, na którym są dwie kreseczki i mówi: „będziesz tatą!” albo bezpieczniej: „będę mamą!”. JEŚLI CHODZISZ Z MAŁO KONKRETNĄ BABKĄ. Zaczyna nagle dopytywać sie, czy aby na pewno jej nie opuścisz, jeśli coś się wydarzy niespodziewanego. I czy nie zastanawiałeś się nad tym, żeby kupić już własne mieszkanie zamiast wynajmować. Czy w twojej rodzinie nie było jakichś chorób genetycznych i czy podoba ci się imię Józef. I co by było, zupełnie hipotetycznie oczywiście, gdyby zaszła w ciążę, teraz na przykład, i co ty na to i w ogóle. JEŚLI MASZ SZCZĘŚCIE. Na twarzy pojawia jej się trądzik, jak u nastolatki, ciągle rzyga i śpi po 16 godzin dziennie. Straciła ochotę na seks. Twierdzi, że to obrzydliwe i nie wie, jak ludzie w ogóle mogą to robić. Nic jej nie smakuje, wszystko śmierdzi, ludzie ją wkurwiają i potrafi nagle zasnąć na stojąco. JEŚLI MASZ PECHA, to w ogóle nie wiadomo, że jest w ciąży, bo przechodzi pierwszy trymestr bezobjawowo i dowiecie się o tej ciąży dopiero w drugim trymestrze, gdy zacznie jej rosnąć brzuch. Nawet okres jej się utrzymywał w pierwszym trymestrze, jędzy jednej! Niestety podczas pierwszego trymestru zaliczyliście kilka mocnych pijackich imprez, ona wypaliła kilka paczek fajek, ty ze dwa razy się z nią pokłóciłeś i zagroziłeś, że odejdziesz, ona całowała się z Twoim kumplem, była kilka razy na solarium i generalnie robiliście te wszystkie rzeczy, których w ciąży nie wolno robić. JEŚLI TWOJA KOBIETA JEST BLOGERKĄ: Na jej blogu i fejsie pojawia się coraz więcej tekstów o dzieciach i wychowaniu oraz obok kategorii „męsko-damskie” pojawia się kategoria „parenting”. Tak że ten… :)

Wyzwanie #10 jaków

Ziołowy zakątek

Wyzwanie #10 jaków

Odkryj swój idealny odcień podkładu z Douglas Colour Expert!

ART You Ready

Odkryj swój idealny odcień podkładu z Douglas Colour Expert!

Dzika róża: zbieramy owoce dzikiej róży!

Ziołowy zakątek

Dzika róża: zbieramy owoce dzikiej róży!

Jesienne dekoracje DIY

Lady of the House

Jesienne dekoracje DIY

DIETA OXY

DAAJAA

DIETA OXY

Przepis na ślub – ślub z wedding plannerem – Royal Day

Fashionable

Przepis na ślub – ślub z wedding plannerem – Royal Day

Vivi & Oli

Dirty Bride

Vivi&Oli to blog typowo modowy. Przesiąknięty markami odzieżowymi, najnowszymi kolekcjami, trendami, nowościami na rynku dziecięcym. Czasem pokazuję Wam nasze wyjazdy,  wnętrza,  zabawki czy gadżety dla dzieci. Uciekam od tematów nie zahaczających o te rejony, bo to bardziej prywatne przestrzenie. Nie lubię pouczać i się mądrzyć, więc nie pisze na tematy około dzieciowe i rodzicielskie. Nie mam potrzeby uzewnętrzniania  się i epatowania targających mną emocjiami w sprawach wszelakich...  te podstawowe blogowe i zawodowe sprawy zajmują mnie do reszty i nie mam czasu na modne "rozwijanie " bloga, ale też tego nie chce.  Myślę że jest fajnie tak jak jest. Mam jednak to szczęście ze te inne tematy same do mnie zaglądają. Zaglądają ich setki, ale bardzo rzadko zdarza się zechciałabym się nimi z wami dzielić... aż tu naglę niepozorne produkty do kąpieli.... i poznałabym BATHING.PL który zmienił nasze codzienne rytuały kąpielowe w świetną wieczorną zabawę. Bathing to sklep w którym znajdziecie rewelacyjne produkty do kąpieli z linii DIRTY BIRDIE, niemieckiej firmy Dresdner essenz które zostały stworzone z myślą o dzieciach.    Wszystkie produkty z tej linii są naturalne i ekologiczne, dzięki wysokiej jakości naturalnym oraz przyjaznym dla skóry substancją dbają o wrażliwą skórę dziecka, co w szczególności doceniają troskliwi rodzice. Wszystkie produkty posiadają certyfikat BDIH, który jest dodatkowym zapewnieniem dla rodziców, że wszystkie kosmetyki zostały przebadane. Dirty Birdie to nie tylko produkty, które ładnie wyglądają, ale też świetnie pachną i delikatnie się pienią.  Zawierają naturalne kolory, oraz pachnącą mieszankę na bazie naturalnych olejków eterycznych wzbogaconą olejem sezamowym i proteinami z pszenicy. Nuta zapachowa kosmetyków nie tylko świetnie pachnie, ale również działa aroma-teraupetycznie. Kolory zostały dobrane zgodnie z teorią koloru i uzupełniają się z nutą zapachową kosmetyków.Oprócz pudrów i płynów do kąpieli, linia Dirty Birdie ma w ofercie dla naszych najmłodszych żele do kąpieli i produkty pielęgnacyjne. Dzięki indywidualnie dopasowanym aromatom oraz koloroterapii nasze produkty nie tylko nadają się idealnie do zabawy, ale także rozbudzają kreatywność Twojego dziecka. Kosmetyki bogate w naturalne niezbędne olejki i wysokiej jakości składniki „surowe”, najlepiej pochodzenia roślinnego.Produkty oparte na aktualnych „zielonych” przepisach.BRAK potencjalnie szkodliwych substancji takich jak parabeny, formaldehydowe wyzwalacze i potencjalne alergeny w kosmetykach.Łagodne, oczyszczające środki powierzchniowo czynne na bazie cukru, drogocenne olejki roślinne i składniki pielęgnacyjne przyjazne dla skóryWszystkie „surowe” składniki i opakowania są testowane zanim zostaną poddane dalszym procesom.BRAK mieszanek zawierających oleje mineralne i silikon.Kosmetyki NIE TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH .... jedynie na naszym króliczku...Dzieciaki codziennie wybierają kolor wody czy kolor żelu którym się myją a myciu towarzyszą prace artystyczna na brzuszkach czy plecach kolorowymi żelami. Często zamiast kolorów słyszę że chcą jabłuszko wą  czy cytrynową kąpiel lub że chcą pachnieć jagodami. Zele są tak smakowite ze kilkakrotnie zdarzyło się im je próbować. Aby pomóc Wam wypróbować te pyszności dla skóry dzieci i mam,  mam dla Was kod rabatowy w wysokości 20% na cały asortyment na hasło : vivi&oli który ważny jest do końca miesiąca !!! Link do sklepu bathing.pl - TUTAJ Ręczniki, koc i dozowniki znajdziecie - TU  

Otrzep się i wstań - motywacyjny poniedziałek

ANIA MALUJE

Otrzep się i wstań - motywacyjny poniedziałek

Lifemenagerka

Poniedziałki freelancera – czego się nauczyłam?

Dziś opowiem o tym, czego nauczyłam się po przejściu na freelance i czego nie miałam okazji nauczyć się pracując na etacie. To oczywiście bardzo indywidualna sprawa, ale w moim przypadku freelance okazał się bardziej rozwojowy niż praca dla kogoś, nawet jeśli ten ktoś inwestował w moje szkolenia. Zacznijmy od tego, że freelancer to trochę „człowiek-orkiestra”. Samodzielna praca wymaga od nas poszerzania wiedzy z bardzo różnych zakresów, również tych nie związanych z naszą działalnością. Przyznaję – bywa to upierdliwe, ale jest to też bardzo rozwojowe. Kwestie umów, własnej działalności itp. Niewiele ponad rok temu nie miałam pojęcia z jakimi kosztami wiąże się prowadzenie firmy, jak wystawia się umowy itp. I szczerze mówiąc nadal do końca nie wiem, księgową nie zostałam, ale na własne potrzeby doszkoliłam się w tej kwestii. Za jakiś czas czeka mnie zakładanie DG i wtedy nauczę się jeszcze więcej. Rozwój w różnych kierunkach To chyba najcenniejszy z tych wszystkich punktów. Pracując w agencji od wszystkiego miałam podwykonawców – od pisania tekstów, prac graficznych itp. Nie mogłam wręcz zajmować się takimi rzeczami, bo moja rola była zupełnie inna. Teraz nie opłaca mi się do wszystkiego zatrudniać ludzi, więc najprostsze prace wykonuję sama. Musiałam nauczyć się obsługiwać program graficzny, podszkolić warsztat copywriterski (pisanie bloga to coś ZUPEŁNIE innego), zacząć tłumaczyć z angielskiego. Ostatnio nawet rysowałam koślawe storyboardy, wzbudzając tym zainteresowanie współpasażerów w metrze (nigdzie nie marnuję czasu ;)). Jeśli zajdzie taka potrzeba, na pewno rozwinę się też w innych dziedzinach. Elastyczne podejście do czasu Kiedy pracowałam na etacie, bardzo pilnowałam tego, aby wszystko miało swój czas. Praca w określonych godzinach, wolne popołudnia i weekendy… Inne rozwiązanie uważałam za złe. Nie chciałam mieszać pracy z życiem prywatnym i odwrotnie. Wiele osób mówi, że „na swoim” to wygląda zupełnie inaczej. Początkowo buntowałam się przeciwko takiemu podejściu, ale ostatecznie sama mu uległam. Praca, życie prywatne i blogowanie zaczęły mi się ze sobą mocno przeplatać… I cóż, nauczyłam się z tym żyć i nagle wszystko zaczęło się tak świetnie układać! Przykład – jadąc na prywatne spotkanie z koleżanką w metrze zrobiłam sobie plan jakichś działań do pracy, a podczas spaceru zrobiłam fotki, z których powstał cały wpis na bloga. Jedno spotkanie i TRZY pieczenie na jednym ogniu. Osiągnęłam wyższy poziom w organizacji własnego czasu – w zapracowanym okresie potrafię wycisnąć dzień jak soczystą cytrynkę Zamiana „muszę” na „chcę” To chyba jedna z podstawowych zasad szczęśliwych i spełnionych w swojej pracy ludzi. Według Kasi to też sposób na prokrastynację :). Problem w tym, że ja kiedyś nie zawsze chciałam. Do wielu rzeczy naprawdę musiałam się zmuszać, bo nie były one zgodne z moimi zainteresowaniami, ale były obowiązkami zawodowymi. Teraz wszystko kręci się wokół tego co faktycznie chcę robić. Są w mojej pracy rzeczy, których nie lubię, to jasne i trudne do wyeliminowania. Ale kiedy muszę je wykonywać, przypominam sobie, że są one częścią większej całości. Czy muszę robić na koniec miesiąca te nudne raporty? Nie, ja zaczęłam je robić sama z siebie, bo chciałam pokazać klientom efekty mojej pracy. I tak jest z wieloma innymi rzeczami. Zamiana jednego słowa całkowicie zmienia postrzeganie swojej pracy i… życia ;). U mnie na chwilę obecną to tyle, ale ciekawa jestem czego Wy (inni freelancerzy) nauczyliście się po porzuceniu etatu The post Poniedziałki freelancera – czego się nauczyłam? appeared first on Life Manager-ka. 

WEEKEND KULTURY, CO Z ETYKIETĄ?

Żyrafy Wychodzą z Szafy - fashion blog

WEEKEND KULTURY, CO Z ETYKIETĄ?

Projekt SKLEP! - czyli jak stworzyć darmowy sklep internetowy z shoplo.com

Boginie przy maszynie

Projekt SKLEP! - czyli jak stworzyć darmowy sklep internetowy z shoplo.com

Domowy zabieg mikrodermabrazji - efekt jak u kosmetyczki!

ART You Ready

Domowy zabieg mikrodermabrazji - efekt jak u kosmetyczki!