„Bądź gotowa na Karnawał”. Trendy 2017

Lady of the House

„Bądź gotowa na Karnawał”. Trendy 2017

Bądź gotowa na Karnawał – Manicure Hybrydowy

Lady of the House

Bądź gotowa na Karnawał – Manicure Hybrydowy

„Bądź gotowa na Karnawał”. Makijaż krok po kroku

Lady of the House

„Bądź gotowa na Karnawał”. Makijaż krok po kroku

Nasz świąteczny klimat w DDTVN

Lady of the House

Nasz świąteczny klimat w DDTVN

Jak ułatwić sobie życie w Nowym Roku? KONKURS!

Lady of the House

Jak ułatwić sobie życie w Nowym Roku? KONKURS!

Tablica świetlna DIY

Lady of the House

Tablica świetlna DIY

Poczuj się dobrze w te święta – makijaż krok po kroku

Lady of the House

Poczuj się dobrze w te święta – makijaż krok po kroku

Drewniane Świeczniki  DIY

Lady of the House

Drewniane Świeczniki DIY

Poczuj się dobrze w te święta – manicure hybrydowy DIY konkurs!

Lady of the House

Poczuj się dobrze w te święta – manicure hybrydowy DIY konkurs!

Poczuj się dobrze w te święta – stylizacja

Lady of the House

Poczuj się dobrze w te święta – stylizacja

Gwiazda Betlejemska DIY

Lady of the House

Gwiazda Betlejemska DIY

Lady of the House

Lekcja z pakowania

Mój zeszłoroczny pomysł na pakowanie prezentów wraz ze zdjęciami przedstawiającymi dorosłych z czasów, kiedy najbardziej czekali na święta, okazał się „strzałem w dziesiątkę”. I choć zgadzam się z ogólną zasadą, iż to „zawartość jest ważniejsza od opakowania”, to wciąż mając na uwadze radość bliskich trzymających w ręku podarunki, które już od samego początku tylko dobrze się zapowiadają, sprawił że również i w tym roku postanowiłam Ich zaskoczyć! Zacznę od tego, że tegoroczne święta w naszym wydaniu będą niezwykle praktyczne, kreatywne i pomysłowe. O tym czego będą dotyczyły dwa ostatnie punkty, dowiecie się niebawem, tymczasem chciałabym przekazać Wam kolejną lekcję z pakowania, a także przedstawić pomysły na trafione prezenty. Jednym z prezentów jaki podaruję najbliższym w tym roku, będą kosmetyki marki tołpa. Uważam pielęgnację za zawsze zawsze trafiony prezent. Szczególnie jeśli wybieramy mądrze, i decydujemy się na produkty spersonalizowane, wysokiej jakości, pozbawione parabenów. Marka tołpa we współpracy z blogerami, opracowała niezwykle przydatny projekt pt. „Świętuj mądrze”, którego założenia ściśle współgrają z moim podejściem do zakupów świątecznych. Nigdy nie kupuję prezentów, z których odbiorca nie byłby zadowolony. Uważam pospolite i przypadkowe prezenty, za wyraz braku uwagi w stosunku do obdarowywanego. Bardzo mi zależy, żeby każdy był zadowolony z prezentu otrzymanego ode mnie i zdecydowanie bardziej lubię obdarowywać, niż być obdarowywaną. Na stronie marki tołpa czytamy: „Kupujemy dziś za dużo produktów. Z tysięcy rzeczy wybieramy kolejne, a potem odstawiamy na półkę. A przecież tylko kupowanie tego, co naprawdę potrzebne, ma sens.” Niech to przesłanie stanie się Waszym mottem przewodnim w nadchodzącym miesiącu oraz szaleństwie zakupowym. Na stronie marki tołpa znajdziemy również ofertę zestawów świątecznych, których wybór jest na tyle obszerny, że każdy z powodzeniem dopasuje prezent do adresata. Wracając do pakowania… W tym roku również chciałabym zainspirować Was minimalizmem. Do wykonania opakowań będą Wam potrzebne tak powszechne akcesoria jak: papier ekologiczny, suszone plastry owoców, gałązki jodły, laski cynamonu oraz sznurek. A poprzez umiejętne połączenie tych dodatków, podarunki same w sobie będą opowiadały historie świąteczne. Jakim cudem? Zobaczcie sami! Bombeczki na choince: Skarpety świąteczne: Inicjały z cynamonu: Na stronie marki tołpa, znajdziecie kilka podobnych lekcji z pakowania. Dodatkowo możecie skorzystać ze świątecznej mapy myśli, która pomoże Wam w doborze trafionych prezentów pod choinkę. Jeśli natomiast chcielibyście sprezentować komuś kosmetyki, mam dla Was specjalny kod rabatowy! Na hasło: lady1116, czeka na Was -25% (ważność kodu upływa 25.12.2016)            

Świąteczny stół w dobrym stylu

Lady of the House

Świąteczny stół w dobrym stylu

Podświetlane okiennice DIY

Lady of the House

Podświetlane okiennice DIY

Fasolka po bretońsku

Lady of the House

Fasolka po bretońsku

Jak stworzyć przytulny kącik w domu? KONKURS!

Lady of the House

Jak stworzyć przytulny kącik w domu? KONKURS!

Gdy powieje chłodem…

Lady of the House

Gdy powieje chłodem…

Filmy na jesienne wieczory

Lady of the House

Filmy na jesienne wieczory

Oszczędzanie na codzień

Lady of the House

Oszczędzanie na codzień

Makijaż Czarownicy – krok po kroku

Lady of the House

Makijaż Czarownicy – krok po kroku

Las zamknięty w szkle DIY

Lady of the House

Las zamknięty w szkle DIY

Charakteryzacja Czarownicy DIY

Lady of the House

Charakteryzacja Czarownicy DIY

„MEBLE DO POKOJU DZIECIĘCEGO DIY” – PÓŁKA „CHMURKA”

Lady of the House

„MEBLE DO POKOJU DZIECIĘCEGO DIY” – PÓŁKA „CHMURKA”

Salon kąpielowy

Lady of the House

Salon kąpielowy

Kosmetyki z Apteki

Lady of the House

Kosmetyki z Apteki

Rozgrzewająca zupa cebulowa

Lady of the House

Rozgrzewająca zupa cebulowa

Metamorfoza salonu – efekt końcowy.

Lady of the House

Metamorfoza salonu – efekt końcowy.

Cel był prosty: tak odmienić nasz salon, aby nadać mu nieco wyrazu, odświeżyć go, ocieplić, dostosować do sezonu jesienno-zimowego oraz sprawić abyśmy znowu mogli spędzać w nim czas komfortowo i harmonijnie.  Szybki remont i zmiana charakteru poszczególnych pomieszczeń, stanowi nieprzemijający standard w wielu domach i to bez względu na daną porę roku. W końcu wszyscy chcemy mieszkać estetycznie i funkcjonalnie. Ponadto zmiany wystroju są niezwykle istotne dla naszego samopoczucia. Jak zatem przeprowadzić remont, aby uniknąć błędów wnętrzarskich, a cała metamorfoza odbyła się szybko, łatwo i przyjemnie? PROJEKT Odpowiedni projekt to podstawa! Wiele razy popełniłam błąd szybkiego przejścia do najmilszego etapu jakim jest dekorowanie. Zanim jednak cokolwiek kupimy, musimy dokładnie wiedzieć na jakim efekcie zależy nam finalnie. W przypadku remontu salonu po raz pierwszy stworzyłam wizualizacje planowanych zmian. I była to doskonała decyzja. Pomógł mi w tym nowy laptop HP Stream 13 z procesorem Intela oraz darmowy program online do projektowania wnętrz: Roomstyler 3D room planning tool. Nigdy nie spodziewałam się, że tak niedrogi komputer może oferować tak wiele możliwości! Wizualizacje okazały się po pierwsze: świetną alternatywą dla zakupów w sklepie stacjonarnym (bez nich spędzałam godziny nad wyborem tkanin, zastanawiając się jak dany kolor będzie się prezentował na tle pomieszczenia). Po drugie, mogłam przekonać się czy dana dekoracja lub mebel będzie pasował do całego wystroju przed dokonaniem zakupu. A po trzecie, projektowanie znacznie usystematyzowało wszystkie pomysły i inspiracje, układając je w jedną całość. Projekt pomógł mi również trafnie ocenić budżet remontu , dzięki czemu uniknęłam przykrego rozczarowania na końcu całej transformacji salonu. ŚCIANY Zaleca się aby ściany odświeżać minimum raz na pięć lat. W przypadku domu, w którym całe życie rodzinne tętni właśnie w salonie, ta potrzeba przyszła znacznie szybciej. Miałam dodatkowo ogromną pokusę na poeksperymentowanie z kolorem. Myślałam o czymś zaskakującym i ekstrawaganckim jednak chwilowe natchnienie szybko ostudziły wizualizacje. Intensywny kolor okazałby się przytłaczający w wypadku otwartej przestrzeni jaką tworzy salon. Znowu jasne barwy okazały się strzałem w dziesiątkę! Tym razem wybrałam kolor o 4 tony jaśniejszy dzięki czemu salon tryska energią a sam kolor stał się idealnym tłem do kolorowych i wyrazistych dekoracji. Zmieniłam również układ ściany głównej tzw. statement wall, która jest widoczna z każdego miejsca parteru naszego domu. Pojawiły się na niej oprócz zdjęć, także ulubione wiersze oraz ważne dla nas cytaty. Znalazł się na nich zarówno J. Twardowski jak i W. Myśliwski a cały motyw przewodni ściany związany jest z „przemijaniem”. ***Jeśli zastanawiacie się nad odświeżeniem ścian w domu wybierzcie dzień bez opadów. Przed przystąpieniem do malowania upewnij się również czy ściany nie wymagają uzupełnienia ubytków, do tego przyda Ci się gips lub gładź szpachlowa. TKANINY Tkaniny w domu to jedne z najbardziej charakterystycznych akcentów, budujących atmosferę i styl wnętrza. Nie wyobrażam sobie przytulnego, rodzinnego zakątku bez zasłon lub chociażby firan. Zdecydowałam się również w końcu na dywan, który doskonale zakotwicza wnętrze, w tym przypadku wykorzystałam go do wyznaczenia strefy wypoczynkowej. Wybrałam również nową narzutę na łóżko oraz poszewki na poduszki. Przy wyborze tkanin warto kierować się nie tylko wyglądem ale również praktycznym zastosowaniem: kupując zasłony zwróć szczególną uwagę na gniotliwość tkaniny, poziom przepuszczania światła oraz fakturę. W przypadku naszego salonu, gdzie okna znajdują się na każdej ze ścian, zarówno firanki jak i zasłony muszą być bardzo lekkie i delikatne w przeciwnym wypadku, bardzo przygasiłyby całe wnętrze. DEKORACJE/DODATKI Detale stanowią „kropkę nad i” każdego wnętrza. Wspaniale się złożyło, że cała metamorfoza przypadła właśnie na wczesną jesień. Uwielbiam tę porę roku i dary natury, które za sobą niesie. Nie mogło zabraknąć u nas szyszek, dyni, jarzębiny czy wrzosów. Nawet samą donicę na kwiaty oplotłam korą z brzozy. Jako że jesień rozpoczyna również prawdziwy festiwal światła, nie mogło zabraknąć i u nas blasku świec czy lampionów. Remont stał się także doskonałym pretekstem do wymiany żyrandolu, który stał się odtąd punktem centralnym salonu. Zobaczcie jak to wyglądało w praktyce: W naszym nowym salonie stało się niezwykle ciepło i przytulnie. Jestem zachwycona jego nowym obliczem i magiczną aurą która w nim panuje. Zachęcam Was do zmian w Waszych domach. Dobrze przeprowadzona metamorfoza wnętrza to gwarant doskonałego samopoczucia jego użytkowników. Więcej informacji o akcji komputerze HP Stream 13, na którym przygotowałam wizualizację, znajdziecie < TUTAJ >      

Lady of the House

30 dni oszczędzania.

Na wstępie musimy ustalić jedną zasadniczą kwestię – specjalistą od oszczędzania to ja niestety nie jestem;( Naszym domowym budżetem zajmuje się mój Mąż, który na co dzień pracuje w finansach. Dla mnie pieniądze są środkiem ułatwiający codzienne życie. Nigdy nie traktowałam ich również jako cel sam w sobie. W czasach kiedy zafascynowana starym kinem, z podziwem śledziłam losy Merilyn Monroe, zapamiętałam jedną z jej wypowiedzi, której przekaz brzmiał w rodzaju: „Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy”- i to zdanie szybko stało się również moją domeną.  Trochę mi wstyd. A już najbardziej, że przeczyta to mój Mąż. Otóż przygotowując się do napisania tego artykułu, w końcu musiałam przyznać sama przed sobą: NIE POTRAFIĘ DOBRZE GOSPODAROWAĆ PIENIĘDZMI. Co więcej słabo kontroluję bieżące wydatki a już najgorzej radzę sobie z oszczędzaniem…Żeby nie było jednak aż tak źle do końca… to jest też i druga strona medalu: znam się na zarabianiu i do tego mówiąc nieskromnie od zawsze miałam intuicję i smykałkę. Znajomy, usłyszawszy o moich przygotowaniach do stworzenia artykułu, polecił mi książkę, bestseller „The Wall Street Journal” Bogaty Ojciec, biedny ojciec – książka która brutalnie i dosłownie wytknęła mi wszystkie przewinienia związane z wydatkami. Kolejnym krokiem była prasa branżowa, a w niej milion sposobów na oszczędzanie. Większość z nich to naprawdę cenne i sensowne wskazówki, a ja – jak na pilnego ucznia przystało, wynotowałam sobie listę reguł i zasad codziennego oszczędzania. Uświadomiłam sobie jak wieloma złudzeniami kieruję się na co dzień. Przykład? Zakupy jako forma poprawy humoru. Myślimy sobie: „Rety tyle pracuję, chyba mogę sobie pozwolić na…”, „Jak nie teraz, to kiedy? Życie jest tak krótkie”, albo zupełne nieprzywiązywanie wagi do małych kwot: „5 zł za kawę, 10 zł ciasto – to przecież nic nie zmieni, w zamian za chwilę przyjemności”. Tymczasem zsumowanie tygodniowe wszystkich małych kwot pewnie nie wywrze na nas wielkiego wrażenia, za to już w podsumowaniu rocznym, czekać może na nas okrągła suma. Znalazłam doskonałe doświadczenie pt.” eksperymentem Marshmalow”, które w 1972 roku przeprowadził Walter Mischel na grupie przedszkolaków, a które to badanie doskonale obrazuje nasz schemat działania pod wpływem impulsu. Zadanie było proste: możesz zjeść słodycz teraz, albo poczekać 15 i wówczas otrzymasz takie dwie. Zresztą zobaczcie sami: Z logicznego punktu widzenia, opłacałoby się poczekać, a jednak pokusa chwili w niektórych przypadkach okazała się silniejsza. Dylemat: mieć teraz, czy poczekać chwilę i zyskać więcej – w najbliższym czasie będzie mi towarzyszył na co dzień. Pomyślałam, że trochę szkoda, że tyle pieniędzy miesięcznie przecieka mi przez palce, a ja na dobrą sprawę nie jestem w stanie powiedzieć na co dokładnie je wydaję. Postanowiłam przyjrzeć się przede wszystkim swoim wydatkom i tak przygotowując się do eksperymentu przez okrągłe 30 dni zbierałam wszystkie paragony, rachunki, kwity, faktury, którym teraz zamierzam się szczegółowo przyjrzeć. Dodatkowo, dowiedziałam się o bardzo popularnej i skutecznej metodzie zarządzania domowym budżetem. Nazywa się „systemem słoiczkowym” i polega na dzieleniu naszych dochodów na 6 słoików.    Pierwszy to 55% naszego miesięcznego wynagrodzenia. W nim winny mieścić się pieniądze na rachunki, ubrania, jedzenie, paliwo do samochodu.    Drugi o wartości 10 % dochodów to pieniądze których nie wolno wydać. Są to lokaty bankowe, inwestycje, innymi słowy są topieniądze które mają finalnie zapracować na naszą wolność finansową.    Do trzeciego słoika powinniśmy umieścić kolejne 10 % w których mieszczą się tzw. „wydatki nieprzewidziane” jak naprawa czy nieplanowany remont    Kolejne 10% w czwartym słoiku, powinno zostać przeznaczone na nasze przyjemności, hobby, ekstragadżety i rozrywki.    10% z piątego słoika zaleca się przeznaczyć na edukację. W tym może być zarówno szkolenie nasze jak i kształcenie Dzieci.    Ostatnie 5% autor systemu słoiczkowego T. Harv Eker sugeruje przeznaczyć na cele charytatywne, tłumacząc jednocześnie, że „celem wolności finansowej jest również możliwość pomagania innym”. Metoda słoiczkowa jest dla mnie dużą inspiracją w kwestii zarządzania domowym budżetem. Tym bardziej, że nie specjalnie przepadam za tabelkami w Exelu. Autor systemu zaznacza jednak aby ilość procentową dopasować do realnie ponoszonych kosztów. Taka analiza jest jednak możliwa tylko dzięki zbieranym paragonom przez ostatnie 30 dni. To tyle teorii. Kolejny miesiąc pokaże czy kontrolując codzienne wydatki, uda mi się zaoszczędzić choć trochę;)     Wpis powstał w ramach współpracy z Bankiem BGŻ

„MEBLE DO POKOJU DZIECIĘCEGO DIY” – STOLIK DO ZABAW KLOCKAMI

Lady of the House

„MEBLE DO POKOJU DZIECIĘCEGO DIY” – STOLIK DO ZABAW KLOCKAMI

Grafologia. Pismo jak lustro.

Lady of the House

Grafologia. Pismo jak lustro.