Wrastające włoski na nogach | Jak je zwalczyć?

BlondHairCare

Wrastające włoski na nogach | Jak je zwalczyć?

Jakiś czas temu napisałam na blogu wpis o wrastających włoskach na łydkach, które dokuczały mi w 2010/2011 roku. Od tamtej pory otrzymuję bardzo wiele pytań na temat wrastania, dlatego dzisiaj postanowiłam napisać o tym więcej. Doskonale rozumiem, co czują osoby, które bezskutecznie walczą z tym uporczywym problemem i mam nadzieję, że moje doświadczenia okażą się pomocne. :)Znajdź przyczynę wrastania się włoskówZbyt twarda i sucha skóra, zbyt cienkie i słabe włoski, nieodpowiednie kosmetyki, maszynka wielokrotnego użytku, a może wrastanie to wina depilacji woskiem, laserem lub depilatorem? Zweryfikuj też, czy nie mylisz problemu wrastania z typowym zapaleniem mieszków włosowych bądź rogowaceniem okołomieszkowym.Jak radzić sobie z wrastającymi się włoskami?Przerwa w depilacji. Koniecznie odstaw depilator, laser, wosk czy inny preparat, który osłabia strukturę włosków i tym samym nie pozwala im swobodnie wyrosnąć. Cienkie i delikatne włoski rosną wzdłuż skóry lub pozostają w mieszku włosowym i zwijają w kłębek, czemu towarzyszy zwykle bolący guzek otoczony rumieniem i wypełniony ropą.Zmiękczaj skórę. Aby słabe włoski mogły przebić się przez warstwę skóry, musimy dbać o to, aby była miękka i elastyczna. Warto zadbać więc o odpowiedni poziom nawilżenia i natłuszczenia skóry, a także o dietę bogatą w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę A, cynk i inne witaminy oraz minerały.Zobacz: Co jeść, aby mieć piękne włosy, skórę i paznokcie?Nie dłub, nie trzyj, nie wyciskaj. Widoczne pod skórą włoski i tworzące się wokół nich ropne stany zapalne kuszą, aby je wycisnąć, wydłubać, ale takie działania tylko pogarszają sytuację i mogą zostawiać na skórze blizny. Ani silny peeling mechaniczny, ani przekłuwanie skóry igłą, ani dłubanie pęsetą nie przyspieszą jej regeneracji, a nawet ją opóźnią. Mogą też pozostawić po sobie szpecące blizny.Higiena. Nie dotykaj stanów zapalnych brudnymi rękami czy niezdezynfekowaną pęsetą.Cierpliwość. Cykl odnowy naskórka trwa 28 dni, więc może minąć nawet kilka miesięcy, zanim wrastanie zostanie całkowicie opanowane. Skoro mi się udało, Tobie też się uda. :))Zapobieganie. Gdy już uda się pozbyć problemu wrastających włosków, warto regularnie skórę nawilżać, natłuszczać, złuszczać i unikać sposobów depilacji, które niosą ze sobą ryzyko wrastania.Moja historia z wrastającymi się włoskamiKażdy przypadek jest inny, dlatego pokrótce napiszę, w jaki sposób ja opanowałam wrastanie włosków na swoich łydkach w 2010/2011 roku. Wrastającym włoskom towarzyszył stan zapalny - niemal całe łydki były pokryte drobnymi czerwonymi kropkami, a gdzieniegdzie pojawiały się ropne guzki. Włoski wrastały się u mnie głównie na przedniej i wewnętrznej części obu łydek, ale przez dłubanie i wyciskanie rozprzestrzeniły się również na tylną część.Leczenie rozpoczęłam wizytą u dermatologa, który zapisał mi krem Pilarix i antybiotyk Davercin, a także poinformował, że zapalenie mieszków włosowych oraz wrastanie się włosków jest nieuleczalne, że taka jest moja natura i że muszę się z tym pogodzić. To samo usłyszałam od lekarza dermatologa współpracującego z marką Vichy.Pamiętam, że strasznie się wtedy załamałam, bo taki stan łydek oznaczał skazanie na spodnie przez 365 dni w roku. Na szczęście kilka miesięcy później znów cieszyłam się gładkimi łydkami, a po czerwonych kropkach i ropnych guzkach nie było śladu. :)Przyczyna wrastania. W moim przypadku wrastanie włosków wywołał niepoprawnie przeprowadzony zabieg depilacji woskiem w domu. Nie dość, że nie zadbałam o właściwe nawilżenie i natłuszczenie skóry przed zabiegiem, to jeszcze po zabiegu użyłam nieodpowiedniego kosmetyku do oczyszczenia skóry z pozostałości wosku.Zwykle po zabiegu oczyszczałam skórę odrobiną oleju, ale akurat tego samego dnia dostałam od koleżanki olej kokosowy i to właśnie nim przetarłam skórę, aby zemulgował nadmiar wosku. Jak się później okazało, bazą oleju była parafina i to prawdopodobnie ona zatkała ujścia mieszków włosowych i przyczyniła się do powstania stanów zapalnych. Niestety wtedy jeszcze nie potrafiłam czytać składów.Na początku popełniłam mnóstwo błędów: silne peelingi mechaniczne, dłubanie, wyciskanie, drapanie. W końcu się poddałam i doszłam do wniosku, że jeśli przestanę głęboko ingerować w skórę, sama dojdzie do siebie. Jedyne, co robiłam to przebijałam dojrzałe ropne guzki i wyciągałam z nich wrośnięte włoski zdezynfekowaną pęsetą, co przyspieszało gojenie.Rezygnacja z wosku. Automatycznie odstawiłam depilację woskiem, choć na przykład uda do dzisiaj depiluję wyłącznie woskiem i nie wyobrażam sobie innej metody. Łydki przez jakiś czas goliłam wyłącznie trymerem, który ustawiałam na 1 mm. Na szczęście była zima. :) Zależało mi, aby wzmocnić i utwardzić włoski - dzięki temu miały więcej siły, aby przebijać się przez skórę. Gdy już wszystko wróciło do normy, nie odważyłam się kombinować na łydkach z woskiem czy depilatorem, od tamtej pory stosuję wyłącznie jednorazowe maszynki.Intensywne nawilżanie i natłuszczanie. Nawilżałam skórę balsamami, ale jeszcze częściej smarowałam łydki olejem z pestek winogron (codziennie tuż po kąpieli, jeszcze wilgotną skórę). Zbyt duża ilość balsamu czy oleju również może zaszkodzić, dlatego warto pamiętać o umiarze i dokładnym wmasowaniu produktów w skórę.Morska woda i słońce. Wakacje nad morzem to zbawienie dla mojej skóry. Słona woda i nadmorskie słońce goją wszystkie ranki, i już po pierwszym dniu na plaży skóra jest gładka. Tak samo było w przypadku stanów zapalnych na łydkach - dzięki wakacjom nad morzem ostatecznie pozbyłam się problemu. :) Świeżego problemu lepiej nie wystawiać na słońce.Początkowym stanom zapalnym na łydkach zrobiłam obszerną sesję zdjęciowa, ale wszystkie zdjęcia zostały na starym komputerze i mam problem z ich odnalezieniem. Znalazłam za to zdjęcie, które pokazuje łydki w końcowym, niemal całkowicie wyleczonym stanie.Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać wszelkie wątpliwości, a wpis okazał się dla Was przydatny. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, z chęcią odpowiem. Koniecznie podzielcie się także swoimi doświadczeniami z wrastającymi się włoskami. :)PS W Naturze jest promocja -40% na wszystkie produkty marki Marion (KLIK), a w Biedronce -20% na szampony, odżywki, farby i produkty do stylizacji (KLIK).  :)

Jaką wybrać suszarkę do włosów? Przegląd suszarek

BlondHairCare

Jaką wybrać suszarkę do włosów? Przegląd suszarek

Gdybym miała wskazać swoją ulubioną metodę suszenia włosów, zdecydowanie byłaby to jazda na rowerze w upalny dzień. :)) Obecnie na zewnątrz jest bardzo ciepło i naturalne suszenie trwa moment, ale niedługo nadejdzie jesień i znów trzeba będzie chwycić za suszarkę. Właśnie dlatego dzisiaj przygotowałam krótki przegląd suszarek oraz kilka wskazówek na temat doboru odpowiedniej suszarki.Na co zwracać uwagę kupując suszarkę?Suszarkę należy dopasować przede wszystkim do struktury włosów – długości, grubości, gęstości, skrętu oraz kondycji, a także do częstotliwości suszenia. Jeśli suszymy włosy rzadko, a nasze włosy są zdrowe i mocne, z pewnością wystarczy nam najzwyklejsza suszarka. Jeśli suszymy włosy codziennie i wykorzystujemy suszarkę do stylizacji, a nasze włosy są uwrażliwione i mają tendencję do utraty wilgoci, wówczas przed zakupem suszarki warto zagłębić się w jej parametry. Najważniejsze są te, które wpływają bezpośrednio na stan włosów, a także na samą wygodę suszenia:Jonizacja powietrza. Suszarki z funkcją jonizacji wyposażone zostały w generatory jonów ujemnych, które neutralizują jony dodatnie kumulujące się na włosach podczas suszenia. Wygładzają łodygi włosów, uszczelniają osłonkę i domykają łuskę, dlatego też włosy są gładsze i bardziej błyszczące. Przycisk chłodnego nawiewu. Podczas gdy wysoka temperatura rozchyla łuski włosów, chłodny nawiew je ściąga i wygładza, a także nie naraża wnętrza włosów na nadmierną utratę wody. Chłodny nawiew sprawdza się szczególnie podczas suszenia delikatnych włosów oraz do utrwalania fryzury.Regulacja temperatury i siły nawiewu. Suszarki posiadają do 4 poziomów temperatury oraz do 4 poziomów siły nawiewu powietrza, dając tym samym możliwość ustawienia szeregu kombinacji. Im więcej poziomów regulacji temperatury i siły nawiewu, tym urządzenie jest bardziej uniwersalne.Moc. Im wyższa moc suszarki wyrażana w watach, tym urządzenie szybciej suszy włosy. Dla włosów długich, grubych, gęstych i zdrowych duża moc o wartości ok. 2000 W będzie pożądana, natomiast dla włosów długich, cienkich i delikatnych spokojnie wystarczy suszarka o mocy 1500 W.Większa moc wcale nie świadczy o tym, że suszarka jest lepsza. Jakość suszenia zależy też od rodzaju silnika, grzałek czy takich udogodnień jak możliwość regulacji temperatury czy siły nawiewu.Ceramiczne grzałki, które równomiernie się nagrzewają i tym samym wszystkie kosmyki mają kontakt z temperaturą o tym samym poziomie. Jeszcze lepsze są grzałki ceramiczno-turmalinowe (turmalin to naturalne źródło jonów ujemnych).Dodatkowe parametry, które ułatwiają korzystanie z urządzenia:wymienne nakładki: dyfuzor, koncentrator, nakładka prostująca włosy.długi, obrotowy kabel (czasami występuje z funkcją automatycznego zwijania),uchwyt do wieszania,cicha praca urządzenia,ergonomiczna rączka pokryta antypoślizgową powłoką,składana rączka,niewielka waga i optymalne wymiary suszarki,przełącznik napięcia dla osób często podróżujących (np. napięcie w polskich gniazdkach wynosi 220 V, a w Stanach 110 V).Przegląd suszarekPrzejrzałam ofertę suszarek kilku marek specjalizujących się w produkcji sprzętu do stylizacji włosów i wybrałam spośród nich takie, które najbardziej przypadły mi do gustu. Niestety dostępne w Internecie opisy nie były kompleksowe (a często nawet rozbieżne), dlatego do zestawienia przyjęłam tylko podstawowe parametry.Suszarki do użytku domowego Parametry Philips Moisture Protect Bosch ProSalon Power Braun Satin Hair 7 SensoDryer Babyliss Le Pro Intense Remington AC3300 Rowenta Respectissim Silence Moc 2300 W 2180 W 2000 W 2400 W 2200 W 2300 W Poziomy temperatury 3 3 4 2 3 3 Poziomy prędkości 3 2 2 2 2 3 Zimny nawiew TAK TAK TAK TAK TAK TAK Jonizacja TAK TAK TAK TAK TAK TAK Dyfuzor TAK TAK TAK NIE TAK TAK Koncentrator TAK TAK TAK TAK (x2) TAK TAK Długość kabla 2,5 m 3 m - 2,7 m 3 m 1,8 m Waga 0,763 kg 1,1 kg - - - - Uchwyt do wieszania TAK TAK TAK TAK TAK TAK Silnik DC AC AC AC AC AC Kod produktu HP8280/00 PHD9960 HD785 6616E AC3300 CV7671 Cena 343,50 zł 113,06 zł 279,00 zł 213,88 zł 116,00 zł 191,65 zł Najtaniej dostępna w NEO24.PL NEO24.PL AFG AVANS OLE OLE! NEO24.PL Suszarki turystyczneSuszarki kompaktowe charakteryzują się przede wszystkim niewielkimi rozmiarami i składanymi uchwytami, ale także przełącznikiem napięcia, który pozwala na swobodne podróżowanie po świecie. Suszarki turystyczne nie posiadają zwykle zimnego nawiewu, jonizacji i dyfuzora.Ja posiadam kompaktową suszarkę Bosch Style To Go i jestem bardzo zadowolona - jest poręczna, lekka i składana, a także szybko suszy włosy i przede wszystkim zajmuje bardzo mało miejsca w walizce. Często stosuję ją także w domu, bo jest mała i ergonomiczna. :) Ze względu na niewielkie rozmiary i niewielką wagę bardzo fajnie sprawdza się podczas stylizacji włosów na płaskiej szczotce.Na rynku dostępnych jest wiele mini-suszarek, oto przykłady: Parametry Philips Salon Dry Compact Bosch Style To Go Braun Satin Hair 3 Style&Go Zelmer HD1200 Remington D2400 Apollo Camino Moc 1400 W 1200 W 1600 W 1200 W 1400 W 1000 W Poziomy temperatury 2 2 2 2 2 2 Poziomy prędkości Zimny nawiew NIE NIE NIE NIE NIE NIE Jonizacja NIE NIE TAK NIE NIE NIE Dyfuzor NIE NIE NIE NIE NIE NIE Koncentrator TAK TAK TAK TAK TAK TAK Długość kabla 1,5 m 1,8 m 2 m 1,65 m 1,8 m 1,8 m Składana rączka TAK TAK TAK TAK TAK TAK Uchwyt do wieszania TAK TAK TAK TAK TAK TAK Kod produktu HP8103/00 PHD1151 HD350 ZHD08400 D2400 SUC-1000 Cena 30,90 zł 37,00 zł 89,74 zł 36,07 zł 44,00 zł 19,98 zł Najtaniej dostępna w NEO24.PL NEO24.PL NEO24.PL MALL.PL OLE OLE! AVANS Ciekawym rozwiązaniem dla kręconowłosych jest kompaktowa suszarka Babyliss Pro Bambino, która posiada nie tylko koncentrator, ale także dyfuzor.Koniecznie dajcie znać, których suszarek używacie.Każda opinia będzie przydatna dla osób poszukujących idealnego modelu. :)

Plażowe fale | Aussie Miracle Beach Waves

BlondHairCare

Plażowe fale | Aussie Miracle Beach Waves

W czwartek w nocy wróciłam ze spontanicznego wyjazdu nad morze, a rankiem, tuż po przebudzeniu miałam jeszcze na włosach fale, które pozostały na mojej głowie po zmoczeniu włosów w słonej wodzie. Wtedy przypomniało mi się o leżącej na dnie szuflady mgiełce Aussie Miracle Beach Waves i postanowiłam sprawdzić czy choć w niewielkim stopniu odtworzy na moich włosach efekt plażowych fal.Skład mgiełki Aussie Miracle Beach WavesAqua, Alcohol Denat., Sodium Chloride, Magnesium Sulfate, Sorbitol, PVP, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylene Glycol, Citronellol, Amyl Cinnamal, Limonene, Hydroxycitronellal, Ecklonia Radiata Extract, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Coumarin, Isoeugenol, Polyaminopropyl Biguanide.Skład jest krótko mówiąc paskudny. :) Alkohol, sól i bardzo dużo składników zapachowych. Na pewno nie polecam go mocno uwrażliwionym włosom z tendencją do utraty wilgoci, natomiast zdrowym włosom nie zaszkodzi, szczególnie przy rozsądnym stosowaniu.Sposób użyciaNajpierw głęboko nawilżyłam włosy maską Garnier Awokado i Karite z dodatkiem oleju arganowego, a następnie rozczesałam na mokro. Gdy lekko podeschły rozpyliłam na nich dość sporą porcję mgiełki i ugniatałam dłońmi pasmo po paśmie. Po wysuszeniu fale nie były dla mnie satysfakcjonujące, dlatego rozsmarowałam mgiełkę w dłoniach i dodatkowo ugniatałam poszczególne pasma.Efekt końcowyEfekt na pewno byłby lepszy na wycieniowanych włosach, ale uzyskany dzięki mgiełce artystyczny nieład nie wyglądał źle, dlatego cały dzień chodziłam w rozpuszczonych włosach. Wieczorem niestety włosy były mocno poplątane i sklejone, dlatego musiałam je ponownie umyć.Zdecydowanie bardziej wolę zmoczenie włosów w słonej wodzie i wysuszenie ich na słońcu. Włosy po zamoczeniu w morzu są uniesione i uformowane w zdefiniowane fale od samej nasady, efekt po użyciu mgiełki jest jedynie namiastką prawdziwych plażowych fal.W ostatnim czasie dość mocno męczyłam włosy (kąpiel w morzu, eksperymenty z mgiełką Miracle Beach Waves, stylizacja prostownicą z okazji wyjścia z dziewczynami, spanie w rozpuszczonych włosach, suszenie włosów na słońcu w 37-stopniowym upale), więc teraz zabieram się za dogłębną regenerację, nawilżanie i natłuszczanie. :)Lubicie efekt beach waves na włosach?Jak Wam się podoba efekt po użyciu mgiełki Aussie?

Szampon Pro Fiber Rectify | Ulubieniec

BlondHairCare

Szampon Pro Fiber Rectify | Ulubieniec

Gamę produktów Pro Fiber Rectify dobrano dla moich włosów podczas zabiegu L'Oreal Professionnel Pro Fiber i właśnie te produkty stosowałam w domu, aby przedłużyć efekty kuracji fryzjerskiej. Dziś postanowiłam o nich jeszcze raz wspomnieć, ponieważ po pierwsze często mnie o nie pytacie w komentarzach, a po drugie znalazłam wśród nich swojego kolejnego włosowego ulubieńca. :)Zestaw produktów do pielęgnacji włosów w domu składa się z szamponu, odżywki, maski, boostera i serum do pielęgnacji końcówek, przy czym dla uzyskania efektów wcale nie musimy używać wszystkich produktów jednocześnie (minimalny zestaw powinien składać się z szamponu i boostera).Ja przetestowałam wszystkie produkty i maska okazała się najsłabszym ogniwem całej serii, choć nie mogę też powiedzieć, że była kiepska. Booster i serum cały czas znakomicie sprawdzają się na moich włosach, ale to szampon oczarował mnie najbardziej.Działanie szamponu na moich włosachSkład szamponu jest idealny dla moich niskoporowatych odrostów: produkt zawiera dużo detergentów i niewiele substancji kondycjonujących, dzięki czemu włosy u nasady są dobrze umyte, nie są obciążone, ale jednocześnie są gładkie, sypkie i ujarzmione. Szampon jest bardzo wydajny i obficie się pieni,  dlatego mycie nim głowy jest szybkie, wygodne i przyjemne. Włosy po umyciu pięknie pachną, dobrze się rozczesują, są miękkie, błyszczące i uniesione u nasady.Bardzo chciałam znaleźć w nim jakąś wadę, ale niestety mi się nie udało. :) Szampony bardzo rzadko pasują moim włosom (swój pierwszy ideał znalazłam dopiero po ok. 4 latach włosomaniactwa), dlatego pozytywne działanie Pro Fiber Rectify totalnie mnie zaskoczyło.Dostępność: produkty dostępne są w wybranych salonach fryzjerskich. W Internecie można je kupić na przykład TUTAJ.Cena: ok. 60 zł / 250 mlKonsystencja: żelowaWydajność: bardzo wysoka (odrobina produktu zamienia się w obfitą i gęstą pianę, dlatego niewielka ilość wystarczy, aby umyć całą głowę i włosy)Zapach: przyjemny, słodkiOpakowanie: stylowa i solidna butelka wykonana z miękkiego plastiku.Obecnie wśród moich ulubieńców znajduje się kilkanaście masek, jeden olej, dwa silikonowe olejki i dwa szampony. O wszystkich włosowych hitach piszę na blogu na bieżąco i nie wiem jakim cudem mój pierwszy ulubiony szampon nie doczekał się jeszcze dedykowanego wpisu. Recenzja pojawi się niebawem. :)Miałyście okazję przetestować usługę i/lub produkty z linii Pro Fiber?Jeśli tak, koniecznie podzielcie się wrażeniami. :)

Płukanka z mąki ziemniaczanej

BlondHairCare

Płukanka z mąki ziemniaczanej

Skrobia ziemniaczana to mój ulubiony domowy półprodukt do włosów. W 2013 roku napisałam posta o wygładzająco-nabłyszczających właściwościach mąki jako dodatku do masek i odżywek, natomiast od niedawna testuję płukankę z dodatkiem skrobi, którą również mogę Wam spokojnie polecić.Przepis na płukankę z mąki ziemniaczanejAby wykonać płukankę potrzebujemy tylko dwóch składników:płaską łyżeczkę mąki ziemniaczanej,litr chłodnej wody (najlepiej przegotowanej).Słoik napełniamy wodą, a następnie dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy. Po chwili mąka osadza się na dnie, dlatego tuż przed użyciem płukanki warto ją dokładnie wstrząsnąć.Jak stosować płukankę z mąki?Myjemy włosy oraz nawilżamy je ulubioną maską lub odżywką, a następnie dokładnie płuczemy włosy z nadmiaru kosmetyku pod bieżącą wodą. Po spłukaniu maski płuczemy włosy mączną płukanką, odsączamy nadmiar wody i osuszamy włosy ręcznikiem.Skrobia ma właściwości lekko odtłuszczające (np. puder ze skrobi pochłania nadmiar sebum, dlatego polecany jest do cer tłustych), dlatego jeśli włosy mają tendencję do utraty wilgoci, przed użyciem płukanki trzeba koniecznie je nawilżyć i natłuścić. Jeśli skóra głowy się przetłuszcza, można wypłukać w mieszance nie tylko włosy, ale również całą owłosioną część głowy. :)Efekt na moich włosachWłosy po płukance są gładkie, ale jednocześnie bardzo sypkie i ujarzmione. Nie są ani bardzo śliskie, ani aksamitne oraz wcale mocno nie błyszczą (taki efekt daje mieszanka maski i mąki). Nie strączkują się, nie puszą, a po przeczesaniu ręką nabierają fajnej objętości. Co najlepsze, włosy po płukance mają bardzo ciekawy kolor - pasma w odcieniu jasny blond stają się bardziej białe niż żółte, a te w odcieniu ciemnego blondu bardziej przypominają jasny brąz. :) Poniższe zdjęcia niestety nie odzwierciedlają kolorystycznego efektu, ponieważ włosy odbijają złociste promienie zachodzącego słońca.Włosy po wysuszeniu pokryte są białymi drobinkami, które mienią się w słońcu i które mogą przeszkadzać posiadaczkom ciemnych włosów. Na szczęście można je z łatwością wyczesać podczas szczotkowania. :)Stosowałyście płukankę z dodatkiem skrobi ziemniaczanej?Dajcie znać, jak się u Was sprawdza. :)

Gotowana kawa dla zdrowia i urody

BlondHairCare

Gotowana kawa dla zdrowia i urody

O kawie energetycznej Stefanii Korżawskiej słyszałam już kilka lat temu, ale jako miłośniczka ziołowych herbat nigdy nie czułam potrzeby, aby szerzej się nią zainteresować. Nawet niewielka ilość tradycyjnie zaparzonej kawy nadmiernie mnie pobudza, dlatego energię zawsze wolałam czerpać ze snu, właściwego nawodnienia i pożywienia.Właściwości gotowanej kawywzmacnia nerki, wątrobę, żołądek,wzmacnia jelito grube, a tym samym z czasem zwalcza zaparcia, niweluje problemy skórne,  alergie, redukuje cellulit i poprawia stan cery,rozgrzewa organizm od środka (polecana jest szczególnie osobom, którym ciągle zimno),osusza organizm z nadmiaru wilgoci,poprawia koncentrację i pracę mózgu, lecz ze względu na wygotowaną kofeinę nie powoduje pobudzenia nerwowego oraz nie zakłóca pracy serca,nie wypłukuje magnezu, wapnia i innych minerałów oraz nie zakwasza organizmu,przyspiesza przemianę materii.Właśnie ze względu na prozdrowotne właściwości gotowaną kawę polecił mi jakiś czas temu lekarz. W Internecie znalazłam wiele różnych przepisów, kilka z nich przetestowałam, ale moim ulubionym został przepis przypominający rozgrzewającą kawę p. Stefanii.Przepis na energetyczną kawę250 ml wodypłaska łyżeczka naturalnej kawyszczypta kminkuszczypta mielonego cynamonuszczypta mielonej kurkumy1 łyżeczka mioduDo garnka wlewamy wodę, dodajemy kawę, kminek, cynamon, kurkumę i miód, od czasu zagotowania mieszanki gotujemy jeszcze przez ok. 2-3 minuty. Następnie przecedzamy kawę przez gęste sito, aby oddzielić właściwy płyn od fusów i chorobotwórczego śluzu. Przelewamy do filiżanki i pijemy bez dodatku mleka, najlepiej na czczo.Składniki możemy modyfikować według własnych potrzeb, gdyż dla jednych kawa będzie zbyt słaba, dla innych zbyt mocna, dla zdrowych osób będzie zbyt rozgrzewająca itp.Można też skorzystać z gotowej mieszanki o nazwie Kawa energetyczna Stefanii Korżawskiej, która dostępna jest w większości zielarni i sklepów z ekologiczną żywnością.Śluz, który zostaje po zagotowaniu kawy.Uwielbiam naturalne suplementy diety i bardzo się cieszę, że odkryłam kolejny z nich. Co prawda jest lato i wszędzie króluje kawa mrożona, ale mam nadzieję, że przepis będzie dla Was przydatny.Dajcie znać czy pijecie gotowaną kawę oraz jakich używacie składników.Chętnie poznam też Wasze ulubione naturalne leki i suplementy. :)Jeśli zmagacie się z opryszczką, koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu o miodzie propolisowym, który pomoże pozbyć się tego problemu. :)

Lipiec na zdjęciach

BlondHairCare

Lipiec na zdjęciach

Lipiec jest dla mnie co roku wyjątkowym miesiącem. Kojarzy mi się z latem, letnim deszczem, wakacjami, zapachem lipy i moimi urodzinami. :)) Co prawda w tym roku pogoda nas nie rozpieściła, ale chociaż początek był ciepły i przyjemny.Początek lipca spędziłam między innymi nad jeziorem, ale mimo upływu wielu godzin i tak się nie opaliłam. ;) Pod ostatnim postem wypowiedziało się wiele dziewczyn, które mają jasną karnację i z tego powodu są prześladowane przez otoczenie, z czego często rodzą się ogromne kompleksy.Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy bezpodstawnie czepiają się czyjegoś wyglądu i bezmyślnie wpędzają innych w poczucie niższości. Ja osobiście unikam osób, którzy zatruwają mi życie ciągłymi docinkami, bo o ile za konstruktywną krytykę jestem wdzięczna, nic nie wnoszące gderanie mocno mnie męczy. Kiedyś dokuczano mi z powodu bladej skóry, teraz dużo częściej muszę znosić komentarze na temat swojej wagi. Anorektyczka i te sprawy. ;)WyprzedażeJednym z moich tegorocznych ulubionych łupów jest długa sukienka z dzianiny, którą mam na sobie na tych zdjęciach:Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, a jak przymierzyłam to już w ogóle. :) Miałam na sobie akurat amarantowe klapki, a połączenie granatu i amarantu po prostu uwielbiam. Kupiłam ją w Zarze za 59 zł, ale niestety nie mogę jej znaleźć w sklepie online, żeby podlinkować. Podobne znalazłam za to na ASOS (tutaj i tutaj), czyli w moim ulubionym sukienkowym sklepie. Już za 20 euro można tam kupić świetną sukienkę z wyprzedaży, aż żałuję, że nie idę w tym roku na żadne wesele. :))W sklepie internetowym Home&You była z kolei promocja promocji i darmowa dostawa, więc nie mogłam się oprzeć. Kupiłam kilka wiosennych (kwiatowych, ażurowych) i zimowych (ze złotą nitką) dodatków do kuchni i na taras. ;)Bardzo chciałabym jeszcze kupić Emu Stinger (Lo albo Hi), bo teraz jest najlepszy czas na zakupy (ceny spadają nawet o 50%, np. na Answear.com). Dzięki tym butom pokochałam zimę, nie choruję i nie marznę podczas mrozów, dlatego nie zamienię ich na żadne inne. :) Zakup kolejnej pary muszę zostawić niestety na następne wyprzedaże.Warsztaty kulinarne z RedmondCiekawym wydarzeniem był tez udział w warsztatach kulinarnych, które organizował producent multicookerów, marka Redmond. Multicooker umieściłam jakiś czas temu na swojej liście marzeń, więc z ogromną chęcią wzięłam w nich udział. :)Podczas warsztatów gotowałam dietetyczną zupę, ale inni uczestnicy przygotowali pyszne wypieki, m.in. ciasto marchewkowe i prawdziwy chleb. Moje serce podbił też łosoś z orzechami. <3Ja zdecydowałam się na multicooker z trzech powodów: niedługo czeka mnie kilka tygodni bez kuchni, więc w tym czasie urządzenie zastąpi mi garnki, piekarnik i płytę indukcyjną. Druga sprawa to fakt, że multicooker łączy w sobie wiele funkcji i oszczędza miejsce w ciasnej kuchni. Najbardziej do gustu przypadła mi funkcja gotowania na parze i to z niej najczęściej korzystam, choć niestety podczas jednej sesji można przygotować danie dla maksymalnie 2 osób. Ostatnią rzeczą jest mobilność urządzenia. Można je zabrać ze sobą na weekend nad jezioro albo nad morze, co jest niewątpliwym plusem dla osób, które chcą się zdrowo odżywiać również na wyjazdach. :)Ja wybrałam model RMC-M90E, na tym filmie możecie zobaczyć dokładnie, jak wygląda i co można w nim wyczarować. Ceny w sklepach online są bardzo zróżnicowane, obecnie jedną z najtańszych opcji jest TA.Warsztaty połączone były z krótkim kursem refleksologii i od tamtej pory tego rodzaju terapia trafiła na moją listę marzeń. Może miałyście okazję z niej korzystać?Kotki, piesek, jagody i prezentyPamiętacie kotka Rudolfika, który nie został zaadoptowany, ponieważ jako kilkutygodniowy kociak okazał się zbyt brzydki? Wyrósł na takiego przystojniaka, że nie mogłam nie zrobić mu specjalnej sesji zdjęciowej. Zdjęcie z odbiciem lustrzanym to moje ulubione kocie zdjęcie mojego autorstwa. :)) Niżej zaadoptowany piesek i czekoladowy brytyjczyk. :*Po lewej moje opiłowane, różowe paznokcie (lakier Rimmel nr 322, niestety niezbyt trwały), a obok paczka z angielskimi kosmetykami od Connie, tej samej, która stworzyła niedawno poradnik zakupowy dla brytyjskich włosomaniaczek. :)) Testowanie trwa w najlepsze. :-)Taką kartkę dostałam na urodziny. :) Smerfy, Gumisie i Muminki to moje ulubione bajki z dzieciństwa. Poza tym jednym z prezentów była moja wymarzona toaletka, którą na pewno niebawem Wam pokażę. :)O ile bez bobu i porzeczek mogę żyć, rok czekania na jagody i czereśnie totalnie mnie przeraża. :-)Sprawy blogoweSpotkanie z CzytelniczkamiNa instagramie padła propozycja, aby we wrześniu/październiku zrobić spotkanie dla czytelników bloga. Czy są jacyś chętni? :)Akcja charytatywna włosomaniaczekDruga sprawa to charytatywna akcja włosomaniaczek. Ostatnio znów rozdałam nienoszone ubrania i nieużywane kosmetyki, po czym odezwało się do mnie wiele dziewczyn, które także chciałyby wesprzeć jakąś potrzebującą placówkę. Padł pomysł na wspólną akcję charytatywną, którą na pewno zorganizuję, ale potrzebuję więcej czasu, bo ostatnio mam dużo spraw na głowie. Mam nadzieję, że dołączycie. :)Krótka ankietaNie ma dnia, abym nie rozważała blogowania nie tylko o włosach. W związku z powyższym mam do Was prośbę o opinię - przyda mi się w podjęciu ostatecznej decyzji. :)Loading...To tyle na dziś. Miłego dnia! :)PS Od kilku dni w Biedronce dostępny jest olej kokosowy w dobrej cenie - jeśli Was interesuje, zajrzyjcie TUTAJ.

Moje włosy | Lipiec 2015

BlondHairCare

Moje włosy | Lipiec 2015

Dobre kosmetyki do włosów z USA

BlondHairCare

Dobre kosmetyki do włosów z USA

Podróż po Stanach Zjednoczonych to jedno z moich największych marzeń od dzieciństwa. Chciałabym zobaczyć od Anchorage, przez Nowy Jork, po Miami, a moja podróż za ocean śni mi się co najmniej raz w miesiącu. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś spełnić to marzenie i że przy okazji będę mogła skorzystać z poradnika zakupowego, który przygotowała dla nas Nina z bloga kwiatpelargonii. :)_________________________________________________________________________________W Teksasie mieszkam od blisko czterech lat, od dwóch zajmuję się naturalną pielęgnacją skóry, a od roku zapuszczam włosy i zawzięcie włosomaniaczę :) Przyznam się, że gdy włosy zaczęły odrastać, wpadłam w lekką paranoję: w Stanach nie mogłam znaleźć żadnego z tych kultowych produktów, o których pisały dziewczyny w Polsce. Musiałam zacząć zupełnie od zera i opracować własny system, głównie metodą prób i błędów.Poniższa rozpiska dotyczy tylko Teksasu / amerykańskiego Południa. W każdym regionie będzie to wyglądało trochę inaczej, ale mam nadzieję, że i tak pomogę dziewczynom, które przyjechały do Ameryki i hiperwentylują w supermarkecie. Przerabiałam tę fazę i świetnie ją rozumiem :)Popularne kosmetyki do włosów w USAPrzede wszystkim w Teksasie znajdziemy sporo znanych firm drogeryjnych, a więc L'Oreal, Dove, Aussie, Tresemme, Organix, Herbal Essences i Garnier Fructis. Wszystkie w dość przystępnej cenie, np. odżywka Organix kosztuje u mnie $7.99. Zwykle mają je wszystkie supermarkety typu Walmart, Target albo Kroger, drogerie Walgreens albo CVS.Organiczne kosmetyki do włosów w USAPoza tym powszechnie dostępne są bardzo fajne firmy organiczne: Yes To, Burt's Bees, Avalon, Nature's Gate, Jason, Hawaiian i wiele wiele innych. Można je dostać w hipermarketach i drogeriach, np. Sally's Beauty Supply albo Ulta. Jeśli coś nam wyjątkowo podejdzie, warto sprawdzić w internecie, czy firma nie produkuje tego produktu w rozmiarze XXL. Supermarkety organiczne jak Whole Foods albo Sprouts potrafią mieć litrowe butle odżywek Nature's Gate, Avalonalbo Jason. Moim ulubionym sklepem internetowym w tym zakresie jest Swanson Vitamins: bardzo dobre ceny na wiele kosmetyków organicznych, suplementów i półproduktów.Włosowe hity NinyTeraz konkrety. W tym dobrodziejstwie czasem aż nie wiadomo, za co się brać, więc tu pokrótce moje odkrycia:Szampon oczyszczającyWbrew pozorom, znalezienie szamponu o prostym składzie, bez zbędnych oblepiaczy, silikonów i alkoholu, nie jest łatwe. Po wielu poszukiwaniach zdecydowałam się na Herbal Essences Tealightfully Clean: tani, dostępny, w miarę prosty i odpowiednio "rypający" :)Szampon delikatny typu BDPonownie, nie takie proste. Szampony delikatne ma wiele linii organicznych, ale często dodają do nich silikonów albo alkoholu, co nie każdym włosom odpowiada. Poza tym linie organiczne potrafią być naprawdę drogie. Od siebie więc polecam: Disney Baby Shampoo Powder Fresh, szampony Yes to Cucumbers i Yes to Blueberries, a także Alaffia Everyday Shea. Disneyatrzeba łapać w Marshalls, TJ Maxx (tak, w Ameryce to TJ, nie TK), albo Ross. Yes to znajdziemy w hipermarketach i drogeriach. Alaffia niestety tylko w Whole Foods i online, warto kupić wielgachną butlę. Jest to szampon odrobinę mocniejszy, bo zawiera zmydlone masło shea i kilka składników zmiękczających, u mnie sprawdza się super: idealne wygładzenie włosów.OdżywkiDo mycia odżywką na początek da się ujechać na VO5: łatwo dostępne i taniutkie (rzadko więcej niż dolar za opakowanie). Najlepiej zdecydować się na Island Coconut, bo ma najprostszy i najlepszy skład, inne zawierają barwniki i substancje zapachowe, których moje włosy bardzo nie lubią. Poza tym polecam Tresemme Naturals: wielka butla, ponownie do kupienia wszędzie, za niewielkie pieniądze.Paradoksalnie, nie korzystam z wielu linii stricte organicznych, bo często widzę w nich dość wysoko phenoxyethanol lub jakiś inny alkohol i glicerynę jako jeden z pierwszych pięciu składników. W klimacie bardzo wilgotnym tak wysoka zawartość gliceryny to dla moich średnioporowatych włosów gwarancja puchu. Od siebie polecam więc kosmetyki do włosów etnicznych: Shea Moisture (dostępne wszędzie), Nubian Heritage (CVS) i As I Am (Sally's). Uwaga, linie te dość często używają oleju kokosowego wysoko w składzie, więc jeśli komuś on zdecydowanie nie pasuje, niech szuka dalej. W tych liniach gliceryna plasuje się na wysokości siódmego składnika, zawierają mnóstwo olejów i dobroczynnych ekstraktów roślinnych, a mało chemii. Składy wszystkich trzech są zgodne z CG.Polecam zaglądanie na naturallycurly.comi curlmart.com. Nawet jeśli nie macie włosów-spiralek, można tam znaleźć kosmetyki o naprawdę dobrym składzie. Pułapką jest cena: za opakowanie odżywki Carol's Daughter zapłacimy czasem nawet dwa razy więcej niż za Shea Moisture.Z odżywek drogeryjnych warto wypróbować tanie i bardzo dobre odżywki Wen i Renpure Argan Oil (wszędzie); poza tym kocham Mill Creek Botanicals (super proste składy, bez oleju kokosowego, masła shea ani gliceryny. Niestety, raczej tylko w Swanson, czasem Marshalls / TJ Maxx albo sklepach ze zdrową żywnością).Żele do włosówSiemię lniane jest powszechnie dostępne w spożywczakach, ale dla mnie żel lniany przegrywał walkę z wysoką wilgotnością. Większość linii do włosów etnicznych ma jakiś bezalkoholowy żel na bazie pektyny, ja preferuję Shea Moisture Curling Souffle.Sera silikonowo-olejoweDuży wybór, ale uwaga na zawartość alkoholu. Z drogeryjnych, produkt najmniej oszukany to chyba Herbal Essences, ale za małą butelkę zapłacimy aż $8. Dlatego lepiej szukać w Marshalls / Ross / TJ Maxx. Polecam Mina Organics i Oleology.Akcesoria do włosówPraktycznie w każdym supermarkecie dostaniemy w dziale kosmetycznym ręcznik z mikrofibry, szczotki z naturalnego włosia, satynowe powłoczki na poduszki, satynowe wałki do włosów i satynowe czepki to spania(mój hit!). Nożyczki i inne artykuły fryzjerskie polecam kupować w Sally's Beauty Supply.Orientalne kosmetyki do włosów w USASklepy indyjskie i pakistańskie to dla mnie prawdziwa Mekka. Dostaniemy wszystko: zioła do włosów, Vatikę, Sesę, Amlę, hydrolat różany i pomarańczowy, olejmusztardowy i sezamowy i wiele innych. Ceny tak niskie, że chyba zacznę uprawiać kontrabandę :)Półprodukty kosmetyczne w USAW przypadku nagłej potrzeby możemy znaleźć sporo olejów i olejków eterycznych w Whole Foods albo w sklepie ze zdrową żywnością. Odradzam jednak korzystanie z tych sklepów regularnie, bo można zbankrutować. Ponownie polecam Swanson Vitamins, gdzie np. półtora kilograma oleju kokosowego kosztuje $15. W ofercie również kolagen, zioła, masła, mydła i inne ciekawe suplementy. Jak dotąd jedyne miejsce, w którym znalazłam w Stanach prawdziwe mydło Alep (3 kostki za $10). Swanson wysyła do Polski :)Bardziej skomplikowane półprodukty, typu witamina A olejowa, pantenol, emulgatory albo tlenek cynku do ochrony przed słońcem: tylko w internecie. Najlepsze ceny na wiele półproduktów ma Bulk Apothecary, a poza tym Making Cosmetics.Jak widać, nie napisałam zbyt dużo o maskach. Przyznam się, że do tej pory nie znalazłam składu, który by mnie jakoś przekonał :( Być może jest to kwestia czasu, ale jak dotąd jadę na odżywkach i na indyjskich ziołach, które dają spektakularne efekty objętościowe. Nie znalazłam także odpowiednika nafty, którą przywożę sobie zwykle z Polski i która sprawdza się w tej wilgotności naprawdę znakomicie. Co do masek rosyjskich, to niektóre kosmetyki rosyjskiemożna zakupić na russianshoppe.com, choć jak dotąd nie było takiej potrzeby. Ale zawsze miło wiedzieć, że jest taka możliwość. Pozdrawiam!_________________________________________________________________________________Mam nadzieję, że post będzie przydatny dla amerykańskich włosomaniaczek. Wiele wskazanych przez Ninę kosmetyków znajdziecie też na e-bayu. :)Brytyjskie włosomaniaczki zapraszam do posta z listą dobrych kosmetyków z Wielkiej Brytanii, a  polskie włosomaniaczki do przejrzenia aktualnych ofert polskich drogerii:Superpharm  |  Rossmann  |  Hebe  |  Dayli  |  Jasmin  |  Natura  |  Douglas

Opalanie końcówek włosów ogniem (velaterapia)

BlondHairCare

Opalanie końcówek włosów ogniem (velaterapia)

Opalanie końcówek znane jest na świecie od dawna (w Polsce było modne w latach 90.), ale zdjęcia modelek Victoria's Secret podczas velaterapii sprawiły, że znów zrobiło się o niej głośno. Postanowiłam sprawdzić, czy gra jest warta świeczki. ;)Velaterapia - co to jest?Velaterapia to nic innego jak opalanie końcówek włosów za pomocą ognia świecy, którego celem jest zlikwidowanie rozdwojonych i połamanych włosów bez potrzeby skracania włosów. Włosy niszczą się na różnej długości, dlatego nie zawsze podcięcie samych końcówek rozwiązuje problem.Fryzjer podczas zabiegu skręca mocno cienkie pasma włosów wokół własnej osi, a następnie opala każde pasmo ogniem w taki sposób, aby pozbyć się wszystkich wystających z niego pojedynczych końcówek. Następnie spalone włoski są wyczesywane szczotką lub odrywane palcami. Na koniec włosy zostają umyte, głęboko nawilżone i wymodelowane.Przebieg zabiegu zobaczycie na tym filmiku:oraz w tym reportażu:Według zwolenników tej metody zniszczone włosy stają się jedwabiście gładkie, wyglądają na zdrowsze i mocniejsze. Cały zabieg trwa ok. 2-3 godziny i towarzyszy mu nieprzyjemny zapach palonych włosów.Po lewej: końcówka włosa przycięta nożyczkami | Po prawej: końcówka włosa opalona ogniemŹródło:  książka Wszystko o włosach (1987)Wśród włosomaniaczek dużo bardziej popularna jest metoda przycinania pojedynczych końcówek ostrymi nożyczkami, której nie jestem zwolenniczką.Jeśli zniszczonych końcówek jest niewiele, metoda ta jest skuteczna, ale w przypadku włosów mocno połamanych lub rozdwojonych, może doprowadzić do efektu choinki (końcówka podcięta nożyczkami jest krótsza i sztywna, dlatego chętniej odstaje od reszty włosów, a włosy tracą nadaną wcześniej formę).Warto pamiętać, że odstające włoski nie muszą wcale oznaczać łamliwości. Na głowie niemal każdy włos różni się długością, co wynika z cyklu życia włosów. Przycięcie lub opalanie końcówek może jest dobrym sposobem na zespojenie złamanego lub rozdwojonego włosa, ale nie pozbędziemy się dzięki temu odstających włosków. Możemy je za to wygładzić za pomocą emolientowych kosmetyków oraz odpowiedniej stylizacji. :)Moja opinia o velaterapiiO metodzie opalaniu końcówek ogniem słyszałam już kilka lat temu, ale dopiero przez ten cały internetowy szał postanowiłam sprawdzić, na czym dokładnie polega. W tym celu poświęciłam pasemko swoich włosów wyrastających nad karkiem, które zawsze jest najsłabsze ze względu na liczne otarcia (o ubrania, poduszkę itp.).Skręciłam mocno cienkie pasmo, a następnie opaliłam je ogniem. Faktycznie spaleniu uległy jedynie wystające końcówki (zarówno zdrowe, jak i osłabione), a zabiegowi towarzyszył niezbyt ładny zapach. Po rozczesaniu pasmo było pogniecione, przypominało suche włosy spalone prostownicą, ale nie było ciepłe. Opalone końcówki zakończone były jasną bądź ciemną kulką, która powstała na nich w wyniku stopienia keratyny. W porównaniu do gładkiego pasma, które nie miało kontaktu z otwartym ogniem, pasmo opalone było szorstkie i kulki mocno wyczuwalne, ale nie straciło blasku.A wrażenia po umyciu włosów? Kulki nadal są wyczuwalne, a pasmo jest lekko pogniecione. W moim przypadku gra zdecydowanie nie jest warta świeczki. ;)Velaterapia jest zapewne skuteczna przy bardzo mocno zniszczonych włosach, których końcówki na całej długości są suche, szorstkie, odbarwione, zakończone białą kulką, rozwarstwione i połamane. Po opaleniu wyglądają na pewno dużo lepiej, dlatego też aniołki VS, których włosy są intensywnie stylizowane, doczepiane i farbowane są zadowolone z tej kuracji.Z doświadczenia wiem, że włosy wyglądają najlepiej wtedy, gdy są minimalistycznie pielęgnowane i rosną w spokoju. Rezygnacja z zabiegów, które niszczą włosy, prosta emolientowa pielęgnacja i regularne podcinanie włosów są może bardziej czasochłonne, ale za to dają rezultat w postaci prawdziwie zdrowych włosów. :)A Wy co sądzicie o opalaniu włosów ogniem?Może miałyście okazję wypróbować tę metodę?PS Nie próbujcie tego w domu. Keratyna w kontakcie z otwartym ogniem ulega nieodwracalnemu zniszczeniu, dlatego bez odpowiedniego doświadczenia można sobie zrobić więcej szkody niż pożytku. Nie dajcie się też nabrać na ogromną liczbę zdjęć w Internecie z efektem przed i po. Efekt "po" to zwykle wynik keratynowego prostowania lub innego zabiegu, który wydobywa blask i gładkość włosów, a nie samego opalania końcówek. Przykład:Źródło: InstagramPS2 Post powstał na prośbę czytelniczki. :)

Metamorfoza włosów Zuzi (3)

BlondHairCare

Metamorfoza włosów Zuzi (3)

Starsze czytelniczki mojego bloga doskonale znają córkę mojego brata - Zuzię (10 lat), a raczej jej włosy, które prezentuję na blogu niemal zawsze wtedy, gdy przyjeżdża do mnie na wakacje. W tym roku nie mogło być inaczej, dlatego zapraszamy na kolejną metamorfozę! :)Włosy Zuzi są przepiękne: gęste, grube, mocne i w dodatku mają piękny brązowy kolor, który pod wpływem słońca nabiera złocistych refleksów. Są też kręcone, dlatego mają niestety tendencję do utraty wilgoci.Tak wyglądały przed pielęgnacją:Wymęczone podczas zabaw :DGdy zapytałam Zuzię, jakiego oczekuje efektu końcowego, odpowiedziała bez wahania, że chciałaby proste włosy. Pomyślałam, że jest to dobra okazja do przetestowania szczotki Tangle Teezer Blow Styling na włosach z tendencją do kręcenia. :)Mycie włosówNa wilgotne włosy nałożyłam dość dużą ilość maski Life Damage & Dry, która dostępna jest tylko w Superpharm za ok. 20 zł. Często bywa w promocji (ja kupiłam ją za ok. 8 zł), dlatego warto śledzić aktualną ofertę (KLIK). Następnie na 20 minut nałożyłam foliowy czepek, a potem umyłam skórę głowy szamponem Argan Oil.Podcięcie końcówekMokre, umyte włosy podcięłam o 3-4 cm w kształcie V nożyczkami fryzjerskimi Jaguar.Suszenie włosówNajpierw podsuszyłam włosy suszarką, a następnie nałożyłam koncentrator i wysuszyłam je za pomocą szczotki Tangle Teezer Blow Styling. Niestety włosy z tak dużą tendencją do falowania nie chciały się całkowicie wyprostować, ale za to formowały się w zdefiniowane fale. :)Wykończenie fryzuryRzadko mam styczność z włosami o tego typu strukturze, dlatego po wysuszeniu okazało się, że są lekko niedociążone. Wtarłam w nie kilka kropli olejku Kerastase i przeczesałam szczotką z włosia dzika, która na włosach Zuzi sprawdziła się o dziwo dużo lepiej niż Tangle Teezer. Ostatnim krokiem było przeczesanie włosów dłońmi.Efekt końcowyCo prawda nie udało mi się uzyskać efektu prostych włosów (nie chciałam męczyć ich prostownicą), ale i tak z efektu jestem bardzo zadowolona. Dużo bym dała za takie włosy. :)) Następnym razem przetestuję na Zuzi mycie włosów odżywką i stylizację dyfuzorem, aby wydobyć loki.I porównanie przed i po:| Oba zdjęcia zostały zrobione w cieniu |Jak Wam się podoba efekt końcowy? :)Tutaj możecie zobaczyć ubiegłoroczną metamorfozę włosów Zuzi :)

Nakładanie maski przed myciem na suche włosy

BlondHairCare

Nakładanie maski przed myciem na suche włosy

Do rozprowadzania maski na suchych włosach zraziłam się kilka lat temu, gdy jako posiadaczka porowatych, szorstkich i zniszczonych włosów zgodnie z przepisem nałożyłam na suche włosy maseczkę z żółtka, cytryny i oliwy.Eksperyment zakończył się posklejanymi i przesuszonymi włosy, dlatego omijałam go szerokim łukiem. Od pewnego czasu znów zaczęłam testować sposób nakładania masek na sucho (tym razem emolientowych) i dziś postanowiłam opisać swoje wrażenia. :)Zalety nakładania maski na suche włosy+ Łatwość aplikacji. Suche włosy dużo łatwiej rozczesać niż mokre, łatwiej też podzielić na cienkie pasma i przeczesać grzebieniem tuż przed nałożeniem maski.+ Szybkość. Metoda jest dużo szybsza niż OM czy OMO, ponieważ nie musimy moczyć włosów i odsączać nadmiaru wody, aby nałożyć maskę.+ Kontrola. Podczas rozprowadzania maski na suchych włosach mamy kontrolę nie tylko nad ilością maski, ale także nad kosmykami, które nią pokrywamy (na mokrych włosach czasami trudno ocenić czy maska została w danym miejscu nałożona czy też nie). Z łatwością możemy ominąć skórę głowy. :)Minusy nakładania maski na suche włosy- Ilość maski. W suche włosy wsiąka zdecydowanie więcej maski niż we włosy mokre, dlatego też musimy nałożyć jej trochę więcej.- Jeśli nie owiniemy włosów folią, maska wtarta w suche włosy (szczególnie te mocno porowate) szybko wysycha.Jak nakładać maskę na suche włosy?Krok 1: Rozczesujemy suche włosy i dzielimy na mniejsze pasma.Krok 2: Wcieramy maskę w poszczególne pasma w kierunku od nasady aż po końce.Krok 3: Po upływie określonego czasu (10-20 minut) moczymy włosy i skórę głowy.Krok 4: Myjemy skórę głowy szamponem (spływająca piana oczyszcza delikatnie łodygi włosów z nadmiaru maski - więcej pisałam o tym w poście Jak poprawnie myć włosy?)Nakładanie maski na sucho czy na mokro?Obie metody sprawdzają się u mnie bardzo dobrze: włosy są gładkie, nie plączą się i są ujarzmione. Jedyną różnicą jest blask - włosy dużo słabiej się błyszczą, gdy nakładam maskę na sucho. Z tego względu pozostanę wierna swoim starym nawykom i maski będę nakładać jedynie na wilgotne włosy (polecam tę metodę posiadaczkom włosów suchych, porowatych i zniszczonych).Zdjęcie włosów zrobiła moja 8-letnia bratanica. :-)A jakie jest Wasze zdanie na temat nakładania masek na sucho?Sprawdza się u Was ta metoda? :)

Recenzja Tangle Teezer Blow Styling Half Paddle

BlondHairCare

Recenzja Tangle Teezer Blow Styling Half Paddle

Prostowanie włosów na płaskiej szczotce to rodzaj stylizacji, którą zamierzałam przetestować w domu już kilka miesięcy temu. Na swojej wishliście umieściłam wtedy płaską szczotkę GHD i Babyliss, ale skusiłam się dopiero na Tangle Teezer Blow Styling. Jeśli jesteście ciekawe, jak sprawdziła się u mnie oraz w jaki sposób jej używam, zapraszam do przeczytania recenzji. :)Parametry Tangle Teezer Blow StylingTangle Teezer Blow Styling to jedyna wśród szczotek TT, która posiada rączkę i grube, twarde, równe kolce.Jej przeznaczeniem jest prostowanie wilgotnych włosów przy pomocy suszarki, a specjalne rowki pomiędzy rzędami igieł mają za zadanie odprowadzać nadmiar wilgoci podczas suszenia.Występuje w dwóch rodzajach: Half Paddle (dla włosów krótkich i półdługich) oraz Full Paddle (dla włosów długich). Ja posiadam wersję Half Paddle.Szczotka jest solidnie wykonana z dobrej jakości plastiku i dostępna w jednej opcji kolorystycznej: liliowo-granatowej. Mankamentem obudowy jest fakt, że granatowa, błyszcząca powłoka jest podatna na zarysowania (w przeciwieństwie do matowej, liliowej powłoki).Szczotka jest bardzo łatwa w oczyszczaniu - wystarczy chwila, aby oczyścić ją z włosów oraz resztek kosmetyków.Najważniejszym plusem szczotki jest to, że jest bardzo dobrze wyprofilowana, dzięki czemu możemy prostować nią włosy trzymając ją pod różnym kątem, poziomo, pionowo, na skos itp.WymiaryDługość całej szczotki: 24 cmRączka: 12 cm x 3,5 cmPodstawa z igłami: 12 cm x 7 cmDługość igiełek: 0,7, 1,1, 1,4, 1,8 cmCenaRegularna cena Tangle Teezer Blow Styling to ok. 60 zł (często bywa w promocji)DostępnośćObecnie najszerzej dostępna jest w Internecie. Pozostałe wersje TT znajdują się stacjonarnie w wielu drogeriach, np. w Rossmannie, Hebe, a nawet w Douglasie.Jak używać Tangle Teezer Blow Styling?Prostowanie włosów za pomocą szczotki i suszarki wymaga wprawy, ponieważ musimy sprawnie operować dwoma gadżetami jednocześnie. Warto pamiętać, aby:1. Przed stylizacją włosów dokładnie je rozczesać na mokro drewnianym grzebieniem, palcami albo tradycyjną TT, ponieważ TT BS nie nadaje się do rozczesywania. Ciągnie włosy i zatrzymuje się na kołtunach, ale na szczęście przeczesywanie nią rozczesanych włosów nie sprawia problemów.2. W przypadku długich włosów nawiew suszarki musi być ciepły (prostowanie zimnym trwa u mnie wieki, nawet cienkich pasm).3. Aby przyspieszyć stylizację, przed jej rozpoczęciem watro podsuszyć włosy, aby nie były mokre, lecz wilgotne.4. Przed stylizacją najlepiej podzielić włosy na mniejsze pasma i stylizować je po kolei od nasady aż po końce. Przyda się klamra. :)5. Suszarka musi być zakończona koncentratorem, pozbawiona tej końcówki rozdmuchuje włosy na wszystkie strony i utrudnia stylizację.6. Igły szczotki muszą wychodzić na zewnątrz włosów, abyśmy mogli dotrzeć do prostowanego pasma suszarką. Długie włosy nie osadzają się mocno na dnie szczotki, dlatego trzeba je przytrzymywać suszarką lub napinać poprzez charakterystyczne ułożenie szczotki. Na szczęście jest ergonomiczna i nie sprawia to kłopotu.Na początku testowałam szczotkę na suchych włosach, aby na mokrych mieć już wprawę. :) Przed myciem nakładam emolientową odżywkę z dużą ilością filmformerów, aby ochronić włosy (szczególnie rozjaśniane końce) przed szkodliwym działaniem suchego powietrza z suszarki.Efekty na moich włosach po prostowaniu Tangle Teezer Blow StylingRozjaśniana część moich włosów nadal jest porowata, ale podczas codziennej pielęgnacji zacieram ślady porowatości emolientami, aby włosy ładniej wyglądały i aby nie sprawiały mi problemów. :) Właśnie ze względu na podwyższoną porowatość tuż po stylizacji końce najpierw wyglądały tak:Po lewej rozczesane TT | Po prawej przeczesane rękąDopiero po godzinie osłonka się uszczelniła i włosy zaczęły ładniej wyglądać: były proste, miękkie, umiarkowanie błyszczące, sypkie i lekkie. Co najważniejsze - nie puszyły się i nie zbijały się w kolonie.Moja opinia o Blow Styling Half PaddleWedług producenta szczotka Half Paddle przeznaczona jest dla włosów krótkich i półdługich. Zapewne dlatego nie miałam problemu ze stylizowaniem grzywki, która sięga do ramion, natomiast dłuższe pasma wypadały ze szczotki, gdy zbliżałam się do połowy. Znalazłam na to sposób - układam szczotkę pod kątem i do końca przytrzymuję długie pasmo palcem. :)Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów stylizacji, ale żałuję, że nie mam punktu odniesienia w postaci innych tego typu szczotek. Jeśli lubicie włosy stylizowane suszarką, Tangle Teezer Blow Styling na pewno będzie przydatnym gadżetem. Warto pamiętać, że sama szczotka cudów nie zrobi, jeśli włosy nie będą odpowiednio wypielęgnowane, a suszarka nie będzie dobrej jakości. :)Prostowanie szczotką i suszarką czy prostownicą? Dla mnie dużo bardziej wygodne jest suszenie naturalne i jednokrotne pociągnięcie gorącą prostownicą niż kilkukrotne suszenie jednego pasma ciepłym nawiewem suszarki. Przypuszczam, że z wygody częściej będę sięgać po prostownicę. ;)Stosowałyście Tangle Teezer Blow Styling?Jaka jest Wasza opinia o niej?

Metamorfoza z L'Oréal Professionnel Pro Fiber

BlondHairCare

Metamorfoza z L'Oréal Professionnel Pro Fiber

Po Waszej entuzjastycznej reakcji na recenzję zabiegu Absolut Repair Lipidium w zeszłym roku, z przyjemnością przyjęłam zaproszenie od marki L'Oréal Professionnel, aby wypróbować nową usługę oraz gamę produktów Pro Fiber. Szczególnie, że zostały stworzone z myślą o kobietach, które tak jak ja uwielbiają sypkie, ale jednocześnie maksymalnie jedwabiste włosy. :)L'Oréal Professionnel Pro Fiber - dla każdego rodzaju włosówCałe wydarzenie rozpoczęło się od prezentacji usługi oraz produktów z gamy Pro Fiber, które zostały stworzone dla włosów o trzech stopniach uwrażliwienia: niskim, średnim i wysokim. Dowiedziałam się też, w czym tkwi sekret efektu blasku i jedwabistości, którego możemy spodziewać się po wyjściu z salonu.Ładunek włosów uwrażliwionych jest ujemny (-), dlatego aby je wypielęgnować, wykorzystuje się polimery kationowe (+). Polimery otulają włókna włosów, dzięki czemu włosy przestają się elektryzować, puszyć, są lśniące i gładkie, ale efekt utrzymuje się zwykle tylko do następnego mycia. W gamie Pro Fiber zastosowano dodatkowo związek krzemowy Aminosylan, który wnika głębiej do wnętrza włosa, tworzy siateczkę i tym samym uniemożliwia wypłukiwanie się polimeru. To unikalne połączenie kationowego polimeru i związku krzemowego stanowi cząsteczkę APTYL 100 odpowiedzialną za wygładzenie i nabłyszczenie włosów.Po zakończeniu prezentacji nadszedł czas na wspólne pogaduchy, a następnie na przetestowanie usługi Pro Fiber na własnych włosach. :)Przebieg usługi Pro FiberZgodnie z założeniem, pielęgnacja Pro Fiber obejmuje usługę pielęgnacyjną w Salonie Expert L'Oréal Professionnel oraz 6-tygodniową pielęgnację w domu. Po sześciu tygodniach wracamy do salonu, aby wykonać kolejną usługę pod okiem doświadczonego fryzjera i tym samym rozpocząć kolejny cykl pielęgnacyjny.Ambasadorką Pro Fiber została Eva Green.Podczas rytuału fryzjer przeprowadza wywiad oraz diagnozę kondycji włosów, a także dobiera produkty pielęgnacyjne do rodzaju naszych włosów. Do dyspozycji ma 3 gamy produktów:♦ Pro Fiber Wygładzenie włosa dla włosów lekko uwrażliwionych (różowa linia),♦ Pro Fiber Odbudowa włosa dla włosów średnio uwrażliwionych (niebieska linia),♦ Pro Fiber Rekonstrukcja włosa dla włosów mocno uwrażliwionych (fioletowa linia).Wszystkie produkty mają przepiękne zapachy, idealną konsystencję i stylowe opakowania, które stanowią ich wartość dodaną. Jak wiecie, dla mnie najważniejsza jest jednak skuteczność. :)Moje włosy zdiagnozowano jako lekko uwrażliwione i dobrano dla nich różową gamę Pro Fiber Wygładzenie włosa. Po zakończonym wywiadzie mogłam przetestować ją podczas rytuału pielęgnacyjnego. :)Najpierw umyto moje włosy dwukrotnie szamponem....... a następnie rozprowadzono na nich dwa produkty: najpierw koncentrat, a po chwili (bezpośrednio na koncentrat) maskę zawierającą opisaną wyżej cząsteczkę APTYL 100..Po 5 minutach włosy zostały dokładnie wypłukane, odsączono nadmiar wody i rozpoczęło się modelowanie za pomocą suszarki i dużej okrągłej szczotki.Efekty na włosach po usłudze Pro Fiber - w różnym świetleMuszę przyznać, że po zakończeniu stylizacji prawie zachłysnęłam się z wrażenia. :-) Moje włosy jeszcze nigdy nie były tak gładkie, lśniące, jedwabiste w dotyku i jednocześnie sypkie i lekkie. Zwykle po modelowaniu suszarką są matowe, a tym razem było zupełnie inaczej.Nawet jeśli nie przepadacie za profesjonalną pielęgnacją, a macie przed sobą ważne wydarzenie, na którym chcecie, aby Wasze włosy wyglądały perfekcyjnie - koniecznie skuście się na usługę Pro Fiber. Cenowo wypadnie to podobnie jak tradycyjne czesanie, a efekt jest naprawdę rewelacyjny.Gdzie można wykonać usługę Pro Fiber?Wszystkie usługi można wykonać w salonach fryzjerskich współpracujących z L'Oréal Professionnel, natomiast Pro Fiber wyłącznie w Salonach Expert. Salony Expert możecie wyszukać pod tym linkiem: http://lorealprofessionnel.pl/salon-locator .Stylizacją moich włosów zajmował się Tomasz Zajczyk z Salonu Expert przy ul. Wilczej 18/1 w Warszawie. Tuż po zakończeniu otrzymałam od organizatorów namiary, więc pomyślałam, że mogą się komuś przydać. :)Pielęgnacja włosów w domuWszystkie trzy zestawy produktów Pro Fiber do pielęgnacji w domu składają się z:♦ szamponu,♦ maski,♦ odżywki,♦ serum na końcówki,♦ boostera - rozprowadzany na włosach co 4 mycie zamiast maski/odżywki, wzmacnia pożądany efekt wygładzenia, blasku i jedwabistości.Fryzjer dobiera dla nas produkty nie tylko pod kątem kondycji naszych włosów, ale również pod kątem naszych przyzwyczajeń pielęgnacyjnych. Oznacza to, że nie musimy kupować całego zestawu produktów, jeśli w ogóle nie stosujemy odżywki lub serum (minimalny zestaw składa się z szamponu i boostera), a nawet możemy stosować produkty z różnej gamy (np. szampon Pro Fiber Wygładzenie włosa, a maskę Pro Fiber Odbudowa włosa).Ja od 2 tygodni stosuję produkty z gamy Pro Fiber Wygładzenie włosa (szampon, maskę, serum i booster), dzięki którym włosy są śliskie, gładkie i błyszczące, a przy tym nieobciążone i miękkie, czyli dokładnie takie, jak lubię. Włosy są tak gładkie, że obecnie mam problem z upinaniem ich w koczek, ponieważ zsuwa się nawet wtedy, gdy upinam go dwoma dużymi klamrami. :) Ostateczną opinią na temat produktów podzielę się z Wami po ich sumiennym przetestowaniu._______________________________________________________________________________Wraz ze mną w spotkaniu uczestniczyły przesympatyczne: Ola | Styloly i Laura | RockGlamPrincess. :-) Strasznie się cieszę, że mogłam je poznać i spędzić miło czas. Uwielbiam, gdy blogerki/vlogerki są tak samo otwarte i życzliwe będąc offline. :)Lubicie jedwabiste włosy? Jak Wam się podoba efekt końcowy?Jeśli macie jakieś pytania odnośnie zabiegu, z chęcią odpowiem. :)Zdjęcia: L'Oréal Professionnel & Piotr Czerwonka

Dobre kosmetyki do włosów z UK

BlondHairCare

Dobre kosmetyki do włosów z UK

Dzisiejszy wpis powstał z myślą o włosomaniaczkach, które mieszkają w Wielkiej Brytanii lub często do niej podróżują. Krótki poradnik zakupowy przygotowała specjalnie dla Was Connie M. - włosomaniaczka, która od wielu lat mieszka w UK. :))Popularne kosmetyki do włosów w Wielkiej BrytaniiW UK można dostać większość kosmetyków dostępnych w Europie. (Chociaż ja się za bardzo nie orientuję w tym co w Europie jest, więc wypiszę to, co wiem).We wszystkich drogeriach i supermarketach znajdziemy L'Oreal Elvive (brytyjska wersja Elseve), Pantene, Garnier Fructis (osławiona Oleo Repair w UK nosi nazwę Repair&Shine) i Ultimate Blends (brytyjska wersja Ultra Doux), wybrane wersje Gliss Kur - najczęściej różowa i czerwona, rzadziej biała, żółta i fioletowa, innych nie spotkałam. Znajdziemy też Dove, Herbal Essences i Schwarzkopf Essence Ultime.Co ciekawe - w UK nie ma kosmetyków do włosów Nivea. Do ciała i twarzy są, ale do włosów nie ma.Dobre i tanie kosmetyki do włosów w Wielkiej BrytaniiDobre i tanie kosmetyki Alberto Balsam dostępne są praktycznie wszędzie w cenie około 1 funta za sztukę, tak samo VO5, które szczególnie polecam.. jeśli ktoś lubi długaśne składy napakowane dobrociami. ;)W wiodących drogeriach Boots i Superdrug znajdziemy wszystko to, co wymieniłam wyżej plus kosmetyki Natural World i Tresemme, w tym bardzo fajny szampon Naturals Nourishing Moisture (zawiera siarczany, ale jest ich o wiele mniej niż w tradycyjnych szamponach). Warto wypróbować serię Keratin Smooth, bardzo tutaj popularną.Boots ma swoją własną serię do włosów Naked - bez silikonów, bez siarczanów, z krótkimi składami. Superdrug też ma bardzo fajną serię Superdrug Extracts - szczególnie odżywki są bardzo fajne, mają krótkie, emolientowo-humektantowe składy, sporą pojemność i niską cenę (około 1 funt).Dodatkowo w większych Superdrugach, głównie w miastach z dużą ilością mniejszości etnicznych, znajdziemy 'etniczne' kosmetyki, takie jak np. Palmer's, Amla Dabur, Vatika, KTC. Tanie sklepy takie jak np. popularne Poundland, 99p store, Pound Stretcher, Family Bargains, Home Bargainsi B&M Bargains to dobre miejsca do poszukiwań tanich kosmetyków z dobrymi składami. Często można się w nich napotkać na zagraniczne (europejskie/amerykańskie) kosmetyki do włosów. W większości z nich znajdziemy:INECTO - czyli super tanie szampony i odżywki w trzech wersjach (kokos, argan, oliwka). Dobre, proste składy, tanie produkty o dużej pojemności. Odżywki idealnie się nadają do emulgowania oleju i/lub dla niewymagających włosów.XPEL - szczególnie polecam wersje z olejem arganowym i z olejem makadamia. Super składy, ceny też nie przekraczają funta. (moje osobiste hity!)Miłośniczki aloesu powinny powędrować do Family Bargains i poszukać odżywek dla dzieci JASON, które w FB kosztują około 99p i są bombą aloesowo-ekstraktową.Warto poszukać Bodycare, żeby znaleźć mnóstwo wyżej wymienionych cudeniek w niższych cenach.Organiczne kosmetyki do włosów w Wielkiej BrytaniiW bardzo popularnych Holland&Barretts znajdziemy kosmetyki organicznych/ekologicznych/certyfikowanych firm, np. Yes! To Carrotsi Dr.Organic. Ale tam już zapłacimy trochę więcej niż w normalnych sklepach.Wszędzie można się natknąć na The Body Shop - a w niej słynną serię Rainforest i bananową. Ciekawym sklepem jest Lush, ich ekologiczne, naturalne kosmetyki są godne pochwały, a w szczególności kokosowy szampon w kostce.W UK ciężko znaleźć szampon bez siarczanów, z wyjątkiem tych firmy OGX (wcześniej Organix). Są w większości drogerii za około 7 funtów, szczególnie warto zwrócić uwagę na tę czarną serię z olejem kukui. :) Orientalne kosmetyki do włosów w Wielkiej BrytaniiFanki indyjskich kosmetyków powinny poszukać małych 'sklepików z perukami', gdzie zawsze jest zatrzęsienie orientalnych produktów do włosów, olejów (khadi, kokos, musztardowy), henny, wynalazków takich jak specjalny krem marchewkowy do kremowania włosów, czy świetny żel aloesowo-skrzypowy na porost, albo najlepszego na świecie 'majonezu' do włosów.Tk-MaxxA na deser - Tk Maxx. :) Mekka włosomaniaczek. Wiadomo, nigdy nie wiadomo co się akurat trafi, ale to na pewno najlepsze miejsce do poszukiwań włosoprzyjaznych kosmetyków. :) Półprodukty w Wielkiej BrytaniiNiestety półprodukty można dostać prawie wyłącznie w Internecie. Takie totalne podstawy jak żel/sok aloesowy znajdziemy w Holland&Barrett, glicerynę w większości aptek, ale już po np. hydrolizowaną keratynę musimy się wybrać na eBay. :)Mam nadzieję, że poradnik będzie dla Was przydatny. :)Serdecznie dziękuję Connie za pomoc w jego przygotowaniu!Koniecznie zajrzyjcie na jej bloga i posłuchajcie, jak pięknie śpiewa! :)_________________________________________________________________________________Wiele czytelniczek mojego bloga mieszka poza granicami naszego kraju i wówczas mają trudności w odnalezieniu produktów, którymi mogłyby pielęgnować swoje włosy. Pomyślałam, że warto stworzyć taką światową serię wpisów, które uwzględniałyby godne uwagi kosmetyki do włosów w poszczególnych krajach - co Wy na to? :)Takie wpisy przydałyby się nie tylko włosomaniaczkom, które mieszkają poza Polską, ale również osobom, które podróżują i chciałyby przywieźć sobie jakiś ciekawy zagraniczny kosmetyk.Z chęcią opublikuję na blogu listę dobrych kosmetyków dostępnych w USA, Kanadzie, Japonii, Niemczech, we Francji i w wielu innych krajach, tylko że potrzebuję pomocy, bo sama rzadko bywam poza granicami kraju.Jeśli są tu jakieś włosomaniaczki, które mieszkają zagranicą i chciałyby się podzielić swoją listą lokalnych ulubieńców, będę wdzięczna za odzew w komentarzu lub w mailu blondhaircare@gmail.com. :)_________________________________________________________________________________

Wypadanie włosów | Wywiad z ekspertem Vichy

BlondHairCare

Wypadanie włosów | Wywiad z ekspertem Vichy

Wypadanie włosów to poważny problem, z którym zmaga się wiele kobiet, dlatego dzisiaj zapraszam Was do przeczytania obszernego wywiadu z ekspertem Vichy, który przeprowadziłam głównie na podstawie Waszych pytań. W drugiej części wpisu zaproszę Was do wzięcia udziału w konkursie, w którym wyłonię dwie osoby, które wraz ze mną zostaną testerkami pełnej kuracji Vichy Dercos Neogenic albo Vichy Dercos Aminexil. :)_________________________________________________________________________________Pamiętajcie, że wywiad z ekspertem Vichy ma charakter informacyjny i jego głównym celem jest poszerzenie świadomości na temat wypadania włosów. Długotrwałe wypadanie/łysienie to poważny problem, który należy skonsultować z dermatologiem/trychologiem! Im szybciej zareagujemy, tym większe szanse na zniwelowanie problemu._________________________________________________________________________________Wypadanie włosów – przyczyny, przebiegWypadanie włosów w optymalnej ilości jest normalne i wiąże się z cyklem życia włosów. Kiedy możemy uznać, że włosy wypadają nam w nadmiarze?To prawda, że każdego dnia tracimy pewną ilość włosów. Uważa się, że normą jest wypadanie do 100 włosów na dobę. Liczba ta zależna jest nieznacznie od pory roku (jesienią wypada włosów nieco więcej), również myjąc włosy tracimy ich więcej. U osób myjących włosy codziennie wypadanie jest równomierne, natomiast gdy ktoś myje je na przykład raz w tygodniu, to nic dziwnego, że następuje nasilone ich wypadanie. Jeżeli dziennie wypada powyżej 100 włosów, mówimy o nadmiernym ich wypadaniu.Na czym polega cykl życia włosa? Dlaczego wypadają nam nawet krótkie włosy, tzw. baby hair? Czy można wydłużyć fazę anagenu czy jest to uwarunkowane genetycznie?Cykl wzrostu włosów u człowieka polega na postępujących po sobie 3 fazach: fazie wzrostu (ANAGEN), fazie przejściowej (KATAGEN) i fazie spoczynku (TELOGEN).  Faza wzrostu trwa zwykle od 2 do 6 lat, katagen 7-14 dni, a telogen 2-3 miesiące (wyjątkiem są brwi – tu telogen trwa wiele lat). U ludzi nie wszystkie włosy są w tej samej fazie (jak u niektórych zwierząt). Fizjologicznie, czyli prawidłowo, włosów w fazie wzrostu jest 80-85%, w fazie przejściowej 0,5-1%, a w fazie spoczynku 15-20%. Na cykl włosowy ma wpływ wiele czynników, takich jak poziom hormonów (androgenów, prolaktyny, hormonów tarczycy), przyjmowanie niektórych leków, stres, współistnienie chorób ogólnych, niedobory niektórych mikroelementów i witamin.Baby hair to niemedyczne określenie nowych, krótkich włosów. Mogą one wypadać pod wpływem tych samych czynników, które działają na włosy długie.Fazę anagenu można pobudzić stosując miejscowo – na owłosioną skórę głowy – substancje pobudzające wzrost włosów (np.: minoxidil, preparaty stosowane przez dermatologów w mezoterapii),  pobudzająco działają również promienie ultrafioletowe (pod wpływem słońca włosy szybciej rosną).Jak przebiega proces wypadania włosów? Jakie procesy zachodzą w mieszku włosowym i cebulce włosa?Prawidłowy proces wypadania włosów przebiega zgodnie z naturalnym cyklem włosowym. Każdy włos przechodzi przez kolejne fazy: wzrostu (anagen), przejściową (katagen) i spoczynku (telogen). W telogenie włos wypada. W anagenie korzeń włosa (w mieszku włosowym) tkwi głęboko w skórze właściwej lub tkance podskórnej i po wyrwaniu (co sprawia ból) jego dolny koniec przypomina kształtem zakrzywiony koniec kija hokejowego, z nierównym, postrzępionym brzegiem. W tej fazie mieszek włosowy otoczony jest od spodu gęstą siecią naczyń krwionośnych oraz włókien nerwowych. Niewyrwany włos tkwi nadal w mieszku włosowym i przechodząc w fazę przejściową jego korzeń ulega zrogowaceniu (stwardnieniu) i powoli wysuwa się z mieszka włosowego ku zewnętrznej warstwie skóry (ku górze). Opuszka korzenia w katagenie porównywana jest do maczugi (pofałdowana, nierówna powierzchnia). W tym okresie naczynia krwionośne od spodu mieszka ulegają zwyrodnieniu. W fazie spoczynku korzeń włosa dalej przesuwa się na zewnątrz skóry do czasu aż wypadnie sam, lub podczas niewielkiego pociągnięcia, czesania, mycia. Opuszka korzenia w telogenie ma kształt gładkiej kolby. Brak włosa w mieszku daje sygnał do rozpoczęcia nowego cyklu włosowego: mieszek ponownie przesuwa się w głąb skóry właściwej, powstaje nowy włos, naczynia krwionośne ulegają regeneracji.Jakie są zewnętrzne i wewnętrzne przyczyny wypadania włosów?Czynniki zewnętrzne:♦ leki (cytostatyki, heparyna, hormonalne, niesterydowe p-zapalne i inne),♦ związki chemiczne (pestycydy, trutki, metale ciężkie),♦ uraz/choroba doprowadzająca do blizny (oparzenie, zranienie),♦ trichotilomania (wyrywanie włosów),♦ toksyny roślinne,♦ promienie rentgenowskie.Czynniki wewnętrzne:♦ hormony (androgeny, prolaktyna, tarczycowe),♦ stres (psychiczny, fizyczny – po operacji),♦ choroby ogólne (niedokrwistość, zaburzenia endokrynologiczne, wysoka gorączka, niedobory mikroelementów, zaburzenia witaminowe)♦ choroby owłosionej skóry głowy (np. łojotokowe zapalenie skóry, liszaj płaski, DLE).Po jakim czasie od zaistnienia przyczyny, włosy zaczynają wypadać? Po kilku tygodniach, miesiącach, a może w ciągu kilku godzin po kontakcie z określonym czynnikiem?W zależności od czynnika, który spowodował wypadanie włosów, mogą one wypadać po 2-4 tygodniach (łysienie anagenowe, np. spowodowane chemioterapią), bądź po 3-6 miesiącach (łysienie telogenowe wywołane najczęściej lekami hormonalnymi).Przyczyną nagłego wypadania włosów mogą być niektóre leki stosowane w chemioterapii, zatrucie metalami ciężkimi, pestycydami, lub jako wynik działania promieni rentgenowskich. Utrata włosów w tych przypadkach może dotyczyć ponad 90% włosów i przebiega bardzo szybko.Kiedy dokładnie ma szansę dopaść nas sezonowe wypadanie włosów i czy jego istnienie potwierdzono w jakiś sposób? Czy pora roku ma wpływ na wypadanie włosów, jeśli tak to dlaczego? Jak radzić sobie z okresowym wypadaniem włosów?U ludzi cykl wzrostu włosów przebiega cyklicznie i niesynchronicznie. To znaczy, że każdy włos ma swój odrębny cykl. Nie obserwuje się więc takiego zjawiska jak linienie u niektórych zwierząt. Zauważamy, że niewielkie nasilenie utraty włosów występuje na jesieni (Dermatologia, 2010, W. Gliński i wsp, tłumaczenie „Dermatology” Braun-Falco et al.).Przy okresowym wypadaniu pomagają suplementy diety, miejscowo stosowane preparaty pobudzające wzrost włosów, np. zawierające minoxidil, stemoxydine. Czasami niezbędna jest pomoc dermatologa i zabiegi mezoterapii.Każdej kobiecie zależy na powstrzymaniu wypadania oraz na uzyskaniu jak najszybszego przyrostu włosów. W jakim tempie rosną przeciętnie nasze włosy oraz jaki maksymalny przyrost możemy osiągnąć?Włosy rosną przeciętnie 0,33 mm na dobę, czyli około 1 cm miesięcznie. Można nieznacznie stymulować przyspieszenie przyrostu, jak również wzrost nowych włosów i zahamowanie nadmiernego ich wypadania. W celu osiągnięcia tych efektów najlepiej skonsultować się z dermatologiem, domowymi sposobami są: stosowanie suplementów diety, miejscowa aplikacja preparatów pobudzających wzrost włosów.W jaki sposób dieta wpływa na wypadanie włosów? Czy na wypadanie włosów może mieć wpływ niezdrowa dieta z przeszłości?Dieta ma duży wpływ na kondycję włosów. Powinna być odpowiednio zbilansowana. Niedobór np. żelaza, witaminy D3 może być przyczyną nadmiernego wypadania włosów. Błędy dietetyczne sprzed lat o ile nie spowodowały anemii bądź innych zaburzeń ogólnoustrojowych nie powinny wpływać na aktualną kondycję włosów.Czy zbyt duża różnorodność kosmetyków w pielęgnacji może wzmagać wypadanie?Niektóre kosmetyki nadmiernie obciążają włosy i u niektórych osób mogą pobudzać ich wypadanie. Stosując jednorazowo wiele substancji chemicznych zwiększamy ryzyko uszkodzenia włosów.Czy alergie skórne mogą powodować wypadanie nawet jeśli nie zawsze dają objawy na skórze głowy?Alergie skórne takie jak ciężki wyprysk kontaktowy, atopowe zapalenie skóry głowy mogą powodować nadmierne wypadanie włosów. Zawsze w tych przypadkach obserwujemy zmiany na skórze.Czy fryzura może mieć wpływ na wzmożone wypadanie włosów? Lepiej chodzić w związanych czy rozpuszczonych włosach?Nadmierne związanie włosów, powodujące ich pociąganie, może mechanicznie spowodować wyrywanie włosów. Zwykle jednak fryzura nie ma wpływu na utratę włosów.Czy masaż skóry głowy może wzmagać wypadanie?Masaż skóry głowy pobudza ukrwienie skóry a tym samym poprawia odżywienie korzeni włosów. Przyczynia się więc do poprawy kondycji włosów. Może oczywiście się zdarzyć, że podczas masażu dochodzi do wyrywania włosów.„Całkiem sporo wypada ich również podczas mycia i rozczesywania. Czy to możliwe, że moje włosy mogą być aż tak delikatne na każdy 'dotyk' i jak mogłabym z tym walczyć?”Fizjologicznym zjawiskiem jest wzmożone, zauważalne wypadanie włosów podczas wykonywania takich czynności jak: mycie, lub czesanie. Dziennie może wypadać do 100 włosów, o ile taka liczba nie jest przekroczona oraz nie ma zauważalnego zmniejszenia gęstości włosów nie należy się tym zjawiskiem martwić.Wypadanie włosów – zapobieganieOceniliśmy, że włosy wypadają nam w nadmiarze. Jakie pierwsze kroki należy podjąć, aby rozpocząć walkę z problemem?Gdy włosy nadmiernie wypadają najlepiej skorzystać z porady dermatologa. Specjalista zbada skórę głowy, oceni mieszki włosowe, łodygi włosów, zbierze wywiad w kierunku czynników szkodliwych, może również dać skierowanie na badania w kierunku sprawdzenia niedokrwistości, zaburzeń hormonalnych, oceny korzeni włosowych.Zewnętrzna pielęgnacja skóry głowy jest bardzo ważnym elementem w walce o wypadające włosy, lecz aby osiągnąć jak najlepsze skutki, warto zadbać o włosy i skórę głowy holistycznie. O co jeszcze, poza pielęgnacją, warto zadbać, aby ograniczyć wypadanie?Na kondycję włosów ma wpływ ich prawidłowa pielęgnacja, unikanie czynników szkodliwych, zdrowa skóra głowy, jak również dobry ogólny stan  zdrowia.Jakie badania należy wykonać, jeśli długo zmagamy się z problemem wypadania włosów? Jak przygotować się do wizyty u trychologa/dermatologa przy problemie wypadania bądź przerzedzenia włosów?Przy nadmiernym wypadaniu włosów dermatolog może zlecić następujące badania: poziom żelaza, ferrytyny, badania w kierunku chorób tarczycy i zaburzeń hormonalnych, trichogram.Jak skutecznie pobudzić cebulki do wzrostu? Czy pobudzenie cebulek włosowych może wpłynąć na wzmożenie wypadania?Istnieją preparaty pobudzające wzrost włosów. Jednym z nich jest minoxidil, związek  który,  przy początkowym stosowaniu przyspiesza wypadanie włosów, tych które i tak już mają „zaprogramowane“ wypadnięcie.Istnieje przekonanie, że podcięcie włosów zmniejszy ich ciężar, a tym samym ograniczy wypadanie. Czy jest prawdziwe?Pojedynczy włos waży tak niewiele, że mało prawdopodobne jest aby przyrost jego długości, a tym samym i ciężaru, powodował wypadanie w mechanizmie wyrywania. Faktem jest natomiast, że długie włosy są „starsze” i w związku z tym wypadają częściej zgodnie z fizjologicznym cyklem wzrostu włosa.Czy uśpione przez długi czas mieszki włosowe można z powrotem aktywować? Czy jest możliwe, aby przywrócić gęstość włosów sprzed okresu wypadania?O ile przyczyną łysienia nie jest zanik mieszków włosowych, to możemy wpływać na pobudzenie powstawania nowych włosów. W tym celu należy skorzystać z porady dermatologa, który zdiagnozuje przyczynę nadmiernego wypadania włosów i zaleci leczenie (np. leki doustne, preparaty miejscowe, mezoterapię).Kondycja skóry głowy a wypadanie włosówCzy sucha bądź przetłuszczająca się skóra głowy pogłębia proces wypadania?Stan skóry głowy wpływa na kondycję włosów. Przesuszenie, jak również łojotok może być przyczyną nadmiernego wypadania włosów.W jaki sposób rozpoznać rodzaj skóry głowy? W jaki sposób rozpoznać czy skóra głowy jest przesuszona (i dlatego wydziela nadmiar łoju) czy po prostu przetłuszczająca się?Rodzaj skóry głowy jest trudny do samodzielnej oceny, gdyż samemu nie możemy dokładnie jej obejrzeć. Dobrze udać się do dermatologa aby ocenił stan skóry.Niektóre objawy mogą zasugerować rodzaj skóry. Świąd, drobne złuszczanie skóry są objawami suchości skóry, natomiast szybkie przetłuszczanie się włosów, czasami rumień i większa łuska świadczy o skórze przetłuszczającej się.Jak należy pielęgnować skórę głowy, aby utrzymać ją w dobrej kondycji?Do pielęgnacji skóry głowy należy dobrać kosmetyki, które będą dobrze tolerowane. Każda skóra ma inne wymagania i niestety kosmetyki należy dobierać samemu, na zasadzie prób i błędów. Pamiętajmy, aby nie stosować wielu kosmetyków na raz.Jakie są najczęściej popełniane błędy w pielęgnacji skóry głowy?Stosowanie zbyt wielu kosmetyków na raz może zwiększyć ryzyko podrażnienia skóry głowy, a także alergii. Zdarza się, że przy niewłaściwym doborze preparatów do włosów (szamponów, odżywek, farb itp.) może pojawić się łupież. Z drugiej strony błędem w pielęgnacji jest również zaniechanie higieny owłosionej skóry głowy, a także leczenia schorzeń tej okolicy.Jak walczyć z wypadaniem włosów jeśli jednocześnie walczy się z chorobami skóry głowy, np. łuszczycą, łupieżem?Lecząc choroby owłosionej skóry głowy, takie jak np. łojotokowe zapalenie skóry czy łupież zapobiegamy jednej z przyczyn wypadania włosów. Jeżeli wypadanie spowodowane jest tylko łojotokowym zapaleniem skóry, to lecząc je wyleczymy też łysienie.Podczas intensywnej pielęgnacji włosów na łodygach włosów tworzy się depozyt, który sprawia, że włosy przestają ładnie wyglądać, a pielęgnacja staje się mniej skuteczna. Czy depozyt tworzy się na również na skórze głowy, gdy stosujemy codziennie preparat wzmacniający skórę głowy? Czy w międzyczasie (np. raz w tygodniu) należy skórę mocniej oczyszczać albo złuszczać peelingiem, aby kuracja przynosiła lepsze skutki?Nakładając na włosy odżywki, brylantynę, żele, lakier itp.musimy liczyć się z tym że pozostana one na włosach. Część z tych preparatów będzie przyspieszać przetłuszczanie się włosów, inne spowodują nadmierne ich wysuszenie, a jeszcze inne zmatowienie. Aby pozbyć się tych substancji należy włosy dobrze umyć. Czasami niezbędne jest pomoczenie ich przez chwilę w ciepłej wodzie z szamponem, a dopiero później kilkakrotne spłukiwanie i mydlenie. Nie zalecam stosowania peelingów na owłosioną skórę głowy.Łysienie androgenoweW jaki sposób rozpoznać łysienie androgenowe?Do rozpoznania łysienia androgenowego wystarczy charakterystyczny obraz kliniczny (powstawanie zakoli w kątach skroniowo-czołowych i przerzedzenie włosów na szczycie głowy – skala Hamilton’a), diagnozę należy potwierdzić oglądając w powiększeniu mieszki włosowe oraz grubość łodygi włosa (dermoskop, trichoskopia), można wykonać również trichogram.Jakie badania należy zrobić w tym kierunku, czy poziom testosteronu wystarczy? Czy dni cyklu mają jakiś wpływ na wynik, czy warto iść na badanie w jakiejś określonej części cyklu?Przy rozpoznaniu androgenowego wypadania włosów u kobiet lekarz może zalecić wykonanie badań hormonalnych: LH, FSH, DHEA-S, Testosteron, jak również poziom prolaktyny. Badania hormonalne należy wykonać w drugiej fazie cyklu (przy cyklu trwającym 28 dni, badania wykonaj w 18-19 dniu cyklu).Czy odpowiednim leczeniem można przywrócić gęstość włosów sprzed okresu łysienia?O ile nie doszło do zaniku mieszków włosowych, to odpowiednimi lekami i zabiegami możemy pobudzić odrost włosów i doprowadzić do stanu sprzed łysienia. Jeżeli mieszki uległy zanikowi to w danym miejscu włosy nie odrosną.Czy łysienie androgenowe jest uleczalne?Od stopnia zaawansowania łysienia androgenowego zależy rokowanie odrostu. Gdy dojdzie do zaniku mieszków, to w tych miejscach odrost nie będzie możliwy. W pozostałych mieszkach możemy spodziewać się odrostu.Wypadanie włosów a ciąża, antykoncepcja i chorobyJak ograniczyć wypadanie włosów po ciąży i podczas karmienia piersią?Po ciąży włosy nadmiernie wypadają, o ile nie karmi się piersią można ten stan zahamować stosując preparaty  i zabiegi wzmacniające włosy. Preparaty miejscowe zawierające np. minoxidil, stemoxidine, lub mające niewielkie działanie drażniące. Doustnie stosuje się suplementy diety wzmacniające włosy, zawierające np. biotynę, cynk. Dobre efekty daje wykonanie kilku zabiegów mezoterapii igłowej na owłosiona skórę głowy.W przypadku karmienia piersią można stosować tylko te preparaty (zarówno doustnie jak i miejscowo), które są odpowiednio przebadane i dopuszczone do stosowania dla kobiet karmiących. O to należy pytać się w aptece oraz sprawdzać czytając ulotki danego leku.Jak ograniczyć wypadanie włosów po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych?Włosy mogą nadmiernie wypadać 3-6 miesięcy po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Stan ten może szybko ustąpić i nie spowodować widocznego przerzedzenia włosów, aby go skrócić można zastosować doustne suplementy diety przeznaczone do wzmocnienia włosów oraz stosować na skórę głowy preparaty wzmacniające włosy dostępne w aptece bez recepty. Jeżeli natomiast ilość wypadających włosów nas niepokoi najlepiej skorzystać z pomocy specjalisty. Dermatolog zastosuje skojarzone leczenie (miejscowe na skórę głowy i doustne), może wykonać kilka zabiegów mezoterapii igłowej i zlecić wykonanie badań, gdyż  zdarza się że na nadmierną utratę włosów ma wpływ nie tylko odstawienie doustnej antykoncepcji ale również inny czynnik.Jak powstrzymać wypadanie włosów przy niedoczynności tarczycy?Choroby tarczycy – zarówno niedoczynność jak i nadczynność – mają wpływ na kondycję włosów. Poprawa stanu włosów związana jest z prawidłowym leczeniem endokrynologicznym i wspomagającym leczeniu dermatologicznym. Oznacza to, że bez normalizacji funkcji gruczołu tarczowego dermatolog niewiele może pomóc.Czy przyjmowanie leków może mieć wpływ na wypadanie włosów?Tak, przyjmowanie niektórych leków może pobudzać wypadanie włosów. Do leków tych należą na przykład:cytostatyki stosowane w chemioterapii, heparyna, niesterydowe leki przeciwzapalne, leki obniżające poziom lipidów i inne. Są też doustne leki, które zmniejszają wypadanie włosów, jak np: finasteryd, spironolakton.Czy jest różnica w wypadaniu włosów związanych z zespołem policystycznych jajników a wypadaniem włosów związanych z hiperprolaktynemią?W zespole policystycznych jajników dochodzi do nadmiernego wydzielania męskich hormonów płciowych(androgenów: testosteronu i androstendionu) i to pod ich wpływem dochodzi do łysienia. Określa sie to łysienie jako łysienie androgenowe kobiet (female androgenic alopecia -  FAGA). Charakterystycznymi objawami tego łysienia jest powstawanie zakoli, lub przerzedzenie włosów na szczycie głowy – w lini podłużnej jakby powstawał widoczny przedziałek, lub okrągłe ognisko łysienia stopniowo powiększające się.Hiperprolaktynemia też jest przyczyną łysienia, lecz w tym schorzeniu czynnikiem wywołującym jest nadmiar prolaktyny, a objawy przerzedzenia włosów nie zajmują określonej lokalizacji (jak np. zakola w FAGA), tylko dochodzi do częściowej utraty włosów na całej powierzchni owłosionej skóry głowy.Czyli różnica w wypadaniu włosów pomiędzy zespołem policystycznych jajników a hiperprolaktyną różni się przyczyną oraz dystrybucją łysienia.Czy insulinooporność może mieć wpływ na wypadanie włosów?Jest kilka przyczyn insulinooporności, jeżeli insulinooporność towarzyszy zespołowi policyklicznych jajników lub zespołowi Cushinga, to w tych przypadkach może dochodzić do nadmiernego wypadania włosów. Insulinooporność spowodowana otyłością lub cukrzycą zwykle nie doprowadza do łysienia.Problemy Czytelniczek♦ AnonimowaWłosy wypadają mi od października zeszłego roku. Wypadają bardzo, kilka razy liczyłam te stracone podczas mycia, przy ok. 500 przestałam. A trzeba dodać jeszcze te, które wypadły podczas czesania i w ciągu dnia. Wypadają na całej powierzchni głowy, ale również zauważyłam, że przesunęła mi się linia włosów na karkiem i za uszami, z przodu robią się poważne zakola.Choruję na niedoczynność tarczycy, ale kilkukrotnie powtarzane badanie pokazało, że poziom hormonu tarczycy nie odbiega od normy (przyjmuję Euthyrox).Miałam badania krwi, również pod kątem nadmiaru hormonów męskich, wyszły w normie.Byłam u internisty, dermatologa, ginekologa i endokrynologa. Rozkładają ręce. A włosy sobie wypadają.Nie biorę tabletek anty, żadnych leków (oprócz wspomnianego Euthyroxu).Nie odchudzam się, nie stresuję, nie mam kontaktu z żadnymi trującymi, toksycznymi substancjami, odżywiam się raczej zdrowo.Biorę różne suplementy diety (np. Merz Special, Biotebal, Humavit), nie wszystkie jednocześnie.Piję pokrzywę i skrzyp.Są wcierki (np. Bioxsine, Jantar, Novoxidyl), szampony (np. Dermena), odżywki, maski, oleje, cuda na kiju.Nie farbuję. Nawet obcięłam włosy.I NIC! Mnie się skończyły pomysły. Może ekspertowi coś jeszcze przyjdzie do głowy.Opisany przez Ciebie problem wygląda bardzo poważnie. Podstawą leczenia każdej choroby jest diagnostyka. Dobrze by było wykonać trichoskopię, a może niezbędna być również biopsja mieszków włosowych do badania histopatologicznego. Przedstawiona przez Ciebie lokalizacja łysienia z jednej strony sugeruję łysienie androgenowe (zakola), a z drugiej łysienie plackowate (przesunięcie linii włosów nad karkiem). Proponuję jeszcze raz skorzystać z porady dermatologa.______________________________________________♦ AnonimowaJa też mam spory problem z wypadaniem włosów, ale tylko z niektórych miejsc na skórze głowy. Tworzą mi się strupki na skórze głowy, zazwyczaj swędzące i przy podrapaniu pod paznokciem zostaje "biały nalot". Dodam, że włosy się nie przetłuszczają, dzieje się tak zarówno przy szamponach z SLES, jak tych naturalnych. Nie mam też zwykłego łupieżu. Zatem co to może by? Naczytałam się w Internecie o łysieniu i tłustym łupieżu. Czy mogę się doszukiwać przyczyny wypadania właśnie w tym, mimo braku tłustych włosów i płatków łupieżu?Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie bez zbadania skóry głowy. Opisane przez Ciebie objawy mogą być wynikiem rogowacenia  ujść mieszków włosowych, niewielkiego podrażnienia skóry głowy, nadmiernego jej przesuszenia lub mogą być związane z innym problemem. Proponuję skorzystać z porady dermatologa.______________________________________________♦ JustynaMam PCOS. 1,5 roku temu androstendion, DHEA i testosteron przekraczały parokrotnie normę (do 3-4 razy górnej wartości referencyjnej), jednakże obecnie mieszczą się w prawidłowym zakresie. Od półtora roku z tego powodu biorę tabletki antykoncepcyjne (Atywia). Od pół roku walczę z wypadaniem włosów - obwód kucyka spadł z 10 cm do 4.Jestem przerażona, tracę do 300 włosów dziennie i nic nie pomaga. Od dwóch tygodni biorę minoksidil (dermatolog tylko przepisała receptę na moje wyraźne życzenie, ani nie obejrzała wyników ani nie obejrzała skóry głowy) i obawiam się, że biorę go bezzasadnie- w końcu androgeny zostały ładnie obniżone, a włosy coraz mocniej wypadają. Warto stosować go dalej czy bezpieczniej przerwać?Poza PCOS i wypadaniem włosów nic innego mi nie dolega... Morfologię mam dobrą, tarczyca ma TSH i fT4 co prawda na samiutkiej dolnej granicy normy, za to anty TPO jest na górnej granicy, chociaż jej nie przekracza. USG prawidłowe. Czy tarczyca może dawać takie objawy?Czy istnieje jakiś pewny sposób na zahamowanie wypadania i pobudzenie wzrostu włosów? Przed minoksidilem próbowałam multum wcierek OTC i żadna nie przyniosła rezultatów. Suplementuję wit. gr. B (obecnie przerzuciłam się na picie drożdży), tran, skrzyp i pokrzywę.Proszę o jakąkolwiek pomoc, naprawdę nie mam już pomysłów, a boję się, że w tym tempie całkowicie wyłysieję. Pozdrawiam, JustynaJustyno, opisane przez Ciebie objawy są niepokojące. Z tego co piszesz wynika, że dziennie tracisz bardzo dużo włosów. Jak dobrze wiesz, włosy mogą wypadać z wielu powodów, czasami z kilku na raz. Łysienie może być wynikiem chorób owłosionej skóry głowy, niektórych chorób ogólnych, niedoborów żelaza, ferrytyny, witaminy D3, nieprawidłowej funkcji tarczycy, zaburzeń poziomów hormonów: LH, FSH, testosteronu, DHEA-S, prolaktyny; z powodu przyjmowania niektórych leków, jak również jako wynik nieprawidłowej pielęgnacji owłosionej skóry głowy.Z Twojego listu trudno jest mi powiedzieć, co u Ciebie powoduje nadmierne wypadanie włosów. Nie wiem ile masz lat, czy stosujesz jakieś leki – sporadycznie lub okresowo, nie znalazłam też informacji na temat poziomu prolaktyny i witaminy D3.Proponuję abyś jeszcze raz skorzystała z porady dermatologa, który oceni skórę głowy, wykona badanie dermoskopowe lub trichoskopię i może to przybliży przyczynę twoich problemów. Może należy ponownie wykonać badania TSH, fT4, p-ciał anty-TG i anty-TPO, ale to już do decyzjiendokrynologa.Odnośnie minoxidilu, to faktycznie lek ten w pierwszych tygodniach stosowania nasila wypadanie włosów, ale tych które i tak niebawem by wypadły. Natomiast przy dłuższym stosowaniu pobudza wzrost nowych włosów. Zwykle w początkowych tygodniach leczenia zaleca się terapię skojarzoną na owłosioną skórę głowy: minoxidil + preparat nieco zmniejszający negatywne skutki minoxidilu. Minoxidilu nie stosuje się tylko w leczeniu  łysienia androgenowego, ale także w innych postaciach łysienia. Życzę szybkiej diagnozy i klinicznej poprawy.KONKURSVichy Dercos Neogenic to kuracja stymulująca wzrost nowych włosów, natomiast Vichy Dercos Aminexil to kuracja wspomagająca walkę z wypadaniem włosów._________________________________________________________________________________Aby wygrać trzymiesięczną kurację Vichy Dercos Neogenic lub Vichy Dercos Aminexil, napisz krótko w komentarzu, dlaczego to właśnie Ty powinnaś zostać testerką i podaj swój adres mailowy. Zaznacz też, którą kuracją jesteś zainteresowana. :)_________________________________________________________________________________Na podstawie wypowiedzi wyłonię dwie osoby, które otrzymają od marki Vichy pełną kurację Vichy Dercos Neogenic lub pełną kurację Vichy Dercos Aminexil.Konkurs potrwa do 08.07.2015, a wyniki pojawią się w tym poście do 15.07.2015. Po zakończeniu kuracji poproszę zwycięzców o napisanie krótkich recenzji (kilka zdań), które opublikuję na blogu.Moje włosy nie wypadają, dlatego skusiłam się na przetestowanie trzymiesięcznej kuracji zagęszczającej włosy Vichy Dercos Neogenic. :) Aktualnie używam już drugiego opakowania, ale na ocenę efektów jest jeszcze za wcześnie, dlatego pełną recenzję opublikuję na blogu dopiero za kilka tygodni. Już teraz mogę napisać, że VDN ma genialny aplikator. :)Mam nadzieję, że post okazał się przydatny dla wszystkich osób, które walczą z nadmiernym wypadaniem włosów. Zapraszam do udziału w konkursie, czekam na Wasze zgłoszenia! :)

Czerwiec na zdjęciach

BlondHairCare

Czerwiec na zdjęciach

Czerwiec, mimo że pochmurny i deszczowy, był dla mnie bardzo dobrym miesiącem. Na samym początku obroniłam pracę dyplomową na 5, potem odnalazłam przyczynę mojego okropnego samopoczucia i bólu głowy, więc powoli wracam do dawnej formy. :)Uwielbiam ten miesiąc przede wszystkim za pierwsze letnie powietrze, zapach lipy, arbuzy, czereśnie i truskawki. :)Za danie miesiąca mogę jednak uznać łososia na parze w różnych kombinacjach. Testowałam funkcję gotowania na parze w moim nowym multicookerze. :)Czerwiec był też miesiącem zjazdów rodzinnych. Najpierw komunia i chrzest, a potem urodziny mojej siostry. :) Była wtedy bardzo ciepła noc, ognisko, lampiony na drzewie, brakowało tylko gitary i Ballady o nocy czerwcowej. :)Włosomaniaczki w Wysokich ObcasachW czerwcu ukazał się artykuł w Wysokich Obcasach o włosomaniaczkach autorstwa Marty Lewin, w którym znalazły się wypowiedzi moje i Anwen. Czytałyście? :)Wyjazd do WarszawyNa początku zeszłego tygodnia pojechałam na 3 dni do Warszawy, aby odwiedzić starych znajomych i przy okazji skorzystać z zaproszenia na włosową metamorfozę, o której napiszę więcej, jak tylko otrzymam wszystkie zdjęcia. :))ZakupyPotrafię przez wiele miesięcy niczego nie kupować, ale za to podczas wyprzedaży wyżywam się za wszystkie czasy. Nauczyłam się kupować rozsądnie, więc nie mam wyrzutów sumienia. :)) Jak zakończę zakupy, pokażę Wam wszystkie moje łupy. ;)Na razie zrobiłam zdjęcie tylko nowej bluzy i jeansów. Jeśli szukacie jeansów, na stronie Levi's (jeans.pl) trwa właśnie wyprzedaż, dużo większa niż w sklepach stacjonarnych. Mój model  spodni to Legging 60s Blue.Wśród nowości kosmetycznych skusiłam się na pudełko Inspired by Kasia Tusk, do którego zwabiły mnie perfumy Daisy Dream by Marc Jacobs (i tak jakiś czas temu chciałam je kupić dla mamy poprzez kodyrabatowe.pl). Ostatecznie najbardziej zadowolona byłam z książki, którą od dawna chciałam przeczytać. Uwielbiam książki o życiu we Francji. :)Przeprowadzka i kotekKilka razy stworzyłam na blogu listę marzeń i w jednej z nich wspominałam, że marzę o swoim ogródku i kotku. :) Kocham Poznań i nie opuszczam go, ale mieszkanie w bloku bardzo mnie przytłacza, dlatego cieszę się, że niedługo będę mogła zrealizować aż dwa swoje marzenia - zamieszkać w domu z ogródkiem i przygarnąć kotka! :) A oto moja maleńka kicia:Cętuś :)) #pięknotka #malutka #kotek #kitty #zabawaFilm zamieszczony przez użytkownika Natalia | Poznań (@blondhaircare) 21 Cze, 2015 o 12:40 PDTNowy szablon blogaWdrożenie nowego szablonu planowałam od prawie roku, ale dopiero kilka miesięcy temu usiadłam i go wstępnie zaprojektowałam. Przez ten czas "uleżał" się na dysku, niedawno naniosłam niezbędne poprawki i w końcu podjęłam męską decyzję. Czekam w kolejce na wolny termin u programisty i szablon pojawi się zapewne pod koniec lipca. :-) Niestety nie będzie taki, jak sobie wymarzyłam ze względu na ograniczenia bloggera, ale mam nadzieję, że będzie dużo lepszy, tj. przejrzysty i funkcjonalny. No i oczywiście taki jak lubię - minimalistyczny. :)Jeśli macie jakieś wskazówki lub jest coś, co Wam przeszkadza w obecnym szablonie, dajcie znać, abym mogła jeszcze to uwzględnić. :) Przygotowałam też dla Was krótką ankietę, aby zbadać, czy dokonałam dobrego wyboru:Loading... Będę wdzięczna za wypełnienie. :)Polecane linkiPodczas jednej z czerwcowych niedziel leżałam sobie na kocu i czytałam Lekcje Madame Chic, kiedy niedaleko mnie zaczęło bawić się trzech małych chłopców. Jeden z nich (ok. 3 latka) oddalił się od miejsca zabawy i za to mocno oberwał od swojego wujka. Następnie wujek dał przyzwolenie najstarszemu chłopcu (ok. 7 lat), aby ten bił pozostałych, gdy tylko ci będą niegrzeczni, a sam poszedł sobie do domu.Bardzo żałuję, że dorośli nie wiedzą, jak takim zachowaniem niszczą psychikę i poczucie wartości dzieci, dlatego gorąco zachęcam (nie tylko rodziców) do przeczytania trzech wartościowych tekstów na temat wpływu bicia i poniżania na przyszłość dzieci:♦ Aniamaluje: http://www.aniamaluje.com/2014/12/czy-bicie-dzieci-jest-dobra-metoda.html♦ Fundacja Dzieci Niczyje: http://fdn.pl/stop-dla-klapsa♦ Prosto z mostu: http://www.prostozmostu.co/dzieci-z-dziurami-w-sercu/  Obejrzane filmyJako fanka dramatów i thrillerów obejrzałam też kilka dobrych filmów: Daleko od nieba, Służące, Negocjator i Bogowie. :) Widziałam też dwa dobre horrory: Obecność i Anabelle, ale plakaty są tak okropne, że zdecydowałam się ich tutaj nie umieszczać.Najciekawsze posty miesiąca♦ Dwa lata bez farbowania włosów | dużo zdjęć + filmik :)♦ Co jeść, aby mieć zdrowe włosy? Zasady zdrowego odżywiania♦ Najlepsze emolientowe maski do suchych i zniszczonych włosów♦ Rodzinka Tangle Teezer, czyli opis wszystkich dostępnych szczotek TT♦ Powrót do naturalnego koloru Kat Zazzles♦ Przemiana włosów Delecji♦ Maszynka czy gorące nożyczki? Co jest lepsze dla włosów?♦ Czy po farbowaniu zmienia się naturalny kolor włosów?♦ Detoks dla cery, czyli dwa miesiące bez kremowania i olejowania twarzyTo chyba tyle, chociaż mam wrażenie, że coś pominęłam. :)Życzę Wam udanego lipca! :*PS Zajrzyjcie do nowej gazetki Biedronki (KLIK), gdzie można zaopatrzyć się na wakacje w kosmetyki Biovax, Tołpa, Marion, Lirene, Garnier, Fructis, Syoss, Fa itp. :)

Dwa lata bez farbowania włosów!!! :-)

BlondHairCare

Dwa lata bez farbowania włosów!!! :-)

Kiedy podjęłam decyzję o powrocie do naturalnego koloru, w głębi duszy nie wierzyłam, że przetrwam 2 miesiące, a co dopiero 2 lata. Pamiętam to jak dziś. :) Wówczas odrost kojarzył mi się z zaniedbaniem i robiłam wszystko, aby go tuszować.Korzystając z okazji, dziękuję Wam za wszystkie komentarze i aktywność, którą cieszą się wpisy na temat powrotu do naturalnego koloru. To one dawały mi ogromną dawkę motywacji - zarówno te pozytywne, które utwierdzały mnie w przekonaniu, że wybrałam dobrą drogę, jak i te negatywne, dzięki którym zdecydowałam się na zatuszowanie granicy pomiędzy odrostem i farbowanymi włosami (jednym słowem, przestałam aż tak straszyć odrostem). Czasami nie widzi się tego, co widzą inni z boku, dlatego zawsze jestem wdzięczna za konstruktywną krytykę.Gdyby nie Wy, ani nie odważyłabym się na podjęcie tego kroku, bo początki są niezwykle trudne. Jak wiecie, powrót do naturalnego koloru włosów był przełomem w kondycji moich włosów, dlatego jeszcze raz bardzo Wam DZIĘKUJĘ za wsparcie. :-)A teraz cofnijmy się w czasie...Włosy podczas farbowania♦ Good Hair Days♦ Bad Hair Days (częściej)Włosy tuż po zaprzestaniu farbowaniaRok bez farbowania włosówDwa lata bez farbowania włosówZ okazji dwuletniej rocznicy chciałam przygotować coś włosowo-specjalnego, ale brzydka pogoda i wyjazdy popsuły mi plany. Zamiast tego postanowiłam pokazać Wam filmik, który nagrał mój kolega, gdy na początku czerwca zrywałam maki na pięknym makowym polu w Poznaniu. :)A jak Wy się trzymacie?Którą rocznicę świętujecie? :)

Najlepsze emolientowe maski dla suchych i zniszczonych włosów

BlondHairCare

Najlepsze emolientowe maski dla suchych i zniszczonych włosów

Włosy o wysokiej porowatości są bardzo kapryśne i trudne do wypielęgnowania. Zapewne dlatego tak często prosicie mnie o wskazanie masek, które w końcu je nawilżą, dociążą, wygładzą i nabłyszczą. Mimo że wiele razy wskazywałam na blogu swoich ulubieńców, dzisiaj postanowiłam wskazać najlepsze maski z najlepszych, do których zawsze bardzo chętnie wracam, bo mam pewność, że po ich użyciu moje włosy będą wyglądały niemal idealnie.Stosowałam wiele dobrych masek do włosów, ale te są praktycznie bez wad. :) Sprawiają, że moje włosy są jedwabiste, nawilżone po same końce, mięsiste i mimo że są emolientowe, nie obciążają końców. Co najważniejsze, zawsze działają tak samo dobrze. Takie moje włosowe pewniaki. :)Najlepsze emolientowe maski dla porowatych włosów - TOP 8♦ Bioetika, Crema di Essenza IMaska o bardzo prostym składzie (zawiera aloes i olej kokosowy), a efekt nawilżenia przechodzi wszelkie oczekiwania. :)Moja recenzja z 2012 roku: http://www.blondhaircare.com/2012/11/recenzja-maska-do-wosow-crema-di.html♦ L'Oreal Professionnel, Absolut Repair Lipidium (maska + primer)Sama maska Absolut Repair Lipidium nie zachwyciła moich włosów, ale w połączeniu z primerem jest po prostu boska. Zarówno primer, jak i maskę podgrzewam zawsze suszarką, dzięki czemu włosy są śliskie, aksamitne i pełne blasku. Stosuję ten duet zawsze wtedy, gdy moje włosy muszą wyglądać perfekcyjnie. :)Moja recenzja zabiegu: http://www.blondhaircare.com/2014/07/metamorfoza-moich-wosow-czyli-relacja-z.htmlMoja recenzja maski i primera z 2014 roku: http://www.blondhaircare.com/2014/08/loreal-professionnel-absolut-repair.html♦ Glisskur Oil Nutritive ConditionerOdżywka, której skład opiera się na 7 olejkach: arganowym, makadamia, oliwie, migdałowym, z pestek moreli, marula i sezamowym. Zawiera też keratynę, glicerynę i odpowiednią dawkę filmformerów. W międzyczasie zmienił się skład odżywki, ale obie wersje działają tak samo dobrze.Moja recenzja z 2013 roku: http://www.blondhaircare.com/2013/10/odzywka-glisskur-oil-nutritive.html♦ Garnier, Awokado i masło karite (stara wersja)Gdy dowiedziałam się, że nastąpiła zmiana składu tej odżywki, zrobiłam spore zapasy i do dziś mam kilka opakowań. :) Zawsze ratuje moje włosy z kryzysów i świetnie nawilża, mimo że nie zawiera substancji filmotwórczych.Moja recenzja z 2011 roku: http://www.blondhaircare.com/2011/11/must-have-odzywka-garnier-awokado-maso.html♦ Planeta Organica, Czarna maska marokańskaMaska jest mieszanką oleju arganowego, neroli, laurowego oraz oliwy z oliwek. W składzie znajdują się także olejki eteryczne (lawendowy i eukaliptusowy), ekstrakt z oregano oraz dwa przyjazne silikony.Moja recenzja z 2013 roku: http://www.blondhaircare.com/2013/06/wosowy-zestaw-czerwca-czarna-maska.html♦ Planeta Organica, maska z efektem laminowaniaKolejna świetna emolientowa maska, której skład opiera się na olejku awokado.Moja recenzja z 2013 roku: http://www.blondhaircare.com/2013/10/maska-love2mix-organic-z-efektem.html♦ Biovax, maska do włosów suchych i zniszczonychMaski Biovax bardzo często można kupić w promocji nawet za 10 zł, dlatego wtedy robię ich duże zapasy. Działanie tej maski podobne jest do odżywki Garnier, Awokado i Karite, więcej przeczytacie w recenzji.Moja recenzja z 2013 roku: http://www.blondhaircare.com/2013/08/wosowy-zestaw-lipca-maska-biovax-do.html♦ Biovax Latte, maska z proteinami mlecznymiMoją ostatnią ulubienicą jest Biovax Latte, która działa podobnie jak jej pomarańczowa siostra, ale dodatkowo pokrywa włosy cieniutkim filmem, który nabłyszcza je i dodaje śliskości.Najlepszy półprodukt domowy dla porowatych włosów♦ Skrobia ziemniaczanaŻółtko, ocet, cytryna, żelatyna, miód, aloes... nic nie sprawdziło się na moich porowatych włosach tak dobrze, jak odrobina mąki ziemniaczanej dodanej do maski. Włosy gładkie, śliskie i lśniące jak aksamit. :)Moja recenzja z 2013 roku: http://www.blondhaircare.com/2013/02/maka-ziemniaczana-w-pielegnacji-wosow.htmlNajlepsza maska do pielęgnacji szczotki z naturalnego włosia♦ Serical, Crema al latteTa maska była kiedyś moim numerem jeden, lecz od dawna nie sprawdza się na moich włosach. :( Mimo wszystko mam ją zawsze w swoich włosowych zbiorach, ponieważ żadna maska/odżywka nie pielęgnuje tak dobrze mojej szczotki z włosia dzika. :) W przypadku moich wymagających włosów odpowiednia pielęgnacja szczotki ma ogromne znaczenie, w przeciwnym razie włosy w kontakcie z naturalnym włosiem elektryzują się i puszą.* * *Przepraszam za brak zdjęć produktów, ale aktualnie części z nich nie posiadam, ponieważ intensywnie zużywam dotychczasowe włosowe zbiory. Niedługo czeka mnie przeprowadzka, dlatego od ponad miesiąca stopniowo pozbywam się ubrań i kosmetyków. :)Jak widzicie, każdą z masek stosuję co najmniej od roku, dlatego moja opinia na ich temat nie jest powierzchowna. Jeszcze żaden produkt ich nie pobił, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się znaleźć kolejne maski, które staną się moim must-have. Dajcie znać, jakie maski są Waszymi ulubieńcami. Może dzięki Waszym propozycjom znajdziemy coś dla siebie? :)

Tangle Teezer: którą szczotkę wybrać?

BlondHairCare

Tangle Teezer: którą szczotkę wybrać?

Blow Styling, The Original, Compact Styler, Salon Elite czy Aqua Splash? Zawsze ciekawiło mnie czym różnią się między sobą wszystkie dostępne modele Tangle Teezer, dlatego złożyłam obszerne zamówienie i dziś zapraszam na prezentację moich nowych szczotek. :)Tangle Teezer Blow Styling Half PaddleNowość, Tangle Teezer Blow Styling to jedyna wśród szczotek TT, która posiada rączkę i nie posiada charakterystycznych elastycznych igiełek, a zamiast nich grube, twarde, równego rozmiaru kolce. Nie jest ciężka, dobrze układa się w dłoni, ale nie nadaje się do codziennego rozczesywania (ciągnie włosy i ma problem z rozplątaniem kołtunów). Jej przeznaczeniem jest prostowanie wilgotnych włosów przy pomocy suszarki, a specjalne rowki pomiędzy rzędami igieł mają za zadanie odprowadzać nadmiar wilgoci podczas suszenia.Występuje w jednej opcji kolorystycznej (liliowo-granatowej) i dwóch rodzajach: Half Paddle (dla włosów krótkich i półdługich) oraz Full Paddle (dla włosów długich; ta wersja podobno posiada bardziej miękkie igły).Jest bardzo dobrze wyprofilowana, dzięki czemu z pomoże odbić włosy od nasady czy ułożyć końcówki (np. podwinąć do wewnątrz). Taka szczotka do stylizacji od dawna chodziła mi po głowie, z tym że pierwotnie chciałam zakupić GHD (dokładnie taką).Szczotka jest solidnie wykonana, ale granatowa, błyszcząca powłoka nie jest odporna na zarysowania (w przeciwieństwie do matowej, liliowej powłoki).Przybliżone wymiary:Długość całej szczotki: 24 cmRączka: 12 cm x 3,5 cmPodstawa z igłami: 12 cm x 7 cmDługość igiełek: 0,7, 1,1, 1,4, 1,8 cmCena: ok. 60 złTangle Teezer Aqua SplashKolejny model to Tangle Teezer Aqua Splash, czyli wodoodporna szczotka przeznaczona do rozczesywania mokrych włosów, również tych pokrytych odżywką. Idealnie nadaje się na basen czy pod prysznic. Posiada charakterystyczne dla Tangle Teezer elastyczne igiełki, ale za to wyraźnie różni się kształtem. Jest większa niż tradycyjne szczotki TT, ma opływowy kształt i w środku jest pusta, dzięki czemu nie gromadzi wody i jest łatwiejsza w oczyszczaniu. :) Widać to dokładnie na tym zdjęciu:Jest solidniej wykonana niż The Original czy Salon Elite i w przeciwieństwie do tych szczotek, może stać pionowo. Jeśli chodzi o rozczesywanie na mokro - zdecydowanie bardziej wolę drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Aqua Splash zbyt mocno ciągnie moje mokre włosy i ciężko rozplątać nią kołtuny (dla mocno splątanych, mokrych włosów ma według mnie za krótkie igiełki).Przybliżone wymiary:Długość całej szczotki: 13,5 cmWymiary dolnej podstawy: 4,5 x 6,5 cmWymiary górnej podstawy: 6 x 9 cmDługość igiełek: 0,7, 1,1, 1,4 cmCena: 30-50 złTangle Teezer The OriginalTę szczotkę zamierzałam kupić, gdy okazało się, że zgubiłam swoją starą. Niestety w ciągu kilku lat wielkość i kształt szczotki ewoluował, dlatego strasznie ucieszyłam się, gdy moja wersja z 2012 roku jednak się odnalazła. :)Nowa szczotka ma ładniejszy design, natomiast stara szczotka, mimo że jest już wyblakła, porysowana i ma powyginane igiełki dużo lepiej leży w dłoni i rozczesuje moje włosy. Zdecydowanie bardziej wolę swoją starą szczotkę, ale to pewnie kwestia wartości sentymentalnej i przyzwyczajenia. :) Rozumiem chęć producenta do zmiany designu tej szczotki, ale nie wiem po co zmieniano jej rozmiar i kształt - według oba parametry były idealne.Nowa szczotka ma też twardsze igiełki, ale ciężko mi ocenić czy jest to kwestia materiału, czy może tego, że szczotka nie jest zużyta.Przybliżone wymiary starej wersji:Długość całej szczotki:  12,5 cmMax. szerokość: 8 cmDługość igieł: 0,7, 1,4 cmPrzybliżone wymiary nowej wersji:Długość całej szczotki:  11,5 cmMax. szerokość: 7 cmDługość igieł: 0,7, 1,1, 1,4 cmCena: 30-35 złTangle Teezer Salon EliteTangle Teezer Salon Elite jest większa i solidniejsza od The Original. Ma kształt banana, dlatego też podczas rozczesywania dopasowuje się do kształtu głowy i rozczesuje włosy całą swoją powierzchnią. Jej górna obudowa jest częściowo matowa, a co za tym idzie, odporna na zarysowania.Przybliżone wymiary:Długość całej szczotki:  12,5 cmMax. szerokość: 7 cmDługość jednej igły: 0,7, 1,4 cmCena: 30-40 złTangle Teezer Compact StylerZdecydowanie najładniejsza szczotka TT, która mieści się w każdej torebce i posiada ochronne etui, dzięki któremu igiełki nie ulegają uszkodzeniu. W moim odczuciu jest najmniej poręczna i rozczesywanie nią włosów nie jest dla mnie przyjemne. Mam też wrażenie, że igły w wersji kompaktowej są twardsze/ostrzejsze niż w TO czy SE, ale może to tylko złudzenie?Przybliżone wymiary:Długość całej szczotki:  10 cmMax. szerokość: 7,5  cmDługość jednej igły: 0,7, 1,4 cmCena: 35-50 złKtóra ze szczotek Tangle Teezer jest najlepsza?Zarówno Salon Elite, The Original, Compact Styler, jak i Aqua Splash posiadają podobne, elastyczne igiełki, natomiast różnią się kształtem, wielkością i liczbą igiełek. Kształt i wielkość szczotki mają największy wpływ na komfort jej użytkowania.Dla mnie najwygodniejsza do rozczesywania jest wersja The Original i Salon Elite, natomiast nieco mniej nowa wersja The Original. Najmniej wygodnie korzysta mi się z Aqua Splash i Compact Styler.Mam wrażenie, że pierwsza kupiona szczotka staje się tą ulubioną, bo się do niej przyzwyczajamy, niezależnie czy to będzie TO, SE czy AS. :) Jeśli chcecie zainwestować po raz pierwszy w Tangle Teezer z myślą o rozczesywaniu włosów, według mnie najlepiej wybrać klasyczny model - Salon Elite lub The Original, ewentualnie wersję kompaktową.Dostępność Tangle TeezerWszystkie szczotki są coraz szerzej dostępne stacjonarnie i online, moje pochodzą ze sklepu hairstore.pl.Czy Tangle Teezer niszczy końcówki?Tangle Teezer produkowana jest z twardego plastiku, dlatego nie nadaje się do każdego rodzaju włosów. W 2013 roku napisałam posta o tym, że Tangle Teezer niszczy delikatne, suche, cienkie i jednocześnie porowate końcówki (KLIK) i w przypadku tego rodzaju włosów nie warto jej często używać. Mimo że kondycja moich włosów zmieniła się od tego czasu na plus, TT nadal nie jest szczotką, której używam na co dzień. Wszystko jest jednak kwestią indywidualną i najlepiej przetestować ją na swoich włosach. :).A jaka jest Wasza opinia na temat szczotek Tangle Teezer - są zbędnymi gadżetamiczy może nie możecie bez nich żyć? :)Którą lubicie najbardziej?Niebawem przetestuję dokładnie Tangle Teezer Blow Styling zgodniez jej przeznaczeniem i poświęcę jej osobnego posta

Co jeść, aby mieć zdrowe włosy? Zasady zdrowego odżywiania

BlondHairCare

Co jeść, aby mieć zdrowe włosy? Zasady zdrowego odżywiania

Przepraszam Was za mały zastój na blogu, ale zupełnie pochłonęła mnie praca nad nowym szablonem bloga i wyjazd do domu. :) Zanim przejdę do tematu dzisiejszego posta, chciałabym zaprosić Was jeszcze do przeczytania artykułu o włosomaniaczkach, który pojawił się w sobotę w Wysokich Obcasach (dodatek do Gazety Wyborczej) i w którym miałam przyjemność gościć. Artykuł jest autorstwa Marty Lewin, dostępny jest również online. :)Włosomaniaczki w Wysokich Obcasach :)) #artykuł #wysokieobcasy #wyborcza #włosomaniaczkiZdjęcie zamieszczone przez użytkownika Natalia | Poznań (@blondhaircare) 13 Cze, 2015 o 7:18 PDT ______________________________Wracając do tematu odżywiania, niedawno opublikowałam na blogu ogólny wpis Co jeść, aby mieć zdrowe włosy i piękną skórę?, a dzisiaj chciałabym go uzupełnić o zasady racjonalnego odżywiania.Podstawowe zasady racjonalnego odżywiania→ Organizm każdego człowieka jest inny i ma różne potrzeby, dlatego dietę należy dostosować do indywidualnych uwarunkowań: wieku, płci, wagi, aktywności fizycznej, stanu zdrowia, klimatu, pory roku i innych czynników.→ Należy dbać o to, aby jadłospis był pełnowartościowy i różnorodny. W jednej z książek (niestety nie pamiętam w której) przeczytałam, że w ciągu tygodnia przez nasz talerz powinno przewinąć się min. 60 różnych wartościowych produktów.→ W ciągu dnia należy spożywać 4-5 posiłków (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja), w regularnych odstępach czasu.Ograniczenie liczby spożywanych posiłków w ciągu dnia (powszechnie spotykany błąd wśród osób dążących do redukcji wagi) bądź zabijanie głodu bezwartościowymi produktami w dłuższej perspektywie może skutkować niedożywieniem, czyli niedoborem energii i składników odżywczych. Niedożywienie przekłada się na obniżoną odporność organizmu, spowolnienie metabolizmu, a także osłabienie włosów, skóry czy paznokci. Aby schudnąć, odzyskać dobre samopoczucie lub wzmocnić włosy musimy dostarczyć mu wszystkiego, co potrzebuje. Nie powinniśmy zatem doprowadzać do uczucia głodu czy mniej jeść, ale za to spożywać tylko dania o wysokiej wartości odżywczej i stosownej kaloryczności.→ Najważniejszym posiłkiem dnia jest śniadanie, które dostarcza organizmowi energii i składników odżywczych po całonocnym wypoczynku. Kolację należy spożywać na 2-3 godziny przed snem (zarówno głód, jak i objadanie się na noc zaburza prawidłowy sen).→ Aby organizm poprawnie funkcjonował, powinniśmy dbać o jego regularne nawadnianie. Średnia ilość wody, którą należy spożywać w ciągu dnia oscyluje wokół 2 litrów, a jej ostateczna ilość uzależniona jest od naszej wagi, wzrostu, płci, trybu życia czy pory roku. Wodę powinniśmy dostarczać organizmowi za pomocą wody mineralnej, dobrej jakości herbat (zielona, ziołowe), zup oraz soków i koktajli ze świeżych owoców i warzyw. Nie doprowadzajmy przy tym do uczucia pragnienia, które sygnalizuje, że organizm jest odwodniony. → Jedz powoli i dobrze przeżuwaj spożywane produkty.→ Nie popijaj podczas posiłku. Napoje spożywaj 30 minut przed lub po posiłku.→ Planuj swój jadłospis. Dzięki temu dużo łatwiej opędzisz się od pokus i starych przyzwyczajeń, a także zaoszczędzisz czas i pieniądze podczas zakupów.→ Do planowania swojego jadłospisu wykorzystuj piramidę racjonalnego żywienia ( KLIK ).→ Unikaj smażenia na głębokim tłuszczu, zamiast smażenia gotuj, gotuj na parze lub piecz.Do smażenia wykorzystuj tylko rafinowane tłuszcze, które są do tego przeznaczone (np. olej rzepakowy czy słonecznikowy). Oleje zimnotłoczone nadają się do spożywania na zimno (np. jako dodatek do sałatek), po podgrzaniu do wysokiej temperatury zmieniają swoją strukturę i stają się szkodliwe.→ Wybieraj produkty jak najmniej przetworzone. Przed zakupem czytaj dokładnie etykiety, aby wiedzieć, z jakiej jakości produktem masz do czynienia. Często zdarza się, że w ketchupie w ogóle nie ma pomidorów, a spożywane masło jest produktem masłopodobnym (podobnie może być z serem, czekoladą czy mięsem).→ Planując posiłki, korzystaj z sezonowych owoców i warzyw.→ Przed spożyciem myj dokładnie owoce i warzywa. Na ich powierzchni może znajdować się kurz, pestycydy, pasożyty.→ Suplementy traktuj jako dodatek, nie podstawę planu wzmacniania włosów od wewnątrz.→ Nie warto zmieniać stylu życia w sposób drastyczny. Zmiany powinny być wprowadzane stopniowo, metodą małych kroków. Wyrabiaj w sobie pozytywne nawyki, aby zdrowy tryb życia stał się codzienną rutyną.→ Wysypiaj się. Zdrowy sen reguluje metabolizm i ma niesamowity wpływ na nasze zdrowie i urodę.→ Nie zapominaj o aktywności fizycznej w ciągu dnia.→ Produkty, które należy ograniczać/unikać w codziennej diecie:Cukier i produkty, które są bogate w cukier (jogurty smakowe, smakowe napoje, kupne słodycze - ciastka, batoniki, żelki, czekolada)Węglowodany proste (biały ryż, produkty z białej mąki, np. makaron, chleb, bułki, drożdżówki, pączki)Chipsy i słone przekąskiSmakowe napoje gazowane i niegazowane (w tym sztuczne soki owocowe)Fast-foodyDania typu „instant” (zupki chińskie, dania z proszku, kostki rosołowe)Gotowe mieszanki przypraw (np. Vegeta)Papierosy i alkohol.Co jeszcze dodałybyście do tej listy?Z chęcią poszerzę ją o Wasze sugestie. :)Jakiś czas temu zainteresowała Was moja wyciskarka do cytrusów, którą kupiłam za grosze w jednym z dyskontów. Od czwartku podobna jest w ofercie Lidla, więc jeśli macie ochotę, tutaj znajdziecie więcej szczegółów ( KLIK ). Niedługo znów pojawią się też suszarki z jonizacją ( KLIK ). :)

Powrót do naturalnego koloru włosów Kat Zazzles - z czerni do rudości

BlondHairCare

Powrót do naturalnego koloru włosów Kat Zazzles - z czerni do rudości

Ostatnio było coś dla rozjaśniających włosy, a dziś będzie troszkę motywacji dla osób, które zrezygnowały z farbowania - zapraszam do przeczytania listu od Kat Zazzles, która ekspresowo wróciła do naturalnego koloru włosów. :)_________________________________________Zwykle każdy łapie się za głowę, gdy wychodzi na jaw, że jeszcze rok temu moje włosy były w większości prawie czarne. Jak ja mogłam świadomie rezygnować z takiego koloru? :) Moim problemem jest to, że podoba mi się niemal każdy kolor włosów i wzdycham do zdjęć pukli zarówno w kolorze pastelowego fioletu, jak i czekoladowego brązu. rok 2009 i 2005 – włosy naturalnePrzygodę (a raczej jazdę rollercoasterem) z farbowaniem zaczęłam w sierpniu 2013 roku. Już od dwóch lat czytywałam blogi włosomaniaczek, więc włosy miałam w niemal idealnym stanie: regularnie olejowane, myte co 2-3 dni prostymi szamponami z SLS na zmianę z Babydreamem, końcówki zabezpieczane silikonowym serum. Przed pójściem na studia postanowiłam jednak zmienić ich kolor. By ich nie niszczyć, wybrałam hennę Khadi - ciemny brąz. Po miesiącu poszłam krok dalej i użyłam Joanny Czarny Bez (by wszystko pokryła), a tydzień później poprawiłam Khadi Indygo. sierpień, wrzesień 2013 - brązNie mając ochoty na codzienny mocny makijaż, zrobiłam krok wstecz. Mimo całej włosomaniaczej wiedzy, w tym okresie kolor był dla mnie ważniejszy niż kondycja, więc rozjaśniłam włosy jakieś trzy razy w bardzo krótkim czasie i raz użyłam dekoloryzatora L’Oreal Eclair. Podczas zmywania tego ostatniego włosy dosłownie rwały mi się w połowie długości. Były spalone i jeszcze bardziej zielone. Pianka Venita pomogła mi zmienić zieleń w czerwień, jednak zniszczenia były nie do naprawienia.listopad 2013- czerwień; luty 2014- czerńOstatni przebłysk geniuszu miałam w lutym 2014 roku. Całe włosy poprawiałam czerwona pianką. Zamarzyła mi się jednak niebieska grzywka. To był zdecydowanie mój najgorszy pomysł, więc już następnego dnia leciałam po farbę. Jako że nawet najciemniejszy brąz nie chciał mi przykryć niebieskiego, sięgnęłam po sprawdzony Czarny Bez, po czym trzy noce przespałam w masce z drożdży, osiągnęłam bardzo ciemny brąz i zostawiłam włosy w spokoju. Rudość bardzo kontrastowała z farbą, ale średnio się tym przejmowałam (dużo bardziej bolała zniszczona, sucha na wiór długość). Czesałam się zwykle w dwa francuzy i messy buny, które nieco łagodziły okrutną rzeczywistość:czerwiec 2014Do sierpnia z ciężkim sercem dwa razy ścięłam część spalonych włosów, więc długość stała w miejscu. Górne partie dodatkowo cieniowałam.sierpień 2014Między listopadem 2014 a styczniem 2015 podjęłam dwie próby zatarcia granicy między rudością a brązem. Końcówki pamiętały tylko czarną farbę z lutego (prawie wszystko z czasów indygo poszło pod nóż), więc nie bałam się zieleni. Wyszło lepiej niż myślałam i na żywo granica była zupełnie niewidoczna (na tabletowych zdjęciach farbowana część jest nadal nieco ciemniejsza).styczeń 2015W ostatnich tygodniach znów podcięłam nieco z każdej warstwy i na tym koniec. Nie chcę mieć znów włosów do ramion, więc na razie ich nie wyrównuję. Są dość gęste i cieniowanie nie wygląda na nich najgorzej.maj 2015Na moją pielęgnację za czasów zniszczeń i nędzy składały się: mycie odżywką (zwykle Look Expert Intensive Repair z Carrefoura), maski Kallos, olejowanie (olej z pestek winogron i orzechów makadamia) i co drugie mycie szampon Babydream (włosy myłam co 4-5 dni). Dodatkowo zabezpieczałam je jedwabiem z Green Pharmacy. Dziś zdrowe włosy potrzebują częstszego (co 2-3 dni) i mocniejszego oczyszczania, więc używam szamponu Isana Urea. Olejuję co drugie mycie (olej lniany) i co mycie nakładam maskę Kallos (obecnie Vanilla lub Banana).Z przyspieszaczy zapuszczania stosowałam Biotebal (2 miesiące). Od miesiąca piję też pokrzywę. Choć w dalszym ciągu podoba mi się wiele kolorów włosów, wolę jednak brak konieczności martwienia się o odrosty i nierówny kolor, brak zniszczeń i błysk miedziaków w słońcu :)_________________________________________Zazdroszczę Kat tempa przyrostu. :)Biotebal to suplement, który poleca mi mnóstwo Czytelniczek, więc od dawna jest na mojej włosowej liście. Dajcie znać, jeśli miałyście okazję go stosować.

Czy po farbowaniu zmienia się naturalny kolor włosów?

BlondHairCare

Czy po farbowaniu zmienia się naturalny kolor włosów?

Pomysł na dzisiejszy wpis znów zaczerpnęłam z komentarzy. Bardzo często pada w nich pytanie: "Czy to prawda, że farbowanie/rozjaśnianie zmienia trwale naturalny kolor włosów?".Wiele osób twierdzi, że farbowanie wpływa na zmianę koloru włosów, ponieważ kilkucentymetrowy odrost ma zupełnie inny kolor niż w czasach, gdy nie farbowaliśmy/rozjaśnialiśmy włosów. Dlaczego tak się dzieje?♦ Po pierwsze kilkucentymetrowy odrost charakteryzuje się niską porowatością. Dopiero z czasem zmienia swój odcień i strukturę, gdyż ma kontakt ze słońcem, szamponem i innymi czynnikami. Naturalny kolor klaruje się więc w ciągu kilkunastu miesięcy od zaprzestania farbowania.♦ Po drugie farbowane lub rozjaśniane włosy mają zwykle bardziej intensywny i głęboki kolor, przy którym naturalny odrost może wydawać się wypłowiały, a także jaśniejszy czy ciemniejszy niż przed farbowaniem.Jak zmieniał się mój odrost?Mój dwucentymetrowy odrost:Zdjęcie zostało zrobione podczas zachmurzenia, ale doskonale odzwierciedla początkowy odcień odrostu (ciemny grafit).Mój siedmiocentymetrowy odrost:Tutaj odrost powoli stawał się ciemnym blondem.Moje włosy miesiąc temu:Moje włosy 12 lat temu:W gimnazjum i liceum dużo czasu spędzałam na słońcu, dlatego też włosy były dużo jaśniejsze. Gdy skończyłam studia, podjęłam pracę w klimatyzowanym, ciemnym biurze i przeprowadziłam się do mieszkania, w którym słonecznie jest jedynie w godzinach porannych, dlatego od dłuższego czasu spędzam na słońcu naprawdę niewiele czasu. Mimo wszystko odcień odrostu zmienia się z miesiąca na miesiąc. :)Podsumowując, nasz naturalny kolor włosów jest zaprogramowany genetycznie i nie ulega zmianie pod wpływem farbowania czy rozjaśniania. Farba zmienia tylko te partie włosów, które zostaną nią pokryte. Naturalny kolor włosów może się za to zmieniać na skutek zniszczeń (im bardziej suchy i zniszczony włos, tym jest jaśniejszy i mniej nasycony kolorem), pielęgnacji (im jest bogatsza w emolienty, tym kolor staje się głębszy), ekspozycji na słońce czy naszego wieku. O tym, że farbowanie zmienia kolor włosów dowiedziałam się od koleżanki w gimnazjum i przyjęłam to wtedy jako fakt. Dopiero później dotarło do mnie, że jest to totalny mit. :) A jak było u Was? Spotkaliście się w ogóle z przekonaniem, że farbowanie trwale zmienia naturalny kolor włosów?

List od Czytelniczki | Przemiana włosów Delecji

BlondHairCare

List od Czytelniczki | Przemiana włosów Delecji

List od Oli zmotywował mnie do regularnego olejowania, a list od Klaudii rozpoczął boom w blogosferze na picie siemienia lnianego. List od Eweliny udowodnił, że wcale nie trzeba mieć długich włosów, aby wyglądać olśniewająco, a list od Kasi potwierdził, że moje ciągłe pisanie o skuteczności minimalistycznej pielęgnacji ma sens. :) Ostatnio pojawiła się na blogu przemiana Julii, a dziś zapraszam Was na przemianę pięknych blond włosów Ani (choć turkusowe końce też mi się bardzo podobają). Uwielbiam dostawać od Was takie maile. :)_________________________________________"Droga Natalio!Zbierałam się i zbierałam z wysłaniem tego maila. Ostatecznie przekonała mnie do tego list od Fabjulus, w którym zobaczyłam podobne włosy do moich własnych :)) Od kilku lat je zapuszczam i dopiero teraz osiągnęłam najlepszą ich kondycję z Twoją pomocą i postanowiłam podzielić się dobrą nowiną ze wszystkimi. Gdyby nie Ty i Twój blog, moje włosy byłyby pewnie w strasznym stanie, patrząc na to jak je katowałam przez te wszystkie lata... Aż dziw bierze, że cokolwiek mi się na głowie ostało :) Przygotujcie się na wiele zdjęć!Jako dziewczynka miałam cienkie, delikatne i lekko falowane blond włoski. Jak wiadomo małe dziewczynki niezbyt się interesują losem tego co mają na głowie, więc włosy sobie po prostu były. Odkąd pamiętam nosiłam też grzywkę, której później nienawidziłam. Niestety nie mam zdjęć z gimnazjum, ale u mnie w zasadzie obyło się bez większych rewolucji na głowie. Włosy miałam w kolorze ciemnego blondu, nie farbowałam, nosiłam na krótko ścięte, bądź do ramion. W lato przed liceum przez omyłkę pofarbowałam włosy na jasny blond– miałam kupić szampon koloryzujący i kupiłam. Tylko, że to był szampon trwale koloryzujący firmy Joanna. No i wpadłam w wir farbowania.W liceum odkryłam kolejnego „przyjaciela” – prostownicę. I to taką najtańszą, kupioną w hipermarkecie, co podczas prostowania leciała z niej para. W liceum włosy prostowałam namiętnie, codziennie. Myłam je drogeryjnym szamponem i czasami nałożyłam jakąś silikonową odżywkę (również drogeryjną). A co do farbowania... tu będzie najlepsze (a raczej najgorsze dla włosów) – robiłam to co 3-4 tygodnie, bo nienawidzę odrostów u siebie. A żeby było śmieszniej – farbę nakładałam na CAŁE włosy i trzymałam nie 30 minut jak ulotka mówiła, tylko 40-45 minut. Bo taki miałam kaprys. To naprawdę cud, że cokolwiek mam jeszcze na głowie po takich rewolucjach. A robiłam to aż do 2012 roku, czyli przez 9 lat. Na zdjęciach widać włosy wyprasowane. I powiem szczerze, że wcale nie były w tak strasznej kondycji. Jeszcze nie wtedy ;) Rosły sobie do 2007 roku. Na zdjęciach poniżej nieprostowane (w sumie nie wiem czemu :D). Jak widać były mocno wycieniowane.Zaraz po liceum, w 2007 roku ścięłam włosy na boba. Nadal codziennie prostowałam, a czasami kręciłam loki.Gdy poszłam na studia w 2008 roku ścięłam je na krótkiego boba (bardzo mocno wycieniowanego) i zatęskniłam bardzo za dłuższymi. Czułam się w tej fryzurze jak mała dziewczynka, jakoś nie podpasowała mi :(Włosy nadal codziennie prostowałam i suszyłam gorącym nawiewem suszarki. Odżywką je traktowałam od wielkiego dzwonu. No i rozpoczęłam intensywne zapuszczanie, oczywiście nie dbając przy tym o kondycję tego, co zapuściłam. Tutaj dopiero zaczął się kryzys... Włosy były strasznie suche, sianowate, ciągnęły się jak guma. Szczególnie mocno to widać na poniższym zdjęciu. Specjalnie zrobiłam zbliżenie, byście mogli zobaczyć z bliska ich stan faktyczny.Ale to jeszcze nie był dla mnie przełom ;) Choć już jesteśmy blisko. W lato 2012 roku pofarbowałam sobie końcówki na turkusowo. Włosy podkręcone wyglądały fajnie, ale gdy ich nie zakręciłam widać było jak strasznie były zniszczone. Dodatkowo niebieska farbka przez wiele tygodni mi się nie chciała zmyć i łaziłam z zielonymi włosami!Przełom nastąpił po powrocie z wczasów i obejrzeniu tego zdjęcia...Sami zobaczcie: siano takie jak tam przede mną w snopku :DZdałam sobie wtedy sprawę z faktu, że moje włosy wyglądają zwyczajnie BRZYDKO. Wstydziłam się ich... Zdecydowałam się na podcięcie i znalazłam bloga BlondHairCare. Dzięki wskazówkom pielęgnacyjnym krok po kroku zaczęłam walkę o piękne włosy. Zaczęło się olejowanie, maseczkowanie itp. Zaczęłam molestować wszystkie koleżanki swoim włosowym podejściem, namawiać itp., choć moje włosy nie były wtedy wcale piękne. Ale wciąż walczyłam o ich lepszy wygląd. I wciąż zapuszczałam... A prostownicę oddałam Siostrze :)W lato 2013 roku postanowiłam znów zafarbować końcówki na turkusowo. Przyciemniłam trochę włosy, niestety popielata farba bardzo szybko się z nich wypłukuje. Były w o wiele lepszej kondycji, niż wtedy, gdy pierwszy raz je zaturkusowałam :)Po regularnym olejowaniu, maseczkowaniu itd. tak wyglądały w 2014 roku:A tak się prezentowały się podkręcone:Już wtedy byłam zadowolona z ich kondycji. Stwierdziłam jednak, że czas na zwiększenie ich gęstości. Wciąż walczyłam z różną długością po mocnym cieniowaniu, nie podobały mi się końcówki – takie rzadkie piórka. Pozostałość po mocnym cieniowaniu... Zaczęłam je podcinać co 2-3 miesiące. Dodatkowo zaczęłam kurację Inneov Densilogy na gęstość włosów i jako farmaceutka – śmiało mogę go polecić. Wysyp baby hair i znaczne zagęszczenie włosów nastąpiło u mnie po około 5-6-ciu miesiącach regularnego łykania kapsułek. Aktualnie włosy wyglądają tak:A tutaj porównanie 2014 roku i 2015 roku.Włosów nie prostuję, już takie są po wysuszeniu i rozczesaniu TT. A przez tyle lat je traktowałam prostownicą... brrr... Na porównaniu z 2014 r. i 2015 r. jak widać są ciut krótsze, przez częste podcinanie, ale przynajmniej się zagęściły. Farbować włosy muszę, bo mam już całkiem sporo siwych włosów, które nie patrzą na mój młody wiek (28 lat) i wyłażą na zawołanie ;) Ale teraz farbuję już tylko odrosty!Wiem, że moje włosy nie są idealne, ale przeszłam długą drogę „rekonwalescencji” i jestem zadowolona z efektów świadomej pielęgnacji :) A w przeciągu ostatnich kilku miesięcy usłyszałam sporo komplementów, co mnie strasznie ucieszyło i zmobilizowało do dalszej walki - nadal zapuszczam, żeby całkowicie pozbyć się cieniowania! :)Jak już wspominałam nie używam prostownicy, lokówki używam na specjalne okazje, suszę włosy chłodnym nawiewem suszarki. Na noc upinam włosy w koczek ślimaczek. Aktualna pielęgnacja: ♦ Farbowanie tylko odrostów raz na 4 tygodnie♦ Mycie włosów metodą OMO co 2 dzień ♦ Szampony: Vichy Dercos Neogenic, Klorane pokrzywowy, Ives Rocher na objętość, czasem jakiś Pantene ♦ Odżywki: wolę maski, jednak jeśli muszę szybko umyć włosy, to używam: Isana złota z olejkami, Garnier odżywka z morelą, Balsam Planeta Organica cedrowy i kilka innych rosyjskich kosmetyków ♦ Maski: wszystkie Planeta Organica są świetne: toskańska, czarna marokańska, ajurwedyjska, tajska; Biovax pomarańczowy i z proteinami mlecznymi; Kallos al latte (do emulgowania olejów jako pierwsze „O” w metodzie OMO), Ziaja z masłem kokosowym i inne. Najbardziej lubię używać masek po myciu pod czepek, na 20-30 minut. ♦ Oleje: awokado, ze słodkich migdałów, z pestek malin, z pestek winogron, arganowy, łopianowy – olejowanie suchych włosów kilka godzin przed myciem ♦ Serum (tylko na końcówki): Mythic Oil, Goldwell Riche Repair, CHI."_________________________________________  Delecji jeszcze raz gratuluję pięknej metamorfozy,a Wam życzę miłego dnia. :)

Gorące nożyczki czy maszynka? Czym lepiej podcinać końcówki?

BlondHairCare

Gorące nożyczki czy maszynka? Czym lepiej podcinać końcówki?

Czyli jedno z częściej zadawanych pytań na blogu. :) Zarówno gorące nożyczki, jak i maszynka sprawdzają się najlepiej wtedy, gdy pragniemy podciąć włosy na prosto lub w kształcie U czy V. Która metoda strzyżenia bardziej przypadła mi do gustu?Cena usługCeny usług różnią się w zależności od salonu, a nawet miasta. Za strzyżenie maszynką (na sucho lub wilgotno) zapłacimy już od kilkunastu złotych, natomiast strzyżenie włosów na gorąco kosztuje średnio około 90 zł.Dostępność usługMaszynką podetniemy włosy w większości salonów, możemy to również zrobić w domu (za kilka dni maszynka do strzyżenia będzie w ofercie Lidla - KLIK ). Gorące nożyczki dostępne są jedynie w wybranych salonach fryzjerskich (lista salonów oferujących Thermocut: KLIK).Ostre końcówki po podcięciuDzięki strzyżeniu maszynką możemy uzyskać ostre, równo podcięte końcówki, które sprawiają wrażenie gęstych. Po podcięciu nożyczkami końcówki są również proste, ale jednak bardziej miękkie.Zdrowie końcówek po podcięciuCo prawda moje włosy zostały podcięte gorącymi nożyczkami dopiero 5 tygodni temu, ale już teraz mogę stwierdzić, że gorące nożyczki sprawdziły się pod tym względem zdecydowanie lepiej niż maszynka - końcówki są w zasadzie wolne od białych kulek (po cięciu maszynką widoczne były na najsłabszych pasmach od razu).Czy dobór narzędzia jest najważniejszy podczas strzyżenia włosów?Zarówno maszynka, jak i nożyczki muszą być bardzo ostre, aby podcięte nimi końcówki były w pełni zdrowe i dobrze się układały. Jako posiadaczka uwrażliwionych włosów wiem, że równie ważne są pozostałe czynności wykonywane przez fryzjera, takie jak mycie, rozczesywanie, suszenie czy technika cięcia. Już jednokrotne pranie włosów zamiast delikatnego mycia, szarpanie zamiast rozczesywania czy chaotyczne strzyżenie może skończyć się dużą ilością połamanych włosów. Zdrowie włosów zależy więc nie tylko od samych nożyczek czy maszynki, ale również od umiejętności fryzjera.Gorące nożyczki czy maszynka?Końcówki po podcięciu gorącymi nożyczkami są zdrowsze, ale po podcięciu maszynką są takie jak lubię - gęste, ostre i ładnie się układają, dlatego maszynką będę najczęściej podcinać swoje włosy. A którą metodę Wy wolicie? Gorące nożyczki, zwykłe nożyczki fryzjerskie czy strzyżenie maszynką?Powiązane posty:Efekt po strzyżeniu włosów gorącymi nożyczkamiCięcie włosów od linijki - strzyżenie maszynkąPodcinanie włosów maszynką - styczeń 2015

Detoks dla cery | Dwa miesiące bez kremowania i olejowania twarzy

BlondHairCare

Detoks dla cery | Dwa miesiące bez kremowania i olejowania twarzy

Gdy dwa miesiące temu spojrzałam na swoją cerę, byłam przerażona. Skóra była zaczerwieniona, przebarwiona, pełna otwartych zaskórników, błyszcząca i jednocześnie mocno sucha. W tym samym czasie spojrzałam na skórę na brzuchu, która była gładka i optymalnie nawilżona, mimo że niemal w ogóle nie poświęcam jej uwagi. Wtedy postanowiłam podjąć wyzwanie i odzwyczaić cerę od zbyt intensywnego nawilżania i natłuszczania - w końcu minimalistyczne podejście do pielęgnacji doskonale sprawdziło się w pielęgnacji włosów. :)Celowo nie wspominałam wcześniej na blogu o moim eksperymencie z dwóch powodów: po pierwsze nie wiedziałam czy wytrwam, a po drugie jego skutki wydawały mi się wtedy niebezpieczne. ;) Po dwóch miesiącach mogę stwierdzić, że cieszę się, że w końcu zdecydowałam się na ten krok.Dlaczego postanowiłam zrezygnować z olejowania i kremowania?O ile nauczyłam się stosować minimalistyczne podejście w pielęgnacji włosów ( klik ), w pielęgnacji twarzy wciąż miałam tendencję do nakładania zbyt dużej ilości kremów, olejów czy zbyt silnego złuszczania. W końcu moja cera się zbuntowała i zaczęła sprawiać mi dużo problemów:♦ zaskórniki otwarte na nosie i wokół niego stały się bardzo mocno widoczne, a pory rozszerzone (rozprowadzając podkład na skórze musiałam go długo wtykać w pory, aby wygładzić skórę),♦ na czole i przy linii twarzy było mnóstwo drobnych wyprysków, które nie znikały,♦ na twarzy było kilka widocznych pryszczy, które nie chciały się zagoić przez kilka tygodni,♦ na delikatnej skórze pod oczami pojawiła się charakterystyczna "kaszka", czyli drobne, białe krostki,♦ zmarszczki pod oczami stały się dużo bardziej widoczne niż zwykle,♦ skóra była ewidentnie "przeolejowana" i "przekremowana" - świeciła się, pojawiało się dużo suchych skórek i wymagała złuszczania co 2-3 dni.Przebieg eksperymentuNa początku kremowałam lub olejowałam tylko te miejsca, na których odczuwałam ściągnięcie - skórę pod oczami i wokół ust. Po około dwóch tygodniach skóra przyzwyczaiła się do nowej pielęgnacji i nawet po umyciu twarzy kranówką nie czułam większej różnicy. Po miesiącu cera zaczynała się wygładzać i oczyszczać - zaczęły znikać wypryski i zaskórniki, które obecnie są niemal niewidoczne (w porównaniu do tego, co było jeszcze kilka tygodni temu). Skóra przestała się świecić i nadmiernie łuszczyć, a peeling mogę wykonywać raz na tydzień lub dwa.Jak pielęgnowałam skórę podczas detoksu?Podczas detoksu stosowałam kilka razy w tygodniu naturalne maseczki, które jednocześnie koiły moją skórę i ją delikatnie nawilżały:♦ maseczkę z miodu ( klik ),♦ maseczkę z awokado ( klik ),♦ maseczkę z mango ( klik ),♦ maseczkę ze spiruliny ( klik ),♦ maseczka z mydła Aleppo z czarnuszką ( klik ),♦ maseczka ze świeżego miąższu z aloesu ( klik ).Przed ekspozycją na słońce nakładałam na twarz krem z filtrem (Iwostin SPF 50+).Ważną kwestią było też odżywianie. Unikałam cukru, mleka i glutenu, a piłam dużo koktajli i soków.Jak wygląda obecnie moja pielęgnacja twarzy ?♦ Oczyszczanie i złuszczanieDo oczyszczania i złuszczania cały czas używam szczoteczkę Philips Visa Pure ( klik ).♦ OdżywianieRaz na 2-3 dni odżywiam cerę jedną z maseczek, o których pisałam wyżej.♦ Nawilżanie i natłuszczanieDo nawilżania i natłuszczania stosuję delikatny krem organiczny marki Pose. Najpierw wcieram krem w dłonie, a następnie nawilżonymi dłońmi dotykam skórę na twarzy. Dzięki temu krem nakładam w naprawdę niewielkiej ilości. :)♦ Ochrona przed słońcemZe względu na wysoką skłonność do przebarwień, zawsze mam przy sobie krem z filtrem (Iwostin), który chroni moją skórę przed słońcem. Kremy z wysokim filtrem są gęste i mają ciężką konsystencję, dlatego nie używam ich podczas zachmurzenia lub deszczowych dni.Moja cera nigdy nie była i nie będzie idealna, ale dzięki minimalistycznej pielęgnacji wygląda naprawdę dużo lepiej. Do napisania tego wpisu zachęcił mnie też komplement od koleżanki, która powitała mnie słowami "co zrobiłaś, że masz teraz taką ładną cerę?". :)Jestem ciekawa, czy któraś z Was również podjęła próbęodzwyczajenia cery od kremowania. Podzielcie wrażeniami. :)PS Egzamin dyplomowy zdany, dziękuję za kciuki. :* Zaraz odpowiem na zaległe komentarze. No i wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka! :)))

Maj na zdjęciach

BlondHairCare

Maj na zdjęciach

Moje włosy - maj 2015 | 23 miesiące bez farbowania włosów

BlondHairCare

Moje włosy - maj 2015 | 23 miesiące bez farbowania włosów

Już w przyszłym miesiącu miną 2 lata, odkąd nie farbuję włosów. Mimo że czasami mam ochotę zmienić ich kolor, zaprzestanie farbowania było moją najlepszą włosową decyzją, która zrewolucjonizowała kondycję moich porowatych włosów. :) Będąc na spacerze na poznańskim Starym Rynku udało mi się sfotografować włosy w różnym świetle: w ostrym słońcu, podczas zachmurzenia oraz w cieniu (w każdym wyglądają inaczej).W słońcu, rozwiane wiatrem:W słońcu, w trakcie rozczesywania:W słońcu, po rozczesaniu:Podczas zachmurzenia:W cieniu:A tak wyglądałam w czerwcu 2013. ;) Już się przyzwyczaiłam do ciemniejszych włosów i patrząc na poniższe zdjęcie mam wrażenie, że jest na nim zupełnie inna osoba (abstrahując od tego, że jeszcze dwa lata temu ważyłam kilka kilogramów więcej). A jak Wy sądzicie: jasny czy ciemny blond? :)Pielęgnacja moich włosów w ostatnim czasie była ograniczona do minimum. Od kilku tygodni ani razu nie olejowałam włosów - jedynie je myłam, szczotkowałam, odżywiałam maskami i zabezpieczałam silikonowym serum. Wśród maseczek królowały dwa dodatki - owoc mango (klik) i mąka ziemniaczana (klik),  którą uwielbiam. :)Pielęgnację włosów ograniczyłam do minimum, ale zabrałam się ostro za swoje zdrowie i odżywianie. Mam nadzieję, że jednym ze skutków ubocznych tych działań będzie szybsze tempo przyrostu włosów, bo bardzo bym chciała pozbyć się już porowatych końców. :) Miłego dnia! 

Włosy dysplastyczne

BlondHairCare

Włosy dysplastyczne

Gdy moje włosy były zniszczone rozjaśnianiem i prostowaniem, wszystkie były jednakowo suche, szorstkie, urywały się tuż po próbie naciągnięcia. Teraz, gdy udało mi się je nawilżyć i wygładzić, coraz częściej zaczęłam zwracać uwagę na pojedyncze włosy o dziwnej strukturze, które różnią się od reszty i są trudne do opanowania - włosy dysplastyczne.Choć takie włosy występują praktycznie u każdego, w książkach, które posiadam oraz w Internecie nie ma żadnych kompleksowych informacji na ich temat. Mało tego, w wielu artykułach włosy takie nazywa się dysplastycznymi, w innych dystroficznymi, a w jeszcze innych skręconymi i można się naprawdę pogubić.Są dużo grubsze niż pozostałe, szorstkie, sztywne, suche, kruche i przypominają cienki, pokarbowany drucik. Przy lekkim pociągnięciu włos dysplastyczny wypada z głowy bez większego bólu lub urywa się w połowie. Rozerwanie takiego włosa na dwie części też nie wymaga siły - praktycznie nie rozciąga się tylko od razu się rozrywa. Niektóre mają delikatnie chropowatą strukturę, inne są bardzo grube i szorstkie. Niektóre rosną pojedynczo, inne w kępkach. Niektóre są proste, inne zwijają się w kształt litery S. Na swojej głowie znalazłam jedno miejsce, z którego wyrastają włosy dysplastyczne, jest nim czubek głowy.Jeśli występują na głowie w niewielkiej ilości, giną w gąszczu zdrowych włosów i są praktycznie niezauważalne. Problem zaczyna się, gdy jest ich naprawdę dużo - wówczas zniekształcają całą fryzurę, która sprawia wrażenie wiecznie napuszonej. Z nadmiarem włosów dysplastycznych zmaga się Klaudia, dlatego zapraszam Was do jej wpisu:http://kuferek00.blogspot.com/2012/06/wosy-dysplastycznedystroficzne.htmlProblemy CzytelniczekDługo odkładałam napisanie tego wpisu, ponieważ wydawało mi się, że został wyczerpany przez inne blogerki, ale wciąż na bloga docierają osoby, które poszukują porad w sprawie "dziwnych włosów". Oto jak włosy dysplastyczne opisują Czytelniczki:Klau4 stycznia 2015 12:54(...)Kilka tygodni temu zauważyłam, że moje odrosty są zupełnie czarne. Na szczęście tylko pojedyncze, niektóre włosy. Te właśnie czarne włosy są tylko przy głowie (końcówki ombre->pośrodku mój naturalny->przy głowie czarne). Są mega grube, jeszcze grubsze niż moje naturalne, sztywne (wręcz przypominają szczecinę jakiegoś zwierza). Wystarczy takiego włosa złapać w dwa palce i wypada bez ciągnięcia (sądząc po podłużnym zgrubieniu na końcu razem z cebulką). Jak już wypadnie, ta czarna część jest mega skręcona jak z jakiegoś afro, a moje włosy zawsze były proste i największe starania fryzjerów nie pomagały ich np zakręcić w loki. Włos ten zachowuje się jak sprężynka- rozciągnę w palcach, puszczę to się zwija...Nie mam pojęcia o co chodzi, tych czarnych dziwnych włosów obserwuję coraz więcej i zaczynam panikować... Może ktoś pomoże ?Agnieszka Adaszyńska6 maja 2015 18:44(...)Ok a teraz problem:Mam jedno pasmo wlosow ktore 'nie jest moje' - wyglada jak bardzio wysuszone, spalone. zniszczone, rozdwojone - jak lalka barbie, myslalam zeby wyciac to pasmo calkowicie ale jest za duze i mialabym lysy placek. Reszta wlosow czyli powiedzmy jakies hmm 90% jest zajebiste - no bez kallosa matowe ale do przezycia :)Od razu uprzedze temat diety - zmienilam radykalnie, siemie lniane jem prawie codziennie, pije od 2 lat pokrzywe z 5 razy w tygodniu.. Moja prosba brzmi - niech mi ktos pomoze! Moze ktos tez tak ma? Dołączyłabym fotki ale nie wiem jak :pBłagam o pomoc włosomaniaczki!!! Bo już lata z tym żyje i cholery dostaje :( nie po to zapuszczam i wydaje miliony monet na te wszelkie ciapractwa do kudlow :DAnia W5 lutego 2014 14:04(...)niestety włosy pomimo tak troskliwej pielęgnacji łamią się na całej długości (po złamaniu zostaje charakterystyczna biała końcówka o której mówiłaś). mam włosy o 2 strukturach- jedne są proste- te spod spodu i jakby 'karbowane'- po przejechaniu palcami wyczuwa się znaczne nierówności. myślałam że może to być jakieś zwyrodnienie cebulek, które 'produkują' takie chropowate włosy. sama jednak nie wiem z czego może to wynikać, bo staram się zdrowo odżywiać, jem dużo warzyw, owoców, stosuję suplementy.Jeśli którakolwiek z Was ma jakiś pomysł, poradę, to prosiłabym o komentarz,Pozdrawiam!:)Zniszczone czy dysplastyczne?Niekiedy włosy zniszczone, np. z powodu licznych otarć (o poduszkę, zagłówki, wisiorki), trwałej, rozjaśniania czy dekoloryzacji są bardzo szorstkie i chropowate, łatwo można je pomylić z włosami dysplastycznymi. Struktura włosa zniszczonego jest naruszona zwykle na końcach, natomiast włosa dysplastycznego już od samej nasady. Na swojej głowie znalazłam kilka włosów, które wyglądały jak włosy dysplastyczne, ale w rzeczywistości były zniszczone (rozpulchnione) - odrost był gładki, natomiast rozjaśniana część mocno chropowata. Z drugiej strony na mojej głowie są też włosy, które są gładkie na końcach, natomiast chropowate u nasady.Co możemy zrobić, aby pozbyć się włosów dysplastycznych?Tak naprawdę nie ma żadnego sposobu, aby w ciągu kilku dni czy tygodni zwalczyć problem dysplastycznych włosów, szczególnie, że nie są znane przyczyny ich wyrastania (mogą to być uwarunkowania genetyczne, nieodpowiednia dieta czy zaburzenia hormonalne). Jeśli chcemy podjąć walkę z takimi włosami, musimy przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość i systematycznie działać na nie z każdej strony:1. Ograniczyć zabiegi ingerujące w strukturę włosów. Gdy znajduję włos dysplastyczny, zwykle bliżej mu się przyglądam. Naturalny odrost jest znacznie gładszy niż część włosa, którą kiedyś rozjaśniałam.2. Wprowadzić emolientową, zmiękczającą i wygładzającą pielęgnację. Co prawda takich włosów nie da się trwale uelastycznić i wygładzić, ale dzięki emolientom (olejowanie, maski emolientowe, silikonowe sera) mają szansę wyglądać dużo lepiej.3. Odżywiać włosy od wewnątrz. Im włosy są lepiej odżywione od wewnątrz, tym rosną mocniejsze i z mniejszą liczbą defektów. Zamiast zakupu kolejnego suplementu, postawmy na zbilansowaną dietę.4. Uzdrowić funkcjonowanie całego organizmu. Na stan włosów i skóry wpływa nie tylko dieta, pielęgnacja i to, w jaki sposób obchodzimy się z nimi na co dzień, ale również nasze zdrowie (gospodarka hormonalna itp.).5. Zadbać o skórę głowy. Skóra głowy jest fabryką włosów, dlatego jeśli chcemy, aby włosy wyrastały zdrowe, zdrowa musi być też skóra głowy: nawilżona, dotleniona i odżywiona.Nigdy nie skupiałam się na swoich włosach dysplastycznych, w zasadzie zwróciłam na nie uwagę dopiero dzięki Wam. Jeśli uda mi się znaleźć jakieś rozwiązanie, na pewno podzielę się nim na blogu. :) A może Wy odkryliście skuteczne sposoby zwalczania lub tuszowania takich włosów?

Wypadanie włosów | Pytania do eksperta

BlondHairCare

Wypadanie włosów | Pytania do eksperta

Wypadanie włosów to bardzo poważny problem, z którym zmaga się wiele kobiet, również czytelniczki mojego bloga. W związku z tym, że niedługo będę miała okazję przeprowadzić wywiad na ten temat z ekspertem, chciałabym, aby był dla Was jak najbardziej przydatny oraz abyście miały w nim również swój udział. :)Jeśli zmagacie się z wypadaniem bądź przerzedzeniem włosów i są kwestie, które Was nurtują, napiszcie o tym w komentarzu. Wskażcie również pytania, które chciałybyście zadać ekspertowi.Jednocześnie nie mogę obiecać, że wszystkie pytania otrzymają odpowiedź, ale na podstawie zadanych przeze mnie i przez Was pytań postaram się stworzyć post, który będzie pomocny dla wielu osób zmagających się z tym problemem.Czekam na Wasze pytania i życzę przyjemnego wieczoru. :)Jutro bądź pojutrze, tak jak obiecałam, pojawi się wpis o włosach dysplastycznych.Poprzednie wpisy:Metamorfoza Pani MariiWiosenna lista marzeńList od FabJulusMaseczka z mango